GKS Katowice – Widzew Łódź 1:0 (1:0)
8 lutego 2026, 19:31 | Autor: RyanKolejne rozczarowanie przynieśli swoim kibicom piłkarze Widzewa Łódź. W niedzielnym spotkaniu 20. kolejki Ekstraklasy zespół Igora Jovićevicia przegrał na wyjeździe z GKS Katowice 0:1. Jedyna bramka padła w ostatniej akcji pierwszej połowy, a jej autorem był obrońca Lukas Klemenz.
Po nieudanym początku roku, jakim bez wątpienia była domowa porażka z Jagiellonią Białystok, czerwono-biało-czerwoni przyjechali do stolicy województwa śląskiego w bardzo bojowych nastrojach. Zbudowana za miliony euro drużyna przystępowała bowiem do meczu z przedostatniej pozycji w ligowej tabeli. Pech dopadł ją jeszcze przed pierwszym gwizdkiem – z powodu choroby wystąpić nie mógł Stelios Andreou, a tuż przed wyjściem na rozgrzewkę miejsce przewidywanego do gry od początku Mariusza Fornalczyka zajął Angel Baena.
Początek spotkania był nadspodziewanie spokojny. W tempie dalekim od szaleńczego to goście dużo częściej utrzymywali się przy piłce, a „Gieksa” wyraźnie czyhała na błąd i okazję do skontrowania. Miejscowi mieli też swoje momenty po stałych fragmentach, ale Bartłomiej Drągowski nie narzekał na nadmiar pracy. W 15. minucie padł pierwszy strzał, a oddał go Baena, celując niezbyt mocno w sam środek bramki Rafała Strączka. Odpowiedział próbą z dystansu Alan Czerwiński – obok słupka.
Drugi z trzech kwadransów pierwszej połowy stał głównie pod znakiem boiskowego chaosu z obu stron, na co być może drobny wpływ miała pogarszająca się pogoda w postaci padającego śniegu. Wyjątki to mocno niecelne uderzenie Sebastiana Bergiera czy nieudana szarża indywidualna Osmana Bukariergo. Po strzale Juljana Shehu doszło natomiast do tzw. obcierki i skończyło się rzutem rożnym, po którym z dystansu kropnął tuż obok bramki Christopher Cheng.
W 33. minucie groźnie lewą stroną z piłką pobiegł Marcin Wasielewski i do końca sam starał się kończyć akcję, ostatecznie uderzając lekko, z czym bez trudu poradził sobie Drągowski. Cały czas Widzewiacy mieli optyczną przewagę i wydawali się kontrolować pojedynek. Niestety w ostatniej minucie Katowiczanie wywalczyli rzut rożny, po którym bez opieki pozostał Lukas Klemenz. Obrońca skorzystał ze sprzyjających okoliczności i głową posłał piłkę do siatki! Tuż po tym Damian Kos zarządził przerwę.
Igor Jovićević ufał swoim wybrańcom, ponieważ pomimo niekorzystnego wyniku na drugą połowę wystawił takie sam skład. Straty mogły zostać szybko odrobione, gdy do główki po dośrodkowaniu z kornera nieco nieoczekiwanie dopadł Shehu, lecz trafił tylko w boczną siatkę. Na kolejny ciekawszy akcent trzeba było czekać niespełna dziesięć minut, gdy celnie uderzył Mateusz Kowalczyk, ale Drągowski sobie poradził. Tuż przed upływem godziny nastąpiły pierwsze personalne roszady i na murawie pojawili się Fornalczyk oraz Fran Alvarez.
Obraz spotkania za bardzo się nie zmieniał, a bliżsi zdobycia gola byli nawet gospodarze. W 67. minucie Lukas Lerager niefortunnie interweniował przed polem karnym, do piłki dopadł Wasielewski i miał szansę na pokonanie Drągowskiego, lecz reprezentacyjny golkiper zdołał zareagować. Z rzutu wolnego pomylił się z kolei Bartosz Nowak. Kwadrans przed końcem do gry weszli Lindon Selahi oraz Andi Zeqiri.
Dopiero w 78. minucie Łodzianie mieli cień szansy na wyrównanie. Wysoki przerzuty Chenga zgrał do Alvareza Bukari, jednak Hiszpan strzelił z woleja nad poprzeczką. Akcja momentalnie przeniosła się na drugą stronę i najpewniej przed utratą drugiej bramki uchronił przyjezdnych kiks w wykonaniu Nowaka. Celnie, choć zbyt lekko, uderzył natomiast rezerwowy Eman Marković. Szczególnie martwić mógł fakt, iż cały cza to GKS był drużyną o większym potencjale ofensywnym i kompletnie nie zanosiło się na zdobycie chociaż punktu.
Zawody zostały przedłużone aż o sześć minut, ale i to nie przybliżyło ekipy RTS do remisu. Jedyna konkretną okazję miał Zeqiri, ale fatalnie złożył się do główki i jego zagranie tylko na siłę można uznać za strzał. W 94. minucie doszło do sporej kontrowersji z udziałem… Kosa! Fanom z Piłsudskiego musiały przypomnieć się obrazki sprzed dwóch lat z Krakowa, bo arbiter ten podyktował rzut karny po faulu na Bukarim, by po analizie na monitorze zmienić decyzję! Końcówka, choć bardzo nerwowa i toczona aż do 103. minuty, niczego już nie zmieniła.
Widzewiacy nie wrócą póki co na swój stadion. W najbliższą sobotę znów zagrają na wyjeździe, tym razem udając się na ciężki teren do znajdującego się w czołówce beniaminka, Wisły Płock.
GKS Katowice – Widzew Łódź 1:0 (1:0)
45′ Klemenz
GKS:
Strączek – Czerwiński (76′ Kuusk), Jędrych, Klemenz – Jirka, Kowalczyk, Milewski, Wasielewski – Wdowiak (71′ Marković), Nowak (90+2′ Błąd) – Zrelak (71′ Szkurin)
Rezerwowi: Kudła – Rogala, Swatowski, Łukasiak, Gruszkowski, Kokosiński
Trener: Rafał Górak
Widzew:
Drągowski – Isaac, Wiśniewski, Visus, Cheng – Kornvig (59′ Alvarez), Lerager, Shehu (74′ Selahi) – Baena (59′ vFornalczyk), Bergier (74′ Zeqiri), Bukari
Rezerwowi: Ilić, Kikolski – Krajewski, Therkildsen, Żyro, Kozlovsky, Gallapeni, Pawłowski
Trener: Igor Jovićević
Żółte kartki: Zrelak, Czerewiński, Jirka, Strączek – Wiśniewski, Lerager
Sędzia: Damian Kos (Wejherowo)
Widzów: 10 594






Jagiellonia Białystok
Wisła Płock
Górnik Zabrze
Zagłębie Lubin
Cracovia
Raków Częstochowa
Lech Poznań
Radomiak Radom
Korona Kielce
GKS Katowice
Lechia Gdańsk
Motor Lublin
Piast Gliwice
Pogoń Szczecin
Arka Gdynia
Legia Warszawa
Widzew Łódź
Termalica Nieciecza 
Legia II Warszawa
Warta Sieradz
ŁKS Łomża
Ząbkovia Ząbki
Wigry Suwałki
Wisła II Płock
Świt Nowy Dwór Maz.
Broń Radom
KS CK Troszyn
Lechia Tomaszów Maz.
Olimpia Elbląg
Widzew II Łódź
Jagiellonia II Białystok
GKS Bełchatów
Mławianka Mława
GKS Wikielec
KS Wasilków
Znicz Biała Piska
Panie Dobrzycki pora pociągnąć do odpowiedzialności ten zaciąg szczeciński za decyzję personalne i rozpieprzenie milionów euro.
Bardzo dobrze Konrad to ująłeś…w dodatku oddać stracone pieniądze z własnej kieszeni.
Nie pierwszy raz okazuje się, że do wydawania dużych pieniędzy trza mieć głowę równie mądrą, jak do ich zarabiania.
Ten zaciąg sam się tu nie zgłosił tylko ktoś ich tu ściągnął nie sądzisz? Mam wrażenie że my kibice też nazbyt zaufaliśmy Dobrzyckiemu tylko dlatego że ma pieniądze i chce je wydawać akurat w Widzewie. Ale czy na pewno zna się on na piłce? Czy wie jak buduję się drużynę? Koniec końców to on jest odpowiedzialny za wszystko co się obecnie dzieję..nie wystarczy mieć pieniądze żeby odnieść sukces. Na dzień dzisiejszy biedniejszy Stamirowski mógłby wielu rzeczy nauczyć Pana Roberta i może wyszłoby z tego coś ciekawego a tak mamy niezły bałagan. Pan Wichniarek którego tak żegnaliśmy z klubu to takich… Czytaj więcej »
Stamirowski mógłby nauczyć :))))) Jeśli Stamirowski nie pisał tego komentarza to ja nie mam słów.. Stamirowski już „nas uczył”,jak nauczyć się przegrywać seriami w domu, jak ściągać zawodników najtańszym kosztem wmawiając Nam,że zawodnik za 1 mln euro i za darmo (bez względu na sposób selekcji) nie ma różnicy w klasie..Zresztą kto wybrał Nikoliciusa /Sopica ,którzy także przyczynili się do tego,że ten sezon jest jaki jest? I to tak pokrótce o epoce Stamirowskiego, która trwała w epoce ,w której Ekstraklasa była dużo biedniejsza i słabsza. Tam nawet nie było cienia nadziei na to, że o coś walczymy . Ośrodek zbudował Nam… Czytaj więcej »
A pamiętasz słowa słowa Adamczuka, że bierze pełną odpowiedzialność za trenera i transfery, bo ja pamiętam doskonale. Na YouTube jest masa Jego wypowiedzi, którą powtarzał jak mantrę.
ci ludzie ze szczecina to taka piata kolumna ligi.
ktoś im zlecił wyeliminować Widzew z extraklasy.
Proponuję kupić jeszcze 5 to będziemy mieli drużynę! Kasa, nazwiska, indywidualności nie grają! W polskiej lidze trzeba mieć 11 wojowników a nie 30 kolesi co przyszło tu za kasą!
Ale jak ich znaleźć ?
Trzeba budować kolektyw krok po kroku, szatnię która żyje, na boisku jeżdżą na tyłkach a po meczu idą na piwo.
Taktycznie trzeba grać blisko, podwajać, potrajać, zagrać z pierwszej piłki, wyjść na szybkości do prostopadłych piłek, zmuszać przeciwnika do błędów, ale przede wszystkim trzeba strzelać na bramkę, chyba że będą przyznawać punkty za posiadanie piłki.
Recepta na już! Poukładać te klocki tak żeby zamiast grania w piłkę stworzyć oddział specjalny który będzie skuteczny i wykona misję, gdzie życie jednego będzie zależeć od drugiego.
Ale jak to? Takie zachwyty przecież były. taki entuzjazm. taaaaakie transfery!!
I właśnie przez ten sztuczny entuzjazm też jest jak jest, piłkarzom obiecano, że te mecze same się będą wygrywać. Trener bajlando uśmiechnięty z najlepszą pensja w lidze i dziwnymi decyzjami i totalnie braku jakiegokolwiek stylu.
Widzew gra obecnie najgorszą piłka od kilku minionych sezonów…
Gra dramat drużyna dramat zostaje walka o utrzymanie
Może wreszcie dać sobie spokój z chorwackimi trenerami. Nie da się ukryć, że Widzew bez „gwiazd” dwa lata temu grał po prostu lepszą piłkę niż dzisiaj. Ba, zespół gra zdecydowanie gorzej niż kiedy zaczynał rozgrywki. Przede wszystkim trener. Co ten człowiek zrobił z zespołem przez przerwę zimową? Obecnie, to jest zespół (z taką grą) na środek tabeli, ale 1 ligi. Brak jakiegokolwiek rozgrywania sensownego w ataku. Brak pomysłu. Piłkarze nie widzą co mają grać. Jak ugryźć przeciwnika. Ten cały tzw. sztab niech idzie na pizze i zwolni miejsce dla profesjonalistów. Dotyczy to również działaczy.
a jak tam ocena Pana Adamczuka co zatrudniał i wziął „zbudował” nam drużynę zlepek piłkarzy z różnych lig, nie pasujących pod każdym kątem do siebie, as każdy z nich miał robić różnicę i to z jakością „na już”. Wichniarek by lepiej nam ulepił tu drużynę…
Czekam na news, że Akere znów strzelił i Meissa Ba oraz Teklic się rozkręcają – a było już zaklimatyzowani…
trener do wywalenie tylko nie ma kogo wziasc . magiera zajety zostaje czesław m. z tym obecnym trenerem czeka nas spadek zero progresu zespołu i zawodników indywidualnie. wtorek sroda nowy trener co ma pojecie o polskiej lidze . moze vuko .
Vuković na tą chwilę dobra opcja świetny strażak potrafi poukładać drużynę ma charyzmę i zna life od podszewki
Vuko, Vuko! Boże….ale tak, Vuko!
nie to, żebym miał coś do Vukovića, ale on był w… Piaście, skąd go zwolnili. Teraz Piasta z powodzeniem prowadzi Myśliwiec, który był… za słaby na pracę w Widzewie… Hm…
tyle złych decyzji na boisku co my robimy błędów przegrzanych głów to ja nigdy nie widziałem na boisku . rozumiem jeden zawodnik ze sie machnął źle wybrał podanie czy cos ale połowa większa trener do wymiany
Wstyd. Pisałem po meczu z Jagą , że nie chce się pseudogwiazdom biegać to zostałem prawie zbluzgany. Pozdrawiam fanów Ricardo Visusa – prawie w każdym meczu zawalony gol. To już mieszany z błotem Żyro , którego fanem delikatnie mówiąc też nie jestem chyba mniej goli zawalił. Niektórzy już za filozofem Danielkiem tęsknią . Tutaj potrzebny jest Pan Trener, który weźmie towarzycho za pyski i nie będzie opowiadał frazesów tylko będzie miał pomysł na to jak utrzymać się w tej ogórkowej lidze. Bo na tę chwilę tylko Nieciecza wygląda gorzej od nas , ach, przepraszam, oni dziś 1 pkt.w.Szczecinie ugrali, a… Czytaj więcej »
Żenada, lepiej graliśmy na kamienistym podwórku mając 14 lat , ŻENADA
za takie pieniądze !!!
Ja mam w d…pie ten sztab szkoleniowy i działaczy. Joviciević …jeszcze budujesz hegemona? Słyszę te puste słowa i obietnice to śmiech mnie bierze. Myślicie już o meczu w Płocku? To myślcie i to intensywnie!!!. Potrzebna jest chyba rozmowa wychowawcza właściciela klubu z zawodnikami. Adamczuk co masz do powiedzenia…idziemy na top 5 i po PP?
Czas zrobić transfer trenera.
Igor Jovičevič out !
Robert Kolendowicz in !
Ratować ten sezon i walczyć o finał Pucharu Polski.
Zawsze wiosnę mamy gorszą od jesieni, więc już można zacząć się bać….. chyba będą w przyszłym sezonie derby…
nie wiem, i chyba nikt nie wie, dlaczego każdy niezły zawodnik u nas ma zjazd formy? Chyba jednak jakaś klątwa…
Jedyny pozytyw jest taki, że paru sezonowców spod znaku „Bravo Sport” może zwolni karnety.
I jeszcze jedno- dlaczego 90% drużyn z teoretycznie gorszymi piłkarzami potrafi chociaż czasem zagrać kombinacyjnie z pierwszej piłki, nasze gwiazdki ani trochę? I na poważnie – szacunek dla Wasielewskiego z GKS. Żeby naszym tak się chciało jak jemu bylibyśmy w innym miejscu…
Widzew gra kombinacyjnie. Przy rzutach różnych piłkę wybija Bergier a Wiśniewski zostaje na obronie….
Płakać się chce .. to jest przerażające ale te miliony nie potrafią grać w piłkę nożną a terner to chyba na „temu” dostał papiery na trenerkę, a jego sukces z Szachtarem to wałek jak te agregat na OLx .. Nikt z tych najemników nie chce i nie wypluje płuc z Widzew ! Ja nie ma pitolenia że potrzeba czasu jak toś coś umie to się bierze do pracy i to robi a u nas zadowolenie ale ci co prowizje przytulili za transfery i najemnicy z kontraktami z kosmosu .
W tej chwili nie chcę komentować tego co widziałem mam tylko jedno pytanie. Ilu i jakich zawodników jeszcze musimy kupić i ilu trenerów będziemy musieli zmienić aby drużyna z przodu lub jak kto woli w trzeciej tercji stwarzała zagrożenie pod bramką rywala czy to z akcji czy ze stałych fragmentów gry?. Panie i Panowie zmieniają się piłkarze, trenerzy a drużyna nadal z przodu gra jak przed zmianami.
Za trenera Myśliwca to zawodnicy o mniejszym budżecie, tańsi czyli teoretycznie gorsi w swoim fachu potrafili wyjść spod własnej bramki z akcją. Był pressing, a oni wiedzieli co i jak grać. Teraz piłkarze za miliony euro czyli teoretycznie lepsi grają ” lagę ” do przodu na aferę i niech się atak martwi. Oglądałem w ten weekend wszystkie mecze, wszyscy nawet Legia grali od nas lepiej, walczyli, a unas widziałem brak pomysłu na grę więc wykop pilki przed siebie byle dalej. I nie mam pretensji do zawodników, oni grają co trener powiedział….i tak to wygląda.
Ja mam pytanie. Czy ktokolwiek ze sztabu pojechał i zobaczył jak bukari gra czy ściągneli pierwszego lepszego?
Wasielewski kto to jest w ogóle dojeżdża gościa za 5 baniek i nie tylko, brawo panie adamczuk terener i gong 2 za miliony chłopakowi nawet biegać sie nie chciało zimno mu nie przeszkadzało heheh. fakt partnerzy nie umieli mu podac piłki do nogi taka taktyka super .
Adamczuk to jest ta jakość co o niej pan mówił?? Za sopicia przynajmniej pierwsze mecze wygrali i jakoś to wyglądało. Akere ładnie chodził na skrzydle. Czym jest lepszy cały ten Bukari od Akere? Nasprowadzali słabizny za dużą kasę. To co się teraz wyprawia w Widzewie to na skalę w Europie takie nakłady kasy i spadek do 1 ligi. Wyglada to pod każdym względem słabo, taktyczny i ogólnie piłkarze są słabi
a kto powiedział, że Akere był zły? Obaj dobrzy, ale obaj potrzebują szybszego rozegrania, a Widzew tego nie daje.
Tu nie trzeba dużo, wystarczy coś takiego, co gra np. Lechia (na Menę). Widzew tego nie robi, rozegranie trwa przeraźlwie długo, przez co tacy zawodnicy, jak Akere, Fornalczyk, czy teraz Bukari nie mają miejsca na rozpędzenie się. Może na lepszych boiskach to ruszy, ale coraz bardziej martwi ta sytuacja.
Bergier wybija rzuty rożne, w tym czasie Wiśniewski zostaje pod swoją bramką…. Może tak pierwszy lepszy mecz z powtórki ligi angielskiej włączyć i zobaczyć jak wypadało by się przygotować do stałych fragmętów gry. Zero mentalności zwycięzców.
Spokojnie, wszystko kliknie jeszcze , spokojnie ..Tylko Widzew..Mamy niesamowitego nie farta poki co..Ida lepsze czasy
Ja się pytam, ile jeszcze lat będziemy nabijani w butelkę i mamieni budowaniem „Wielkiego Widzewa”. Kupować za miliony zaciąg z połowy świata a efekt jaki był taki jest do dziś. Biją nas wszystkie drużyny ekstraklasy. Dlaczego zespoły posiadające w swoich szeregach swoich wychowanków i chłopaków z polskich podwórek mogą lepiej grać? A może dlatego, że bardziej im się chce. Po co Widzewowi Akademia jak i tak potem tych chłopaków nie widać na boisku, bo przychodzi szumnie jakiś kolorowy za 1 mln euro i trzeba go z uporem maniaka dawać do składu. W sezonie strzeli z 3 bramki, w tym 2… Czytaj więcej »