M. Fornalczyk: „Kwota mi nie ciążyła, ale brak liczb już tak”

20 stycznia 2026, 10:02 | Autor:

W ubiegłym tygodniu na lamach portalu Interia.pl opublikowano rozmowę Przemysława Langiera z Mariuszem Fornalczykiem. O czym mówił skrzydłowy czerwono-biało-czerwonych?

Na początku nowej ery w Widzewie Mariusz Fornalczyk był pierwszym zawodnikiem, który przekroczył barierę miliona euro za transfer. W trakcie rundy wielu się zastanawiało, czy ta kwota skrzydłowemu nie ciąży, bo w jego grze było bardzo dużo emocji. Czasami może zbyt dużo. „Zupełnie nie. O tym akurat nie myślę. Trochę inaczej na to bym spojrzał: gdy jakiś klub cię sprowadza, płaci za ciebie – jest to naturalne. Naturalne jest też to, że skoro na ciebie zwrócił uwagę, to chce, żebyś pokazywał to, co w poprzednim klubie. Kwota mi nie ciążyła, ale fakt, że nie mam liczb, w pewnym momencie już zaczął” – stwierdził 23-latek.

Nie kwota, a brak liczb zaczął mu ciążyć, choć fakt ten nie odzwierciedlał on realnej gry Fornalczyka. Kilkukrotnie rywali po jego strzałach ratowała poprzeczka, czy świetnie spisujący się bramkarz. Wydawało się, że im bardziej chce, tym mniej mu wychodzi. „Chyba bym się z tym trochę zgodził? Gdy z meczu na mecz nie pojawiały się żadne liczby, to faktycznie chciałem jakby jeszcze mocniej. W meczu z Bruk-Betem dałem wreszcie asystę i myślałem, że pójdzie już z górki, że te liczby się pojawią, ale niestety… Było trochę mojej nieskuteczności, trochę pecha, bo oddałem kilka dobrych strzałów, a to poprzeczka, a to bramkarz wybronił. Też nie do końca się z tym stwierdzeniem zgadzam, bo takie chcenie za bardzo przyszło dopiero z czasem. Na początku tego nie czułem” – powiedział w rozmowie z Przemysławem Langierem.

Spytany o najtrudniejszy moment jesienią nie był w stanie jednoznacznie odpowiedzieć. „Gdy wewnętrznie poczułem, że nie wszedłem w ten sezon tak, jakbym chciał. To mnie nakręciło negatywnie. Z meczu na mecz coraz bardziej chciałem strzelić tę pierwszą bramkę, żeby to uczucie mnie puściło. To był trudny czas dla mnie, ale umówmy się – też dla całej drużyny. Przyszło wielu nowych zawodników. Teraz powinno być wszystkim łatwiej. Jeśli miałbym ci wskazać jeden konkretny najtrudniejszy moment – to tego nie zrobię. Bo całe pół roku nie należało do najłatwiejszych” – oznajmił w rozmowie dla Interii.

Na koniec Przemysław Langier zadał skrzydłowemu czerwono-biało-czerwonych serię kilku szybkich, ciekawych pytań. Najlepszy moment w Widzewie? „Dopiero nadejdzie„. Najgorsza chwila? „Bramka dla Legii na 1:1 i w ostatnim meczu rundy na 1:2. No, może jeszcze zaliczyłbym cofnięcie karnego przeciwko Wiśle Płock„. Jego najlepszy mecz? ” Z Koroną Kielce„. Natomiast najsłabszy: „Z Jagiellonią lub Motorem” – zakończył Mariusz Fornalczyk.

Subskrybuj
Powiadom o
9 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Kamil_RTS
17 godzin temu

Potencjał jest i jak cała drużyna się zgra to będzie efekt. Także trenuj Mariusz liczby przyjdą same .

Adamisko 1969
17 godzin temu

Mariusz będzie dobrze

Markoni
17 godzin temu

Dobrze że ma świadomość tej sytuacji i chyba poprawnie zanalizował rundę w swoim wykonaniu, czyli wie gdzie jest problem a to już dobrze, bo wie nad czym pracować.

Mr1910
16 godzin temu

Serca do gry mu nie odmówię, ale ewidentnie ma problem z wykańczaniem akcji…Radziłbym więcej podawać niech strzelają ci, którzy nie mają z tym problemu. Przy okazji zdejmiesz z siebie trochę ciśnienia, to ci chłopaku pomoże.

Kosa
Odpowiedź do  Mr1910
8 godzin temu

Warto poprawić też skuteczność gry w defensywie, kiedy trzeba skutecznie wspierać bocznego obrońcę. Kilka takich błędów zakończyło się dośrodkowaniami i golem dla przeciwników

Pdl
Odpowiedź do  Mr1910
6 godzin temu

Z tym podawaniem to też nie do końca tak. Wiele razy Fornal podawał wyśmienicie, ale właśnie egzekutorzy dawali ciała. Bartek Stańdo bodaj w „WidzewieWidzewa” policzył, z ilu asyst Fornalczyk został w ten sposób „okradziony”. Wyszło mu chyba 7 czy 8!!!

Profesor
15 godzin temu

Jak cała drużyna się zgra i zaczniemy w końcu lepiej grać jako całość to i odpowiedzialność się rozłoży na innych, a liczby wtedy przyjdą same. Tego Fornalowi osobiście życzę, bo widać jak pracuję gdy jest na boisku.
Niech to Cię wzmocni i pracuj nad swoimi umiejętnościami i fizycznością. Masz ku temu najlepsze warunki i motywację. Konkurencja co raz większa.
Może, gdy Bukari zacznie robić cyferki to inni się odblokują – Fornal, Pawłoś, Baena – gdy już nie będzie tak na nich to ciążyć.

Noo
12 godzin temu

W sprincie na 60.metrów byłby mistrzem w ekstraklasie. Problemem są czyste umiejętności piłkarskie..

Galacticos
8 godzin temu

Walcz chłopaku jak dotąd a liczby przyjdą. Więcej zimnej krwi pod bramką też się przyda, umiejętności i serce do walki są a to najważniejsze.

9
0
Would love your thoughts, please comment.x