Oceny Widzewiaków po meczu z Górnikiem

24 marca 2026, 10:34 | Autor:

Bardzo ciężkie były do napisania oceny za ostatnie spotkanie, bo na boisku ładnie mówiąc, za wiele się nie działo. RTS dopisuje punkt do swojego ligowego dorobku i to jest w tym momencie najważniejsze. Jak oceniliśmy zawodników?

Bartłomiej Drągowski:
Przez całą jesień RTS cztery razy kończył mecz na zero z tyłu. Ten wynik udało się już wiosną wyrównać, a przed nami osiem pojedynków. Jeżeli ktoś nie widzi, że udało się pozycję bramkarza wzmocnić, to za skuteczną grę w defensywie należy pochwalić linię obrony, której filarem jest Przemysław Wiśniewski. Wielu kibiców kłuje w oczy powołanie zawodników z siedemnastej drużyny Ekstraklasy, ale obaj naprawdę nie mają sobie wiele do zarzucenia. Na bramkę Bartka oddano w niedzielę dwa strzały – oba bronił. Najbardziej zaimponował jednak przy strzale Olkowskiego, kiedy wykazał się fenomenalnym refleksem. Chwilę po tym uderzeniu arbiter odgwizdał pozycję spaloną, ale tą interwencją Drągowski mógł zachwycić kibiców. Dobrze wypadł w rozegraniu, gdyż miał 89% celności podań (tylko trzy niecelne zagrania). Niestety koledzy z drużyny nie potrafili z jego podań skorzystać.
Ocena: 6

Mateusz Żyro:
Może się podobać. Jest solidny i pokazuje, że nie można go tak łatwo skreślać. Oba celne strzały rywala padały ze strony chronionej przez Kapuadiego i Kozlovskyego. Kapitan wygrał dziewięć z dwunastu starć, zaliczył dwa przechwyty i pięciokrotnie piłkę wybijał. Co ciekawe, był również drugim najczęściej faulowanym zawodnikiem łódzkiego Widzewa. Pokonał także trzeci co do wielkości dystans – prawie 10,5 km. 27-latek rośnie przy Przemysławie Wiśniewskim i widać również, że gra trójką w obronie mu służy. Nie możemy zapominać również o jego inklinacjach ofensywnych, które były skuteczne. Między innymi na trzy próby dośrodkowań – dwa razy piłka trafiała do kolegi z zespołu. To były dwa z trzech celnych dośrodkowań w całym spotkaniu.
Ocena: 6,5

Przemysław Wiśniewski (zawodnik meczu):
W naszym odczuciu jest jednym z niewielu zawodników, który broni się na boisku – niezależnie od zapłaconych i płaconych mu pieniędzy. Po prostu wniósł solidność i spokój. I oczywiście, przydarzył mu się z Górnikiem jeden błąd w rozegraniu, ale momentalnie go naprawił, biorąc na szybkości pressującego go Lisetha i wycofując piłkę do bramkarza. Naprawdę nic wielkiego. Poza tym wydawał się na boisku po prostu szybszy i silniejszy od zawodników Górnika. Szesnaście razy tracił piłkę (najwięcej w zespole), ale siedemnastokrotnie ją odzyskiwał, co również jest najlepszym wynikiem w drużynie. Wygrał pięć z dziewięciu starć w defensywie i pięć z siedmiu o bezpańską piłkę. Zaliczył pięć przechwytów (drugi wynik w zespole ex aequo z Kozlovskym i Selahim) i zaliczył również najwięcej wybić – cztery. Dopuścił się czterech fauli, ale raczej takich, za które należy go pochwalić. Mądre i uniemożliwiające rywalowi odwrócenie się w kierunku bramki strzeżonej przez Drągowskiego. Niestety o Widzewie źle świadczy fakt, że walcząc o utrzymanie, jego najlepszym zawodnikiem jest środkowy obrońca.
Ocena: 7

Steve Kapuadi:
Nie miał najgorszych liczb, na pewno do czystego konta się przyczynił, więc nie będzie oceniany negatywnie. Jedyne celne strzały rywala padły z jego strony boiska, ale musimy stanąć w jego obronie, bo musiał współpracować z fatalnym – szczególnie w pierwszej połowie – tego dnia Kozlovskym. Zaliczył osiem strat i siedem razy piłkę odzyskiwał. Wygrał cztery z sześciu starć w defensywie oraz jedno z dwóch zarówno w ofensywie, jak i w powietrzu. Dołożył do tego jeden przechwyt i jedno wybicie.
Ocena: 5,5

Marcel Krajewski:
Jedenaście podań i 55% celności. Jedenaście strat i cztery odzyskane piłki. Zero celnych dośrodkowań i zaledwie cztery wygrane pojedynki z czternastu. Dołożył do tego trzy przechwyty. Fakty są takie, że po tym, jak na boisko wszedł Zeqiri oraz Isaac, gra Widzewa ruszyła. Jakkolwiek, ale jednak ruszyła.
Ocena: 3

Lukas Lerager:
Miał przyzwoitą pierwszą połowę. Zdążył w tym czasie zaliczyć trzy przechwyty, wygrać jeden z dwóch pojedynków w defensywie i odzyskać sześć piłek, tracąc ich tylko pięć.
Ocena: 5

Juljan Shehu:
Trzy próby dryblingu – zero udanych. Dwie próby dośrodkowań – zero udanych. Zmiana pozycji dobrze mu zrobiła, bo widzimy, że częściej bierze ciężary gry na siebie, że próbuje, rozgrywa, ale w ofensywie przekłada się to na nic. Stoczył czternaście pojedynków w ofensywie i wygrał tylko dwa. Znacznie lepiej wypadł w defensywie. Wygrał pięć z siedmiu starć w defensywie i trzy z trzech o bezpańską piłkę. Dołożył do tego trzy przechwyty i dwa wybicia. Miał drugi co do wielkości przebiegnięty dystans – prawie jedenaście kilometrów.
Ocena: 4,5

Christopher Cheng:
Dobrze wszedł w mecz. Stoczył trzy pojedynki w defensywie i wygrał wszystkie z nich. Dołożył do tego dwa przechwyty.
Ocena: 5

Emil Kornvig:
Zacznijmy od przebiegniętego dystansu, bo w tej statystyce, jak zwykle króluje. Pokonał prawie dwanaście kilometrów. Oddał jeden, bardzo słaby strzał. Ma dwa na dwa udane dryblingi i wygrane zaledwie trzy z dziesięciu starć w ofensywie. W całym meczu wygrał tylko sześć z dwudziestu pojedynków. Ofensywę musimy najbardziej ganić, bo absurdalną statystyką jest jeden celny strzał w dwóch ostatnich meczach. Z Górnikiem oddaliśmy cztery strzały, wszystkie niecelne, a autorem trzech z nich był Andi Zeqiri, który wszedł na boisko na trzydzieści minut.
Ocena: 3

Fran Alvarez:
Niezwykle irytujący był w niedzielę. Często przechwytywał piłkę, bo sześciokrotnie (najwięcej spośród Widzewiaków). Absolutnie tego nie wykorzystał. Za każdym razem, jak miał piłkę przy nodze, to niepotrzebnie zwlekał, spowalniał akcje, podejmował bardzo złe decyzje. Był kompletnym przeciwieństwem motoru napędowego, którym powinien być. Wygrał dwa z siedmiu starć w ofensywie, szesnaście razy tracił futbolówkę i nie zaliczył ani jednego udanego dryblingu. Powinien znacznie wcześniej zejść z boiska.
Ocena: 2

Sebastian Bergier:
Drugi najgorszy na placu zawodnik. Jak pojawiają się w naszych głowach myśli o postawieniu na Zeqiriego, który jeszcze nie dawno w ogóle do „Bergiego” nie miał podjazdu, to naprawdę jest źle. Szczególnie, że Szwajcar dalej nie błyszczy. Polak wygrał jedno z trzech starć w powietrzu i pięć z jedenastu w ofensywie. Nie oddał ani jednego strzału. Zwieńczeniem jego meczu była sytuacja w polu karnym, kiedy wywalił się przed nim Janża, a Bergier… no ciężko powiedzieć, co zrobił i co chciał zrobić. Po prostu to koncertowo spartolił i niestety jesteśmy więcej niż pewni, że jesienią umieściłby piłkę w siatce.
Ocena: 2

REZERWOWI

Samuel Kozlovsky:
Pierwsza połowa w jego wykonaniu była fatalna. Sprezentował oba celne strzały rywalom. Czternaście razy tracił piłkę i dziewięciokrotnie ją odzyskiwał. W defensywie wygrał pięć z siedmiu pojedynków w defensywie, natomiast w powietrz górą był raz w pięciu starciach. W drugiej połowie wypadł może nieco lepiej, ale dalej odbiegał od tego, co zdążył pokazać na początku Cheng.
Ocena: 2,5

Lindon Selahi:
Zmienił bardzo mocnego Lukasa Leragera i dowiózł. Miał wysoki procent celnych podań, pięć razy piłkę tracił i sześciokrotnie ją odzyskiwał. Wygrał oba stoczone pojedynki w defensywie i jeden z dwóch powietrzu. Dołożył do tego pięć przechwytów.
Ocena: 6

Andi Zeqiri:
Po jego wejściu coś drgnęło. Był znacznie aktywniejszy od Bergiera, agresywniejszy i chyba po prostu bardziej zdeterminowany. Oddał trzy strzały, ale wszystkie niecelne. Przy tak spisującym się polskim napastniku, jego wejście było po prostu pozytywnym impulsem dla drużyny.
Ocena: 5

Carlos Isaac:
Wszedł razem z Zeqirim i panowie w duecie odmienili grę Widzewiaków. To od ich wejścia gospodarze tego starcia zaczęli się lepiej prezentować. Hiszpan może skorzystać na wyjeździe młodzieżowego reprezentanta Polski na zgrupowanie kadry, gdyż będzie mógł spędzić więcej czasu w treningu pod okiem Aleksandara Vukovicia.
Ocena: 5

Bartłomiej Pawłowski:
Grał zbyt krótko, aby móc ocenić jego występ.
Ocena: brak

Skala ocen: 1-10 (wyjściowa 5)

Metodologia oceniania:
Każdy zawodnik zaczyna mecz z wyjściową oceną 5. Po udanym zagraniu otrzymuje pół punktu, a jeśli jest to kluczowe dla przebiegu meczu (np. gol, asysta, ważne podanie lub istotna interwencja obronna), cały punkt. Analogicznie punkty są odejmowane po nieudanym zagraniu. Na koniec spotkania punkty są zliczane, tworząc finalną ocenę. Pod uwagę bierzemy tylko graczy, którzy spędzili minimum piętnaście minut na boisku.

Subskrybuj
Powiadom o
2 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
peef9
18 minut temu

Czekalem na te oceny zeby sie tylko u pewnic w przekonaniu, ze nie macie pojecia o pilce noznej – mowie to bez hejtu. Alvarez ktory jako jedyny cos potrafil z przodu zrobic, przyspieszyc gre jednym szybkim podaniem, dla Was najgorszy na boisku. Solidny w drugiej polowie Kozlovsky (co do pierwszej sie zgadzam) – drugi najgorszy. Za to ububieniec Shehu, ktory prosty przerzut wypierdala w aut, nie ma
w tej rundzie zadnych atutow – wg Was srednio. No kabaret. Obejrzyjcie sobie mecz obiektywnym okiem kiedys, albo po prostu odpusccie te oceny.

Sęk
16 minut temu

Wiśniewskiemu solidna nota się należy pozostali powinni dostać pałe!!!!

2
0
Would love your thoughts, please comment.x