Olkowicz o kulisach transferów i skautingu Widzewa
29 stycznia 2026, 07:57 | Autor: RyanJakim jeszcze bramkarzem interesował się zimą Widzew i dlaczego postawił na Polaka? Ile zarobi w Łodzi Bartłomiej Drągowski? Jak mocny i pracowity jest skauting RTS? Na te pytania odpowiedzi przynosi nam jeden z dziennikarzy.
Mowa o Łukaszu Olkowiczu, który wraz z Piotrem Wołosikiem tworzy podcast „Ofensywni„. W najnowszym odcinku ujawniono, że Łodzianie mieli na oku jeszcze jednego polskiego golkipera, Mateusza Lisa, związanego obecnie z tureckim Goztepe SK. „Był Bartłomiej Drągowski, Mateusz Kochalski i niewiele osób wie, ale Widzew myślał też o Mateuszu Lisie. Dariusz Adamczuk i Piotr Burlikowski byli u niego w Turcji, żeby porozmawiać. Ostatecznie wybierali pomiędzy tymi trzema bramkarzami. Dlaczego Polak? W klubie powiedzieli mi, że myślą już o liście zgłoszeniowej do UEFA w kontekście europejskich pucharów, na której musi być ośmiu Polaków. Chcieli zacząć sobie to odpowiednio budować w kadrze. Umówmy się – Widzew prędzej czy później w tych pucharach będzie. Stąd Drągowski, a teraz dopinają transfer Przemka Wiśniewskiego” – mówił na kanale Onetu Przeglądu Sportowego.
Dziennikarz zdradził też, na jaką pensję przy Piłsudskiego może liczyć Drągowski. To kolejna astronomiczna kwota w skali polskiej piłki, choć nie jest to najwyższe wynagrodzenie w zespole! „Po Drągowskiego poszli mocno, bo jego pensja przebiła kwotę miliona euro netto rocznie. Zresztą, Bukari czy Zeqiri zarabiają jeszcze więcej. To są pieniądze nieosiągalne dla innych polskich klubów. Może, jakby Lech się zawziął, to zacząłby tak płacić, ewentualnie Jagiellonia, ale ona ma inna strategię” – przekazał Olkowicz.
Po raz kolejny pojawiła się teoria, że odpowiedzialni za transfery Dariusz Adamczuk i Piotr Burlikowski mieli za zadanie poprawić to, co latem popsuł Mindaugas Nikolicius. „Ta ekipa weszła do pracy w październiku, czyli czasu przed zimowym oknem transferowym nie miała zbyt wiele. A wiedzieli, że trzeba iść grubo, bo lato zostało zmarnowane – pieniądze wydane i przepalone. W Widzewie główkowali nad tym, skąd będzie im najłatwiej wyciągać piłkarzy i postawili na Skandynawię. Tam kończyły się ligi i kluby nie mogły mówić, że walczą o jakieś cele, skoro nowe rozgrywki dopiero się zaczną. Ten kierunek jest w Łodzi mocno popularny, kilku graczy stamtąd przyszło” – słyszymy w „Ofensywnych„.
Przy okazji sporo komplementów padło też w kierunku działu skautingu Widzewa. „Rzucili się w wir pracy i dział skautingu przerobił w trakcie miesiąca pięciuset piłkarzy! Dobrze oceniałem skauting w Pogoni Szczecin za czasów Dariusza Adamczuka, przyszli wtedy Koulouris, Cojocaro, Ulvestad czy Wahlqvist. Adamczuk mówi mi jednak, że w Widzewie skauting jest jeszcze mocniejszy. To dobrze wróży, i inne kluby to widzą. W środowisku zastanawiają się jedynie, czy ten trener to udźwignie. Nasza liga jest specyficzna i wielu zagranicznych szkoleniowców połamało sobie już na niej zęby” – przestrzegł redaktor Onetu „PS„.
Znów potwierdzono również, że tak mocne zimowe okno transferowe wynika z faktu, iż Widzewiacy znaleźli się w ćwierćfinale Pucharu Polski dzięki pokonaniu Pogoni na początku grudnia. „To zwycięstwo było trochę nadprogramowe. Widzew, po tym, jak sparzył się w letnim oknie transferowym, chciał dojechać do zimy i trochę zaszaleć. Ponieważ niespodziewanie wygrał w Szczecinie, wykonał dwa-trzy transfery więcej. Poczuł krew, wyjazd na Stadion Narodowy i szansę na europejskie puchary. W ćwierćfinale zagrają w Katowicach, a to nie jest łatwy teren” – przestrzegł Łukasz Olkowicz.






Wisła Płock
Górnik Zabrze
Jagiellonia Białystok
Raków Częstochowa
Zagłębie Lubin
Cracovia
Radomiak Radom
Lech Poznań
Korona Kielce
Pogoń Szczecin
Motor Lublin
Arka Gdynia
Lechia Gdańsk
Piast Gliwice
Widzew Łódź
GKS Katowice
Legia Warszawa
Termalica Nieciecza 
Legia II Warszawa
Warta Sieradz
ŁKS Łomża
Ząbkovia Ząbki
Wigry Suwałki
Wisła II Płock
Świt Nowy Dwór Maz.
Broń Radom
KS CK Troszyn
Lechia Tomaszów Maz.
Olimpia Elbląg
Widzew II Łódź
Jagiellonia II Białystok
GKS Bełchatów
Mławianka Mława
GKS Wikielec
KS Wasilków
Znicz Biała Piska
Nie ma się co oszukiwać za dużo ludzi na rozwój i odbudowe ,mniej konkretów latem było. Lecz trzeba docenić też takich zawodników jak Visus, Andreu,Selahi kontuzją podobno cały sezon, Zeqiri też zaczyna grać, przyszedł też po długiej przerwie. Często są omawiane błędy, poprzednika przy sprzedarzy Widzewa, takie jak zwolnienie dyrektora Wichniarka trenera Czubaka, fakt po co zatrudniali na siłę nowych ludzi nowemu właścicielowi,jaki cel, wiadomo że każdy układa klub po swojemu. Lecz to wszystko już było i to przeszłość, nie stety płacimy za to karę nie najlepszą pozycją w lidze i grą,chociaż Wisła chyba jedno zwycięstwo więcej od nas, więc… Czytaj więcej »
Okienko letnie zmarnowane? Przyszlo 14 pilkarzy za laczna kwote 7 mln. EUR czyli praktycznie za tyle za ile teraz przyszedl jeden piłkarz. Do tego: Visus, Andreu, Fornalczyk, Baena, Zeqiri (zobaczycie na wiosne jak odpali), Bergier, Klukowski, Selahi, Gallapeni – to sa nieudane transfery zdaniem „ekspertow”? Jasne, mozemy sie zgodzic, ze gracze perspektywiczni do sprzedazy pozniej zamiast doswiadczeni tu i teraz i w tym kontekscie oceniac błędy w strukturze samej kadry ale biorąc pod uwagę koszty to okno mieliśmy bardzo udane – co więcej, Ci gracze będą rośli z sezonu na sezon i będziemy mieli z nich bardzo dużo pożytku.
Dokładnie. Wtedy za 7 mln przyszli piłkarze wyceniani na prawie 23 mln.
Teraz za niecałe 15 przyszli wyceniani na niecałe 15.
Widać ewidentnie, który dyrektor rozsądniej gospodarował pieniędzmi.
Najlepiej widać w tabeli.
Po tych pochwałach które tutaj przeczytałem to się zastanawiam czy Olkowicz z Adamczukiem to nie jakaś rodzina. Z tych transferów które tutaj wymienił z Pogoni to tylko Koulouris był strzałem w”10″ reszta to typowy dżemik ligowy a taki Ulvestad na to co zarabia to gra piach. Wyniki z Pogoni Adamczuka nie bronią ale mam nadzieję że u nas mu się powiedzie bo jeśli te transfery które w zimie zrobił nie wypalą to jak już ktoś tutaj pisał roboty w piłce już nie znajdzie. W sobotę RTS tylko zwycięsko!
Szczerze ,to mało mnie interesują dywagacje i przypuszczenia z drugiej ręki .Tyle wiedzą co większość kibiców, a się mądrują,jakby sami uczestniczyli w procesie transferowym i tworzyli kontrakty .A ,że Puchar Polski jest dla nas teraz priorytetem ,to nawet dzieci w łódzkich przedszkolach wiedzą.
Jeżeli mielibyśmy się bać takich „trudnych” terenów jak Katowice, to musielibyśmy przestać poważnie myśleć o europejskich pucharach. No bo jakie są tereny w takiej Lidze Europy np?
1910% racji. Dobrze piszesz.