P. Burlikowski: „Jestem przekonany, że Widzew będzie wielkim klubem”
23 lutego 2026, 13:58 | Autor: RyanW piątkowym przekazie na żywo z Piłsudskiego 138, jaki kibicom zaserwował oficjalny kanał Ekstraklasy, nie brakowało ważnych gości. Jednym z nich był dyrektor ds. pionu sportowego Widzewa Łódź. Poniżej najciekawsze wypowiedzi Piotra Burlikowskiego.
O konflikcie z Mateuszem Dróżdżem
„Chciałbym to zdementować, ponieważ moje relacje z Mateuszem Dróżdżem zawsze należały do dobrych. Raz doszło to drobnego zdarzenia, a propos medalu, jaki zdobywaliśmy w Zagłębiu Lubin, ale wyjaśniliśmy sobie to z Mateuszem. Nie miało to później znaczenia dla naszych relacji”.
O możliwych dalszych ruchach tej zimy
„Przez wszystkie lata doświadczeń w piłce nauczyłem się, że dopóki okno transferowe trwa, nie można niczego wykluczać. Różne zdarzenia mogą mieć miejsce, np. transfery wychodzące, kontuzje czy potrzeba chwili. Do 25 lutego okno jest otwarte i może się coś jeszcze wydarzyć lub nie zadzieje się nic”.
O wzmocnieniu drużyny zimą
„Cel, jaki przyświecał nam przez okres zimowego okna transferowego, zakładał wzmocnienie zespołu tu i teraz, a nie w kategorii późniejszej odsprzedaży tych piłkarzy i dalszym zarobku. Chcemy, żeby ci zawodnicy zdobywali trofea z Widzewem i jesteśmy przekonani co do ich jakości sportowej. Tylko to nami kierowało”.
O pozyskaniu Osmana Bukariego i wierze w jego umiejętności
„Był to dość długi proces, ale finalnie zakończony sukcesem. Możliwość porozumienia z Austin FC rzeczywiście ułatwiła sprawę, ale finanse nie były jedynym czynnikiem, który spowodował, że Osman Bukari trafił do Widzewa. Jestem przekonany, że Osman będzie błyszczał na boiskach naszej Ekstraklasy. Gdybym kierował się sercem, każdego ze sprowadzonych zimą piłkarzy uznałbym za hit transferowy, ale ich adaptacja w czasie przebiega różnie. Jesteśmy jednak przekonani, że wszyscy są wartością dodaną”.
O transferach Bartłomieja Drągowskiego i Przemysława Wiśniewskiego
„Znają się, występują razem w reprezentacji i obaj grali też w lidze włoskiej. Mają ze sobą dobry kontakt, co też miało dla nich znaczenie przy podejmowaniu decyzji o transferze do Widzewa. Konsultowali to między sobą, choć Bartek Drągowski trafił do klubu nieco wcześniej, a Przemek Wiśniewski później. Myślę, że dla Przemka to też miało spore znaczenie”.
O nietypowych negocjacjach z Lukasem Leragerem
„To była inna skala negocjacji. Lukas Lerager, jako doświadczony zawodnik, wymaga dużo od siebie, ale też od całego środowiska, jakie jest wokół niego. Miał pytania, które trochę nas zaskoczyły, np. typowo życiowe sprawy, jak bezpieczeństwo w kraju ze względu na wojnę Ukrainy z Rosją czy samą Łódź. Te negocjacje były bardzo dojrzałe, a pieniądze były tak naprawdę na ostatnim miejscu. Nie pytaliśmy jednak o niego ani Igora Lewczuka, ani Filipa Jagiełły, którzy grali z Lukasem w Bordeaux i Genui. On od dłuższego czasu znajdował się w naszej bazie danych”.
O staraniach nt. jak najszybszego angażu Emila Kornviga
„Na koniec negocjacji z Brann Bergen, gdy ustaliliśmy przyjście Emila Kornviga, walczyliśmy o każdy dzień. Z pomocą samego zawodnika udało nam się sprawić, że musiał wystąpić tylko w tym jednym styczniowym meczu w Lidze Europy. Zdecydowanie jego największym atutem jest wbieganie w pole karne z drugiej linii i skuteczność pod bramką. To piłkarz, który nie gra w linii ataku, ale ma odpowiedni timing”.
O nowej umowie Bartłomieja Pawłowskiego i przedłużeniu kontraktu z Sebastianem Bergierem
„Dzisiaj koncentrujemy się na początku rundy. Sezon trwa praktycznie do końca maja, więc takie decyzje będą podejmowane później. W przypadku Sebastiana Bergiera zdecydowaliśmy się na przedłużenie umowy, ponieważ on sam odrzucił możliwość przenosin do innego klubu. Stwierdził, że dobrze czuje się w Widzewie i chcieliśmy mu pokazać w ten sposób lojalność wobec niego, co związane jest nie tylko z nieznacznym wydłużeniem kontraktu, ale też z tym, że ma ciut wyższe zarobki”.
O olbrzymich nakładach transferowych
„Skala inwestycji w letnim i zimowym oknie transferowym jest bardzo duża. Nie pamiętam takiej w polskim futbolu od czasów Bogusława Cupiała. Model zaproponowany przez Roberta Dobrzyckiego przypomina mi okres Krzysztofa Klickiego w Koronie Kielce – widzę tu pewne podobieństwa. Skala jest jednak ogromna i jestem przekonany, że Widzew pod okiem takiego właściciela będzie wielkim klubem”.
O kolejnych rekordach przy zakupie piłkarzy
„Zobaczymy, co się wydarzy. Oprócz Widzewa, na rynku są przecież też inne kluby, które mogą bić rekordy. Przygotowujemy się do letniego okna, kategoryzujemy zawodników, których będziemy chcieli wtedy obejrzeć pod kątem transferu do Łodzi. Na razie jednak nie złożę żadnych deklaracji, ponieważ skupiamy się na końcówce zimowego okna”.








Lech Poznań
Jagiellonia Białystok
Górnik Zabrze
Wisła Płock
Zagłębie Lubin
Raków Częstochowa
GKS Katowice
Motor Lublin
Lechia Gdańsk
Korona Kielce
Cracovia
Piast Gliwice
Radomiak Radom
Pogoń Szczecin
Legia Warszawa
Arka Gdynia
Widzew Łódź
Termalica Nieciecza 
Legia II Warszawa
Warta Sieradz
ŁKS Łomża
Wigry Suwałki
KS CK Troszyn
Wisła II Płock
Ząbkovia Ząbki
Lechia Tomaszów Maz.
Olimpia Elbląg
Jagiellonia II Białystok
Świt Nowy Dwór Maz.
Broń Radom
Widzew II Łódź
GKS Bełchatów
GKS Wikielec
Mławianka Mława
KS Wasilków
Znicz Biała Piska
Te wasze transfery nic nie będą warte jak spadniemy z ligi, a jest to bardzo realny scenariusz
Bez transferów na pewno tak się stanie, a z transferami można przynajmniej spróbować to zmienić. Samo się nie zrobi ;)
W tylu klubach się skompromitował i znajduje kolejnych naiwnych.Gorszym wyborem na dyrektora sportowego byłby tylko David Balda
Ale bajerę sukcesu ma – i dobrze mu się z nią powodzi… :)
Jeśli my spadniemy, razem z Adamczukiem nie powinieneś [pełnić juz żadnego stanowiska w piłce a narazie obok Termaliki jesteśmy największym kandydatem do spadku (nie do utrzymania czy pucharu polski) zostaliśmy bez skrzydłowych, nie mam napastnika na zmiane bo Zequiri nie dowiezie nam niczego.
Minusujcie sobie ile tak wygląda na ten moment a jakieś gadanie o tym ze kiedyś, że za kiedyś, jest tym samym co ciągłe wspominanie meczy sprzed 40 lat. Miłe ale nic z tego nie,a
Może rozbij swoją świnkę skarbonkę i kup kilku dobrych na zmianę, w razie kontuzji, czy kartki przez własną głupotę. Tylko wytłumacz im, że przez większość sezonu mogą grzać ławę xD
Przestańcie już z tymi transferami, zacznijcie grać w każdym meczu przynajmniej tak jak z wisłą. Nie możemy pozwolić sobie na grę w kratkę, a ostatni mecz był ponownie słaby.
Co z tego, że transfery?
Nawet dobry jakościowo transfer wstawiony w boiskowy bałagan, będzie tylko częścią tego bałaganu.
Z czego on jest taki zadowolony?
Ze swojego pełnego konta, bo raczej nie z wyników i miejsca w tabeli klubu, którego jest pracownikiem. Mam nadzieję, że pomogłem rozwiązać tajemnicę polszynela.
Chce trzymać się stołka powie wszystko
Z kasy jaka wpływa mu na konto .
Żeby ta jakość nie przyszła w pierwszej lidze. Cztery mecze i cztery punkty, pozostało chyba 12, a dwanaście punktów to może być spadek. To byłby cios dla klubu i kibiców. Czas pogadać na poważnie z woźnicą bo konie biegają bez ładu i składu. Jeszcze jedna przegrana i wypad
Prosze Pana. Widzew jest Wielkim Klubem. Tylko co Wy robicie teraz to jest raczej trudne do pojęcia. Mam nadzieje że macie rację. Nawet Pan nie wie jak chciałbym do odszczekać.
Transfery transfery i 17 pozycja w Lidze.
Logika Jęczybuły. Najpierw awans w tabeli, później transfery. Wóz przed koniem. Skutek przed przyczyną :)))
Słowa nic nie kosztują.
Już była jedna ekipa co robiła transfery, teraz jest druga i robi jeszcze droższe transfery, a jesteśmy w strefie spadkowej. Boję się kolejnej ekipy, ciekawe co bierze Pan Dobrzycki że go to nie rusza, bo ja bym chyba wysłał Czeczeńców
Na tle Puszczy, Siedlec oraz Opola, z całą pewnością będzie. :-)
Jakoś wam nie ufam.
Jeżeli Widzew będzie tak samo wielkim klubem jak ten pan piłkarzem i dyrektorem sportowym to marnie to widzę. Bajkopisarz dobry. Podobnie jak rydze i inne cwaniaczki. Za cudzą kasę najlepiej się baluje, zwłaszcza bez konsekwencji.
Następny po Rydzu zadowolony z siebie. :/ Szkoda tylko, że odkąd przyszedł z Adamczukiem sukcesywnie przesuwany się coraz bliżej I ligi.
To już nie ma czasu na zgrywanie się, czy czekanie aż zawodnicy odpalą. Reszta drużyn walczących o utrzymanie zaczyna nam powoli odjeżdżać.
Brak 3 pkt z Pogonią, to już niemal pewny spadek, a na zwycięstwo z taką grą się nie zanosi
Gdybym dostawał tyle kasy co on, tez bylbym /przekonany/
Człowieku popatrz na tabelę i przestań opowiadać pierdoly
Z takim zarządzaniem jak Pana i Adamczuka to ciężko będzie zrobić czołowy klub w kraju. Mam nadzieję że właściciel pójdzie po rozum do głowy i latem panów już nie będzie!
I ani słowa o boiskowych efektach swoich działań… dramat… zero realizmu… wypowiedź jak gdyby zespół był na 4-5 miejscu w tabeli
Będzie wielkim klubem – jak odejdziecie
ja tez wierze(za jakiejś 10 lat).
po
spadnięciu i ponownym awansie !!!!!!!.
Być może kiedyś będzie wielki , na dzisiaj jesteśmy jedną nogą w 1 lidze.
Następny wizjoner marzyciel, nigdy Widzew i jego kibice nue byli tak upokorzeni jak teraz?Różnie bywało , przeważnie gdy była kasa były i wyniki,były okresy też chyde,ale żeby wydać 20 milionów euro i nie stworzyć drużyny to trzeba być wielkim.