P. Tanona: „Na transfer Kornviga można patrzeć z dużym podziwem”
27 stycznia 2026, 12:02 | Autor: Oskar
Dzisiaj w Kanale Sportowym odbył się program „Loża Piłkarska”. Jednym z gości był Paweł Tanona, który na co dzień specjalizuje się w piłce skandynawskiej. Prowadzący profil „Futbol Po Skandynawsku” udzielił kilku ciekawych wypowiedzi na temat Emila Kornviga i Christophera Chenga.
Jak dużym transferem w skali ligi jest przyjście do Ekstraklasy Emila Kornviga?
„Myślę, że na ściągnięcie Kornviga przez Widzew można patrzeć z dużym podziwem. Nie ma co ukrywać, że była to jedna z kluczowych postaci zespołu i kluczowa postać środka pola w Brann Bergen. Wydawało się, że jak odejdzie, to do jednej z zachodnich lig. Może nie do TOP5, ale uważam, że to zawodnik, który dobrze poradziłby sobie w Holandii czy w Belgii. Trafił jednak do Ekstraklasy. Jak na nasze warunki ligowe jest to naprawdę kawał piłkarza. Ostatni sezon w jego wykonaniu był bardzo dobry, co potwierdza fakt, że był najlepszym strzelcem Brann – to też dużo mówi o napastnikach norweskiego klubu. Strzelił osiem goli, dołożył trzy w Lidze Europy”.
Jakim jest piłkarzem?
„To typowy zawodnik box-to-box. Nie strzela tylko bramek, ale też wykonuje bardzo dużo mrówczej pracy w środku pola i w obronie. Jest wszędzie. Fizycznie jest nie do zajechania. Jeżeli przeniesie formę, którą prezentował na norweskich boiskach do Ekstraklasy, to uważam, że może być jednym z kandydatów do transferu sezonu”.
O kwocie, którą zapłacił za Duńczyka RTS
„Jeżeli ta kwota, którą udało mi się gdzieś potwierdzić, czyli niecałe trzy miliony euro, jest rzeczywiście prawdziwa, to mówimy o promocji. Mówiło się, że jeżeli odejdzie to przynajmniej za cztery-cztery i pół miliona euro. Zastanawiam się, z czego to wynika. Czy z bardzo dobrze przeprowadzonych przez Widzew negocjacji, czy może po prostu przyparli do muru działaczy Brann. Tego nie wiemy. Na pewno sam zawodnik wywierał sporą presję na ten transfer, bo w Łodzi otrzyma ogromną podwyżkę. W Norwegii zarabiał ponoć sto pięćdziesiąt-dwieście pięćdziesiąt tysięcy euro rocznie. Będzie to zatem kilkukrotna podwyżka. Nie ma co się zatem dziwić, że bardzo mu zależało na przenosinach do Polski”.
O dotychczasowych ruchach transferowych Brann Bergen
„Brann już zarobiło sporo w tym oknie, bo sprzedali Hellanda do Bolonii za osiem i pół miliona euro, a także Larsena do Philadelphii Union za niecałe dwa miliony euro i może przy odejściu Kornviga wyszli z założenia, że milion w jedną, czy drugą stronę nie zrobi już różnicy, a nie chcą iść na wojnę z piłkarzem i jego obozem. Niezmiennie uważam jednak, że Brann mogło wyciągnąć za niego znacznie większe pieniądze. Jeżeli Widzew faktycznie zapłacił za niego dwa i pół miliona euro, to jest to kwota mocno poniżej rynkowej”.
O Christopherze Chengu
„Co do Chenga, to miałem trochę wątpliwości, gdy ten transfer był finalizowany. To jednak gracz, który zagrał tylko dwa sezony na najwyższym poziomie rozgrywkowym w Norwegii, z czego ten pierwszy miał dość średni. Miniony sezon już był bardzo dobry w jego wykonaniu, zresztą jak całego Sandefjordu, który był jednym z czarnych koni tych rozgrywek. To jeden z najbiedniejszych klubów w norweskiej ekstraklasie, a udało im się ostatecznie zająć piąte miejsce. Cheng w tej drużynie się zdecydowanie wyróżnił”.
Jakie ma co do niego wątpliwości?
„Mój znak zapytania przy transferze Norwega wynikał z tego, że przechodzi z klubu, który na dobrą sprawę wyskoczył znikąd i miał handicap, grając na własnym boisku, gdyż nie jest ono obsypane gumowym granulatem, jak wszystkie sztuczne boiska w Norwegii, tylko piaskiem, co sprawiało, że wiele zespołów nie było w stanie sobie tam poradzić. Dodatkowo ma za sobą tylko jeden dobry sezon. Zastanawiam się, czy sobie poradzi. Z tego, co wiem, dobrze wygląda w treningu i trenerzy są jak na razie z niego zadowoleni”.
Jakim zawodnikiem jest norweski boczny obrońca?
„Cheng to zawodnik bardzo nastawiony ofensywnie, mimo że jest bocznym obrońcą. Bardzo lubi wchodzić w pojedynki jeden na jeden, dużo daje pod bramką rywala, potrafi dośrodkować. Większe braki ma z tyłu, w grze obronnej, ale myślę, że jest jeszcze stosunkowo młodym zawodnikiem i te braki można nadgonić. Jest to typowy, bardzo ofensywnie nastawiony boczny obrońca”.
Foto: Kanał Sportowy





Wisła Płock
Górnik Zabrze
Jagiellonia Białystok
Raków Częstochowa
Zagłębie Lubin
Cracovia
Radomiak Radom
Lech Poznań
Korona Kielce
Pogoń Szczecin
Motor Lublin
Arka Gdynia
Lechia Gdańsk
Piast Gliwice
Widzew Łódź
GKS Katowice
Legia Warszawa
Termalica Nieciecza 
Legia II Warszawa
Warta Sieradz
ŁKS Łomża
Ząbkovia Ząbki
Wigry Suwałki
Wisła II Płock
Świt Nowy Dwór Maz.
Broń Radom
KS CK Troszyn
Lechia Tomaszów Maz.
Olimpia Elbląg
Widzew II Łódź
Jagiellonia II Białystok
GKS Bełchatów
Mławianka Mława
GKS Wikielec
KS Wasilków
Znicz Biała Piska