Spore wyzwanie przed Nikoliciusem. Rosną szansę na trenera z zagranicy?

11 marca 2025, 19:30 | Autor:

Piłkarze Widzewa mają za sobą dwa mecze pod wodzą Patryka Czubaka. Tymczasowy trener wywalczył w nich tylko punkt, ale nie brakuje opinii, że już teraz można jego pracę ocenić pozytywie. Niebawem ma go zastąpić docelowy szkoleniowiec.

Coraz więcej łódzkich kibiców uważa, że Czubakowi należy powierzyć prowadzenie zespołu w dłuższej perspektywie, nawet do końca bieżącego sezonu. Z klubu na razie nie płyną sygnały, by była to mocna rozważana opcja, choć całkowicie wykluczyć tego również nie można. Wciąż obowiązuje jednak scenariusz, że dotychczasowy asystent Daniela Myśliwca zakończy swoją misję po spotkaniu z GKS Katowice, zaplanowany na najbliższą sobotę. Po tym starciu w Ekstraklasie nastanie dwutygodniowa przerwa, związana z meczami reprezentacji narodowych, a to dobry czas na objęcie sterów nad drużyną. Jej docelowy opiekun może z większym komfortem rozpoczynać pracę w nowym środowisku, kończąc pierwszy tydzień ewentualnym sparingiem, zamiast od razu ruszać do walki o ligowe punkty.

Taki rozwój wypadków wciąż wydaje się przy Piłsudskiego najbardziej realny, choć w ostatnich dniach ucichły medialne spekulacje na temat tego, kto na stałe zastąpi Myśliwca. Świeżo po jego odsunięciu dziennikarze prześcigali się w informowaniu, kto może pojawić się w Łodzi, a za faworyta uznawany był Jacek Magiera. W jego przypadku mamy jednak do czynienia ze sprzecznymi doniesieniami. Ostatnio media przekazały, że przyjście Magiery jest już wykluczone z powodu różnić w podejściu do formowania nowego sztabu szkoleniowego, ale w ubiegłym tygodniu Gazeta Wyborcza twierdziła, że włodarze klubu porozumieli się z nim, także w temacie kształtu sztabu, ale wstrzymali z finalizacją rozmów. Początkowo przyjęto to ze zdziwieniem, ale gdy okazało się, że w RTS pojawił się również nowy dyrektor sportowy, wszystko stało się jasne. Decyzja, komu powierzyć zespół, będzie w dużej mierze podejmowała właśnie przez Mindaugasa Nikoliciusa.

Litwin może uwzględnić dotychczasowe pomysły czerwono-biało-czerwonych, ale nie musi tego robić. Przychodzi bowiem z własną listą kandydatów, również tych spoza Polski.Wcześniej też szukaliśmy między innymi poza granicami kraju, ale nie ma co ukrywać, że nowy dyrektor sportowy ma swoje pomysły i na naszej liście pojawiły się nowe osoby, jeśli chodzi o trenerów, z którymi rozmawiamy. Opcje zagraniczne rozpatrujemy w tym momencie bardzo mocno” – mówił w niedzielnej wypowiedzi dla stacji Canal+ Sport prezes łodzian. Zdementował też, że pod uwagę brana jest możliwość związania z Mariuszem Lewandowskim. „Traktuję to tylko w kategoriach plotek. Nie mam takiego pomysłu, by pojawił się w Widzewie” – mówił Rydz. Skąd w ogóle wziął się taki temat? Lewandowski często pojawia się na meczach łodzian, goszcząc w loży Roberta Dobrzyckiego, z którym łączą go silne relacje towarzyskie. Przy okazji starcia z Jagiellonią Białystok nowy dyrektor sportowy przyszedł do sky boksa, by przywitać z byłym reprezentantem Polski, a później plotka zaczęła żyć własnym życiem.

Oficjalnie: Widzew ma nowego dyrektora sportowego

Nikolicius otrzymał od klubu bardzo duży kredyt zaufania. Jego angaż jest związany z szeroko pojętą nową strategią sportową, zakładającą przekazanie dyrektorowi sportowemu większej decyzyjności, ale – co za tym idzie – także odpowiedzialności za wykonywane ruchy. Wyjaśniał to na zeszłotygodniowej konferencji prasowej wiceprezes Maciej Szymański, który przyznał, że formuła tzw. komitetu transferowego po prostu wyczerpała się. To także kontynuacja wcześniejszych zapowiedzi Tomasza Stamirowskiego. Właściciel klubu mówił kilka tygodni temu, że zamierza podążać „w kierunku niemieckim”, który zakłada właśnie dużą władzę w rękach dyrektora sportowego.

Przed Nikoliciusem pierwsze duże wyzwania, ponieważ musi on nie tylko zdecydować, kto dokończy sezon na ławce trenerskiej, ale również wspierać jego działania, by drużyna nie wylądowała w I lidze„Krótkoterminowo kluczowy jest wybór nowego trenera i to jest dla Nicoliciusa najważniejsze zadanie. Później będzie nim przygotowanie do letniego okna transferowego. Poza tym, musi wspierać sztab szkoleniowy i drużynę, żebyśmy zdobywali punkty i w końcu przyszły zwycięstwa. Rozmawialiśmy od kilku tygodni na temat różnych kierunków rozwoju drużyny, więc mamy dobre rozumienie wzajemnych oczekiwań. Teraz kluczowe jest zapewnienie sobie jak najszybciej utrzymania w lidze” – przyznał Michał Rydz.

Poza Magierą, dziennikarze często wymieniali nazwiska Szymona Grabowskiego, Tomasza Kaczmarka czy Valdasa Dambrauskasa, z którym Mindaugas Nikolicius współpracował już w trzech klubach. Ten trener jest jednak chwilowo niedostępny, ponieważ niedawno podjął już pracę na Węgrzech. Z kolei WTM informował, że rozpatrywana jest też kandydatura m.in. Bartosha Gaula, byłego szkoleniowca Górnika Zabrze, a obecnie pracownika akademii RB Lipsk.

Jeśli w Widzewie nie zmienią zdania, wybór nowego szkoleniowca poznamy najpóźniej na początku przyszłego tygodnia.

Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x