Sz. Czyż: „Jestem wdzięczny Widzewowi”

17 lutego 2026, 08:29 | Autor:

Niedawno trener Igor Jovićević przekazał pozytywną informację, że kontuzja Szymona Czyża może być dużo mniej poważna niż sądzono. Pomocnik udzielił wywiadu serwisowi Weszło, w którym opowiada m.in. o podejściu klubu w jego sytuacji.

Czytając rozmowę z zawodnikiem Widzewa można odnieść wrażenie, że została przeprowadzona jeszcze zanim pojawiła się druga, znacznie bardziej optymistyczna diagnoza. Zakłada ona, że Czyż może nie wymagać operacji chirurgicznej, co skróciłoby okres przerwy w grze do około sześciu tygodni. Nie zmienia to jednak faktu, że klub postąpił wobec 24-latka bardzo elegancko, przedłużając jego umowę. Zrobił to przecież zanim okazało się, że uraz może być mniej skomplikowany. „Szczerze, nie wiem jakbym się teraz czuł, gdybym wiedział, że za parę miesięcy kończy mi się kontrakt i będę musiał działać sam” – zauważył „Czyżu„.

Widzewiak raz jeszcze podziękował działaczom, ale potwierdził też, że do aktywacji klauzuli w kontrakcie i tak miało dojść. „Jestem wdzięczny Widzewowi. Dwa czy trzy treningi przed kontuzją podszedł do mnie dyrektor Dariusz Adamczuk, że będą chcieli porozmawiać o przedłużeniu, a po tej sytuacji od razu napisał wiadomość do mnie, że co by to nie było, to dalej chcą ze mną przedłużyć tę umowę. Wieczorem na rezonansie okazało się, że jest zerwane. Dyrektor wszystko wiedział i powiedział: Szymek, my z ciebie nie zrezygnujemy i tak jak rozmawialiśmy – będzie przedłużenie” – opowiadał w Weszło.

Przerwa Czyża jednak dużo krótsza?

Piłkarz wspominał też kulisy swojej przeprowadzki z Częstochowy do Łodzi, jaka miała miejsce przed rokiem. „Z przejściem do Widzewa za to wiąże się fajna historia, bo to był ostatni dzień okienka. Siedzieliśmy z dziewczyną w mieszkaniu, niedziela, no i zapytała się, co dalej – czy zostaję w Rakowie. Mówię jej – no gdzie, przecież jest niedziela niehandlowa. A dwie godziny później zadzwonił do mnie prezes Rakowa, że udało się dogadać z Widzewem i mają się ze mną skontaktować w sprawie badań i transferu. Widzew był w trudnej sytuacji i dla mnie to była motywacja, żeby wejść i pomóc” – mówił były gracz m.in. Lazio Rzym.

Zimą do RTS trafiło siedmiu nowych piłkarzy. Którego z nich Czyż ocenia najwyżej? „Największe wrażenie, biorąc też pod uwagę moją pozycję, zrobił na mnie Lukas Lerager. Widać po nim, że pograł na wysokim poziomie i to nie rok, a dosyć długo. On mi zaimponował takim spokojem. Wie, kiedy przyspieszyć, spowolnić. To po prostu widać. Ma też spokój przy piłce” – komplementował nowego kolegę w zespole.

Nie zabrakło także pytań o aktualne wyniki sportowe piłkarzy z Piłsudskiego. Choć po wygranej w Płocku drużyna opuściła strefę spadkową, nadal znajduje się blisko niej i nie można mówić o pełnym spokoju. Kibice mają jednak nadzieję, że zwycięstwo odniesione nad Wisłą będzie początkiem marszu w górę stawki, a kontuzjowany zawodnik zgadza się z tą teorią. „W końcu to musi odpalić. Mamy za dobry zespół i za dobrych zawodników, żeby się tułać w dole tabeli” – stwierdził Czyż.

Cały wywiad z Szymonem Czyżem można przeczytać TUTAJ

Subskrybuj
Powiadom o
2 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
AREK
14 godzin temu

Szybkiego powrotu do zdrowia i walki o pierwszy skład!

Toma
13 godzin temu

Mogliśmy zostać z Markiem.

2
0
Would love your thoughts, please comment.x