Widzew – Górnik (wypowiedzi)

28 sierpnia 2021, 20:20 | Autor:

Kapitalne widowisko obejrzeliśmy dzisiaj po południu na stadionie przy al. Piłsudskiego! W bardzo ofensywnym meczu górą okazali się piłkarze Widzewa Łódź, którzy w ostatecznym rozrachunku pokonali Górnik Polkowice 4:2. Co po końcowym gwizdku sędziego powiedzieli trenerzy oraz zawodnicy obu drużyn?

Paweł Barylski:
„W pierwszej kolejności chciałbym pogratulować Widzewowi zwycięstwa, bo stworzył sobie więcej sytuacji i je wykorzystał. Chciałbym jednak podkreślić, być może ktoś mnie uzna za szaleńca, ale jestem dumny z mojego zespołu, który przyjechał na Widzew, starał się pokazywać swoje DNA, grać swoją piłkę. To jest jedyny kierunek, który musi być przez nas realizowany. Musimy być odważni, musimy być pazerni na kreowanie sobie okazji oraz zdobywanie bramek. Dzisiaj udało się je zdobyć dwie. Myślę, że krytycznym punktem było wyjście na drugą połowę oraz szybko stracony gol, który trochę nas mentalnie podłamał. Później dobrze zareagowaliśmy, gdyż nawet przy wyniku 2:4 staraliśmy się dążyć do odrabiania strat. Oba zespoły chciały dziś grać ofensywnie, stworzyły widowisko piłkarskie, a to właśnie po to kibice przychodzą na stadiony. Ten mecz był na bardzo dobrym poziomie.”

Janusz Niedźwiedź:
„Oglądaliśmy dziś bardzo dobre spotkanie z obu stron. Trzeba powiedzieć, że Górnik też bardzo dobrze wyglądał na boisku. Przed meczem słyszałem, że dzisiaj będziemy mieli łatwo, bo gramy z beniaminkiem, ale ich ostatnie zwycięstwo nad Arką nie było przypadkowe, co ten zespół udowodnił, napędzając nam trochę strachu. Z kilku rzeczy jestem zadowolony. Przede wszystkim z dobrej organizacji w defensywie, bo wiedziałem, że Górnik przyjedzie tu grać w piłkę. Również z tego, że odwróciliśmy losy tego spotkania, gdyż przegrywaliśmy już 0:1. Dobrze weszliśmy w pierwszy kwadrans, wszystko wyglądało jak należy, brakowało tylko gola, a tymczasem jeden wypad Górnika skończył się bramką dla niego. Dość szybko się podnieśliśmy i potrafiliśmy wyprowadzić kolejne ciosy. W drugiej połowie doszły dobre zmiany, a to, z czego się cieszę szczególnie, to fakt, że dzisiaj udało nam się funkcjonować bardzo dobrze jako drużyna. Cały czas są elementy do poprawy, jednak jesteśmy coraz stabilniejsi.”

Daniel Tanżyna:
„Wygraliśmy 4:2, ale to był kawał ciężkiego meczu, bo Górnik postawił nam bardzo trudne warunki. Mieliśmy plan na to spotkanie, wywiązaliśmy się z niego dobrze, chociaż w naszej grze było trochę nerwowości, mogliśmy bardziej poszanować piłkę. To wszystko idzie jednak w dobrą stronę, a piękne bramki cieszą nas oraz kibiców. Wszystkie były ładnej urody, wszystkie były ważne. Najważniejsze, że wpadły do sieci. Cieszy mnie również to, że podnieśliśmy się z 0:1, bo to pokazuje charakter zespołu. Fajnie weszliśmy w drugą połowę, potem znów było trochę nerwowości po rzucie karnym, to była bliska odległość, ale sędzia go odgwizdał. Później strzeliliśmy czwartego gola i zwycięstwo zostało w domu.”

Patryk Mucha:
„Są takie historie, że strzela się gole swoim byłym zespołom i dzisiaj mamy tego kolejny dowód. Cieszę się z tego. Były emocje przed wejściem na boisko, bo znam szatnię Górnika i mam tam wielu kolegów w drużynie. No i udało mi się strzelić gola. Polkowice zagrały dzisiaj naprawdę dobry mecz i postawiły nam wysoko poprzeczkę.”

Juliusz Letniowski:
„Zdobyłem fajną bramkę w odpowiednim momencie, bo przegrywaliśmy 0:1, a ten gol nas napędził. Naprawdę chciałem tak uderzyć, zresztą w poprzednim sezonie w Arce też strzelałem takie gole. Górnik postawił nam trudne warunki, ale ta bramka zdobyta zaraz po przerwie dała nam wiarę w końcowy sukces. Do przerwy trochę sobie nie radziliśmy z kontrami rywali, które powinniśmy szybciej przerywać. Drugą połowę graliśmy dobrze, pozą tą niepotrzebną ręką i rzutem karnym. To było trochę przypadkowe zagranie i goście znowu uwierzyli, że mogą coś ugrać. Po przerwie kontrolowaliśmy grę, bo każdy zostawił serducho na boisko. Jest to dla mnie nowy zespół i inna atmosfera, ale z meczu na mecz coraz lepiej się tutaj aklimatyzuję.”

Karol Danielak:
„Super, że cały czas wygrywamy na własnym stadionie. Chcemy zbudować tutaj twierdzę, żeby każdy rywal, który tu przyjeżdża, miał bardzo trudne warunki. Każdy mecz w tej lidze pokazuje, że łatwo nie jest i każdego rywala trzeba szanować. Dzisiaj było tak samo. Górnik pokazał, że chociaż jest beniaminkiem, to potrafił dobrze grać w piłkę. Jako zespół reagowaliśmy dzisiaj na boisku podobnie do tego, jak w spotkaniu w Sosnowcu. Dlatego również z tego należy wyciągnąć pozytywne wnioski, że mimo straconej bramki potrafimy grać swoje – nie załamujemy się, głowa do góry, realizujemy swoje założenia i nic się nie zmienia.”

Część wypowiedzi za widzew.com.

Subskrybuj
Powiadom o
52 komentarzy
Starsze
Nowsze Najwięcej ocen
Inline Feedbacks
View all comments
52
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x