Widzew II Łódź – Świt Nowy Dwór Mazowiecki 0:0
15 sierpnia 2026, 14:23 | Autor: RyanW sobotnie południe druga drużyna Widzewa Łódź podejmowała na Łodziance ekipę Świtu Nowy Dwór Mazowiecki. W spotkaniu 3. kolejki III ligi nie padł żaden gol, więc oba zespoły dopisały do swojego dorobku po jednym punkcie.
Czerwono-biało-czerwoni przystępowali do tego starcia pełni rządzi rehabilitacji za zeszłotygodniową porażkę w Ząbkach. Trzeba było jednak pamiętać, że Świt dobrze zaczął aktualne rozgrywki, mając na koncie komplet punktów. Podopieczni trenera Michała Złotkowskiego także mieli więc chrapkę na triumf, przedłużając swoją serię. Przyjechali jednak bez swojej największej gwiazdy, czyli wielokrotnego mistrza Polski w osobie Michała Kucharczyka.
Pierwsi groźniej zaatakowali gospodarze, a konkretnie Daniel Gryzio, który po zagraniu Alana Knapka strzelił celnie na bramkę Patryka Pietruszewskiego, lecz ten zdołał skutecznie interweniować. Później do głosu doszli przeciwnicy, a najgroźniej było w 22. minucie, gdy stojący między słupkami Franciszek Golański w znakomitym stylu poradził sobie z uderzeniem Jakuba Tyski. Odpowiedzieć próbował ponownie Gryzio, który znów został zatrzymany przez Pietruszewskiego, przegrywając z nim pojedynek sam na sam!
Przed przerwą raz jeszcze zaatakowali Nowodworzanie, na uderzenie z dystansu zdecydował się środkowy pomocnik Edgardo Ruiz, ale piłka uderzyła w poprzeczkę i pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem. Z szatni Widzewiacy wrócili w zmienionym składzie, bowiem Paweł Ściebura wprowadził do gry dwóch nowych zawodników, skrzydłowych: Adama Ratajczyka oraz Mikołaja Czerniatowicza.
Ten drugi gość szybko doszedł do sytuacji strzeleckiej, ale bramkarz Świtu wciąż zachowywał czyste konto. Nie inaczej było po próbie kapitana Filipa Przybułka. Swoje szanse mieli też goście, ale i Golański był świetnie dysponowany, więc rezultat wciąż wskazywał dwa zera.
W ostatnim kwadransie Łodzianie dali się zepchnąć do obrony, a Golański musiał zachowywać czujność do ostatnich chwil. Wciąż był jednak na posterunku i finalnie zawody nie przyniosły żadnych trafień. RTS dopisał więc punkt, a już w najbliższą środę pojedzie na kolejne ligowe spotkanie. Tym razem zagra w Elblągu z tamtejszą Olimpią.
Widzew II Łódź – Świt Nowy Dwór Mazowiecki 0:0
Widzew II:
Golański – Kozłowski, Zieleniecki, Tanżyna, Knapek – Hanousek – Gryzio (46′ Czerniatowicz), Kołodziejczyk (83′ Dryzner), Przybułek, Busz (46′ Ratajczyk) – Sołtysiński
Rezerwowi: Andrzejewski – Kopko, Mróz, Głąb, Śmiechowski, Bała
Świt:
Pietruszewski – M. Tyska, Caseres, Domański, Nawotka – Ruiz, Kafel (73′ Rzeszutek) – Charkiewicz (67′ Żbikowski), Bartoszek, J. Tyska – Manikowski (73′ Troć)
Rezerwowi: Matusiak – Wiśniewski, Gaj, Kuliś, Romanowicz, Chodorski
Żółte kartki: Charkiewicz, Kafel, Bartoszek, Rzeszutek
Sędzia: Tomasz Sułek (Bydgoszcz)
Foto: widzew.com








Lech Poznań
Legia Warszawa
Górnik Zabrze
Wisła Kraków
Piast Gliwice
GKS Katowice
Jagiellonia Białystok
Korona Kielce
Pogoń Szczecin
Zagłębie Lubin
Cracovia
Radomiak Radom
Widzew Łódź
Śląsk Wrocław
Motor Lublin
Wisła Płock
Wieczysta Kraków
Raków Częstochowa 
KTS Weszło Warszawa
Mazovia Mińsk Maz.
Wisła II Płock
Widzew II Łódź
Pelikan Łowicz
Wigry Suwałki
Jagiellonia II Białystok
Świt Nowy Dwór Maz.
Lechia Tomaszów Maz.
Warta Sieradz
Ząbkovia Ząbki
Olimpia Zambrów
Olimpia Elbląg
ŁKS II Łódź
Polonia Lidzbark Warm.
KS CK Troszyn
Mławianka Mława
ŁKS Łomża
Takiego dna dawno niewidziałem.Druga linia pomoc nie istniała wykopy do przodu morze coś się uda.Prawa strona nic z gry.Obrona pogubiona.To był fart że nieprzegraliśmy.Świt zamknæ nas na naszej połowie dramat
Wychodzi brak wzmocnień drugiej drużyny. Zamiast dążyć do szybkiego rozwoju żeby zespół był jak najszybciej w 1 lidze i ogrywał nam zawodników to drapiemy się po brodzie i puszczamy chmurkę z fajki. A może za 3 lata druga drużyna? a może za 5, a moze nigdy? Marnowanie czasu wszystkich! Po co komplikować coś co jest proste?
Koszty
Golański najlepszy na boisku. Z jednej strony dobrze, bo chłopak widać ma talent. Z drugiej – jeśli bramkarz jest najlepszy to źle świadczy o reszcie drużyny.
Słaby ten nasz wystep. trenera bym zapytał dlaczego znów mamy taki problem żeby utrzymac sie przy piłce. Zieleniecki tak dużo błędów nie popełnił nigdy wczesniej. nasi cały czas biegają bez świeżości i to widac gołym okiem. Apel do naszych Panów komentatorów, przestańcie juz podniecać sie nad Ratajczykiem bo słucham patrzę i nie rozumiem. chłop ciągle robi „miny” pod swoją bramką i to wielokrotnie, to kojejny mecz gdzie nic nie wnosi. troche wyluzujcie bo nie realny jest wasz komentarz ;-(