Widzew II Łódź – KS CK Troszyn 0:2 (0:1)
29 marca 2026, 13:55 | Autor: Oskar
Niestety nie udało się zbudować „Twierdzy Łodzianka”. Widzew II Łódź przegrał z KS CK Troszyn 0:2, a niestety mogło być wyżej. Za porażkę takich wymiarów należy podziękować tylko i wyłącznie Maciejowi Kikolskiemu.
W składzie Widzewiaków doszło do dwóch zmian. W bramce Jana Krzywańskiego zastąpił bramkarz pierwszego zespołu Maciej Kikolski. Na lewej obronie zabraknie natomiast Jana Juśkiewicza, który przebywa na zgrupowaniu reprezentacji. Zastąpił go Damian Pokorski. W zespole gości doszło natomiast do poważnego osłabienia. Poza kadrą znalazł się zdobywca piętnastu goli dla Troszynian, Jakub Tyska. Jego miejsce w składzie zajął Alex Protaziuk.
Już w pierwszej minucie gry dobrą akcję z prawej strony przeprowadzili Marcin Kozłowski i Adam Ratajczyk. Sytuacja kończyła się dograniem w pole karne przez Kozłowskiego, ale niestety Szymon Sołtysiński nie zdołał sięgnąć piłki. Szkoda, bo niewiele mu brakowało. Chwilę później swoją okazję mieli goście. Jeden z Troszynian szukał zejścia na prawą nogę i był faulowany w polu karnym przez Filipa Przybułka. Do jedenastki podszedł Arkadiusz Ciach, który pokusił się o strzał panenką. Czujny był Maciej Kikolski, który wyczuł jego intencje i pewnie złapał piłkę. Dalej mieliśmy remis. W 10. minucie goście mieli wrzut z autu. Podanie głową przedłużał Deiwis Caceres, a z bliskiej odległości uderzał głową Edgardo Ruiz. Kapitalną interwencją popisał się Kikolski. Chwilę później ładną akcję przeprowadzili podopieczni Ściebury. Ratajczyk wszedł w pojedynek jeden na jeden z prawej strony, a na koniec podał piłkę przed pole karne do Przybułka. Kapitan uderzył z niewygodnej piłki, ale dobrze bronił Jakub Suchocki. Po akcji arbiter odgwizdał jeszcze pozycję spaloną jednego z Widzewiaków.
Drugi kwadrans nie był tak ciekawy, choć z uśmiechami na twarzach kończyli go goście, którzy w ostatnich minutach wyglądali lepiej od Łodzian. W 28. minucie z prawej strony w pole karne wpadł Jakub Domański, który położył na ziemi Daniela Tanżynę i mocnym strzałem po krótkim słupku pokonał Kikolskiego. Szybko chcieli odgryźć się Widzewiacy, którzy wyszli z kontrą czterech na dwóch. Piłkę ze środka otrzymał Daniel Gryzio. Skrzydłowy próbował złamać do prawej nogi, ale antycypował to defensor gości i akcja spaliła na panewce. Ta strata zapoczątkowała kontrę KS CK, którą strzałem z dystansu kończył Mikołaj Kłosiński. Na nasze szczęście uderzał obok bramki, choć arbiter dopatrzył się kontaktu z piłką Kikolskiego. Gościom jednak nie udało się zamienić rzutu rożnego na bramkę.
W ostatnim piętnastu minutach pierwszej połowy wiele się nie wydarzyło. RTS nie zdołał wyrównać i do przerwy schodził z jednobramkową stratą. Gol zdobyty przez zawodnika gości Jakuba Domańskiego jest pierwszą straconą bramką przez podopiecznych Pawła Ściebury wiosną na własnym stadionie.
Na pierwszą groźną okazję w drugiej połowie trzeba było poczekać do 56. minuty. Wcześniej bardzo niecelnie uderzali najpierw Przybułek, a później dla gości Ciach. Kapitan KS CK Troszyn przepchnął przed polem karnym Pawła Kołodziejczyka. To był poważny błąd naszej „szóstki”. Kolumbijczyk wpadł w pole karne, przeszedł do lewej nogi i oddał strzał w kierunku lewego dolnego roku bramki, ale kolejną bardzo dobrą interwencją popisał się Kikolski. Choć to tylko mecz III ligi, to „Kikol” wysyła sygnał do trenera Aleksandara Vukovicia, że jest w formie.
Świetną okazję mieli Widzewiacy w sześćdziesiątej pierwszej minucie. Genialnym długim podaniem popisał się Kołodziejczyk, a piłkę jeszcze lepiej przyjmował Ratajczyk. Skrzydłowy pierwszym kontaktem z futbolówką wyprzedził rywala, a następnie zamarkował dogranie w pole karne, czym położył obrońcę rywala na ziemi. Ratajczyk uderzył z ostrego kąta lewą nogą, ale dobrą interwencję zanotował Suchocki. Długo na boisku brakowało konkretów. W końcu w 82. minucie wrzucał piłkę w pole karne jeden z Troszynian, a wybijał zawodnik łódzkiego Widzewa. Na nasze nieszczęście futbolówka przed polem karnym trafiła do Oleksandra Luchyka, który strzałem z dystansu, po dużym koźle pokonał Kikolskiego. W ostatniej akcji meczu z piłką w polu karnym Łodzian znalazł się Maciej Tyska, który uderzał z piątego metra, ale lepszy w tym pojedynku był Kikolski, który bez wątpienia był najlepszym piłkarzem tego meczu.
Widzew II Łódź – KS CK Troszyn 0:2 (0:1)
28′ Domański, 82′ Luchyk
Widzew II:
Kikolski – Kozłowski, Zieleniecki, Tanżyna, Pokorski – Kołodziejczyk (70′ Supczinski) – Ratajczyk, Madej (55′ Nawrocki), Przybułek (78′ Bała), Gryzio (46′ Busz) – Sołtysiński
Rezerwowi: Błocki – Przybylski, Najderek, Żytek
Trener: Paweł Ściebura
KS CK:
Suchocki – Domański, Szyszkowski, Caceres, Dobosz – Kłosiński (90+2′ Sitek), Ruiz, Luchyk (90+2′ Brudko) – Protaziuk (75′ M. Tyska), Ciach (81′ Leonowicz), Charkiewicz
Rezerwowi: Rychta – Lewczuk, Maryniak, Słowik, Twarowski
Trener: Michał Złotkowski
Sędzia: Mariusz Goriwoda (Gliwice)
Żółte kartki: Gryzio, Tanżyna x2, Zieleniecki, Supczinski – Ruiz, Protaziuk
Czerwona kartka: Tanżyna







Lech Poznań
Zagłębie Lubin
Jagiellonia Białystok
Wisła Płock
Górnik Zabrze
Raków Częstochowa
Motor Lublin
Korona Kielce
Cracovia
GKS Katowice
Piast Gliwice
Lechia Gdańsk
Pogoń Szczecin
Radomiak Radom
Legia Warszawa
Arka Gdynia
Widzew Łódź
Termalica Nieciecza 
Legia II Warszawa
Warta Sieradz
ŁKS Łomża
Wigry Suwałki
Wisła II Płock
KS CK Troszyn
Ząbkovia Ząbki
Lechia Tomaszów Maz.
Świt Nowy Dwór Maz.
Broń Radom
Widzew II Łódź
Olimpia Elbląg
Jagiellonia II Białystok
GKS Bełchatów
GKS Wikielec
Mławianka Mława
KS Wasilków
Znicz Biała Piska
Wytłumaczy mi ktoś jaki jest sens utrzymywać II drużynę?
Nie ma tu nawet pół zawodnika, którego można by było sprawdzić choćby na treningu jedynki…. Nikt z jedynki nawet połówki nie gra… Po co się pytam. Kiedyś w drugich drużynach balansowali piłkarze na pograniczu umiejętności na jedynkę lub dwójkę, no i młodzi zdolni. A tu dzisiaj pacze i pacze i sensu nie widzę..
Taki tylko że ŁKS ma swoje rezerwy wysoko i trzeba do nich jakoś dorównać nawet za wszelka cenę czyli sprowadzać do 4 ligi specjalnie zatrudnianych i opłacanych zawodników plus 30 lat (Maka,Tlaga,Michalski,Tanzyna,Niedzielski itp ) żeby tylko ten awans zrobić
Niby racja
tylkoże te wzmocnienia 30+ nic nie dają to raz
dwa jak wychowankowie nie daja rady w 4 lidze to co w 3 dadzą?!!
Druga drużyna powinna być zapleczem dla pierwszej. Wypada ze składu Bergier, Cheng, Krajewski – wchodzi za niego ktoś z dwójki, a jednocześnie zawodnicy z pierwszej drużyny grają by utrzymać się w rytmie meczowym i powalczyć o pierwszy skład. A tu mamy zbieraninę półamatorów rekreacyjnie kopiących piłkę. Mieszanina juniorów, oldbojów i sprowadzonych nie wiadomo po co dwudziestoparolatków, którzy i tak nigdy nie zagrają powyżej 3. szczebla rozgrywkowego.
Sto procent racji !
Jaki jest sens funkcjonowania zespołu rezerw, skoro nie grają zawodnicy nie mieszczący się w jedynce, jak Pawłowski, Andreu, Visus, Isaac, Bukari, Baena. Fornalczyk? Jeden Kikolski w pojedynkę meczu nie wygra. Jeśli to ma być po prostu osobny byt, to niech nie kompromitują Widzewa, niech zmienią nazwę na KS Łodzianka, albo lepiej: Amatorski Klub Sportowy Badziewiarz.
I nigdy tam nie będę grac czego ty nie rozumisz ??? Nie moga tam grac i tyle jedynie moga grac jacyś na :wygnaniu którzy nie chca rozwiazac umowy i na pewno juz nie zagraja z pierwszym zespołem .Nikt nie bedzie ryzykował kontuzji na jakis kartofliskach z amatorami zawodników co zarabiaja grube pieniądze to po pierwsze a po drugie oni podpisywali kontakty na ekstraklase a nie na grę w 3 lidze z amatorami
Na Champions League podpisywali tylko chyba nie w tej dyscyplinie sportu. Mają ważny kontrakt i grać tam, gdzie są potrzebni.
To chyba tylko ty podpisujesz umowę w firmie na prace np na wózkach w magazynie czy operator jakiejś maszyny a sprzątasz kible w robocie albo chodnik zamiatasz bo tam akurat jesteś potrzebny :)
Tu młodzi powinni grać…w pierwszym składzie większość emerytów
Pokazali miejsce w szeregu.
W jakiej formie
4 liga?!!!
technika strzału, moc szybkość.
komus nieźle odwaliło