Wisła – Widzew (wypowiedzi)
14 lutego 2026, 23:03 | Autor: RyanWidzew nareszcie zwycięski! Po trzech porażkach z rzędu piłkarze Igora Jovićevicia zagrali dobre zawody na boisku wicelidera i dopisał sobie tak bardzo potrzebne trzy punkty. Jak spotkanie ocenili trenerzy i piłkarze obu drużyn?
Igor Jovićević:
„Jestem dumny z postawy drużyny. Zagraliśmy dziś dobre spotkanie. To była tylko kwestia czasu, gdy zaprezentujemy się w taki sposób, bo znam ten zespół, widzę jak pracuje i jak przygotowuje się do meczów. Dotąd nie udawało nam się tego przełożyć na ligowe boisko, ale dzisiaj było w końcu inaczej i dlatego jestem szczęśliwy. Ta jakość nie była dotąd dostrzegalna przez osoby z zewnątrz, co powodowały słabsze wyniki, to normalne, ale ja to widziałem i byłem pewien swoich zawodników.
Chcę podziękować naszym kibicom za wsparcie i wiarę w trwający proces. To zachowanie piłkarzy przed rozpoczęciem, gdy podeszli do fanów, było dowodem jedności z nimi. Dla nas to bardzo ważne trzy punkty. Walczyliśmy jeden za drugiego, pokazaliśmy charakter i pokonaliśmy jeden z najlepszych zespołów w kraju. To jednak dopiero początek naszej drogi, pracujemy dalej i szykujemy się do meczu z Cracovią.
Co do zmian w składzie – szukamy najlepszych rozwiązań, co po serii złych wyników jest oczywiste. Wszyscy dostają szansę, kadra jest szeroka. Jako trener muszę trafić na optymalne zestawienie, byśmy mogli wprowadzać stabilizację. Najważniejsze, że kontrolowaliśmy przebieg spotkania, wygrywaliśmy dużo piłek w środku pola, co pozwało nam się napędzić”.
Mariusz Misiura:
„Widzew stworzył sobie więcej klarownych sytuacji niż my, ale nie to jest najważniejsze. Samo stwarzanie sobie okazji punktów nie daje, o czym sami doskonale przekonaliśmy się przed tygodniem w Gliwicach, gdy mieliśmy ich więcej od Piasta, a przegraliśmy. Mam marzenia, moja fantastyczna drużyna, sztab, włodarze klubu i kibice też je mają, a dziś nie mogliśmy o nie grać. Niezależnie od tego, w jakiej koszulce gra zawodnik, jeżeli w polu karnym jest faul, to należy go odgwizdać. Przy stanie 0:1 był ewidentny karny na Sangre i tyle, co mam do powiedzenia na ten temat.
Po tych siedmiu miesiącach w Ekstraklasie nie jesteśmy w stanie grać otwartej piłki z rywalami, którzy mogą sprowadzać zawodników będących reprezentantami krajów. Gdybyśmy tak zrobili, skończyłoby się to samobójstwem. Dlatego, mimo porażki, jestem dumny z zespołu i raz jeszcze przypominam o rzucie karnym na Sangre”.
Sebastian Bergier:
„W poprzednich spotkaniach czegoś nam brakowało, może charakteru? Dzisiaj go pokazaliśmy, ale moim zdaniem od tego powinniśmy zaczynać. Stworzyliśmy dziś bardzo dużo sytuacji, czego wcześniej też nie było, dlatego myślę, że mecz był przyjemny dla oka. Tak naprawdę mogło się to skończyć wyżej niż 2:0. W meczu z tak ustawionym i tracącym mało goli rywalem najważniejsze jest strzelenie pierwszej bramki i nam się to udało. Szkoda, że szybciej nie wpadły kolejne, bo okazji nie brakowało. Najważniejsze jest jednak zwycięstwo, wzięlibyśmy nawet 1:0, będąc w takiej sytuacji”.
Emil Kornvig:
„To bardzo ważne zwycięstwo po tych dwóch wcześniejszych przegranych meczach. Widziałem po twarzach chłopaków po końcowym gwizdku, że z każdego z nas zeszło ciśnienie. Fajnie, że mogłem dołożyć się do tego golem, po fajnej akcji z Andim Zeqirim. Czuję się w zespole bardzo dobrze. Wiem, że mamy dużo jakości i teraz pozostaje nam teraz pracować nad zgraniem. Stać nas na jeszcze więcej i mam nadzieję, że będziemy w stanie to pokazać w kolejnych spotkaniach
Rafał Leszczyński:
„Każdy walczy o swoje. Stanąłem przy punkcie wykonywania rzutu karnego i sędzia zinterpretował to tak, że coś rozkopuję. Czujemy żal, rozgoryczenie i niemoc, bo przyjeżdża drużyna poskładana za grube miliony i arbiter musi jej pomagać. Nie chcę mówić za dużo, bo ciągle się we mnie gotuje. Do momentu karnego mieliśmy mecz pod kontrolą i gdyby nie to zdarzenie, Widzew by tutaj nie objął prowadzenia. Im dalej w las, tym byłoby mu ciężej. Później musieliśmy się otworzyć, ale te kontry rywali nie były jakieś zabójcze, a te poprzeczki miałem w zasadzie pod kontrolą”.








Jagiellonia Białystok
Wisła Płock
Górnik Zabrze
Zagłębie Lubin
Cracovia
Raków Częstochowa
Korona Kielce
Lech Poznań
Radomiak Radom
GKS Katowice
Piast Gliwice
Lechia Gdańsk
Motor Lublin
Widzew Łódź
Pogoń Szczecin
Arka Gdynia
Legia Warszawa
Termalica Nieciecza 
Legia II Warszawa
Warta Sieradz
ŁKS Łomża
Ząbkovia Ząbki
Wigry Suwałki
Wisła II Płock
Świt Nowy Dwór Maz.
Broń Radom
KS CK Troszyn
Lechia Tomaszów Maz.
Olimpia Elbląg
Widzew II Łódź
Jagiellonia II Białystok
GKS Bełchatów
Mławianka Mława
GKS Wikielec
KS Wasilków
Znicz Biała Piska
Ty Leszczu obyś znów spadł.
Tak, „poprzeczki miałem pod kontrolą” , tylko poniżej jakoś tak wpadło…
Karnego widział misiura i tendencyjnie, wręcz bezczelnie komentujący mecz legionista żewłakow. nikt więcej. byliscie misiura o klasę gorsi od Widzewa. Zapomniałeś o karnym na Fornalczyku bezczelnie cofniętym w Łodzi?
Gość odklejony od rzeczywistości.
Ach, rozgoryczenie po tym jak wszystko czego próbował przy karnym nic nie przysniosło (no może poza kartką dla Bergiego). Gość miał trzy poprzeczki pod kontrolą xd
Przepraszam, że wątpiłem w zwycięstwo z Wisłą. Mam nadzieję, że maszyna ruszyła i nikt jej nie zatrzyma. Chciałbym, aby to był mecz założycielski DRUŻYNY, super paki, czego Wam i sobie życzę. W końcu lepszy nastrój w weekend.
Leszczyński to niech się cieszy,że tylko dwie mu wpadły bo powinno być co najmniej 5!!!Brawo Widzew i oby tak dalej!!!
Leszczyński, chłopie, przestań ćpać. Przy farcie to Widzew by wygrał 7:0, bo prócz goli wymienię tylko 2 setki Bukariego i 3 poprzeczki. A wy właściwie 0. Nie pozdrawiam anty futbolowej gry typu Płock
Poprzeczki miał pod kontrolą, co on gada przy każdej jakby piłka szła trochę niżej nawet by nie pierdnął
Ale płaczki. Gdybyście byli tyle razy przekręceni w tym sezonie co Widzew, to chyba Wisła w tym Płocku by wylała od waszych łez. 2:0 to dziś najniższy wymiar kary i tyle. Żadnego sentymentu do was nie mam. Kiedyś w czasach dinozaurów było nawet blisko triady Widzew – Petra – GKS B. (jak to dziś abstrakcyjnie brzmi), ale na pamiętnym meczu wasi kibice zachowali się tak jak się zachowali w stosunku do własnej zgody i od tamtej pory życzę wam jak najgorzej. Słychać wycie? Znakomicie. :)
miałem strzały w poprzeczki pod kontrolą ha ha ha ha ha ha ha komediant z tego leszczyńskiego.
Czy tobie Leszczu przypadkiem się sufit na łeb nie spadł ?
„Mame nie teraz, ruszyła maszyna!” ;)
leszczyński chciałbym ci pajacu przypomnieć że w pierwszym meczu w Łodzi był ewidentny karny na Fornalu i co zapomniałeś o tym teraz?
Koty miauczą karawana jedzie dalej. Pierwszy kroczek do utrzymania zrobiony. Brawo!!
Brawo drużyna . Szkoda że 5 mln. nie zamknęlo wcześniej meczu. Najlepszy Korving!!!
Poprzeczki miał pod kontrolą… Ale tylko „w zasadzie”.
Teraz trener Płocka ma wiele do powiedzenia na temat rzutu karnego. Łatwo oceniać sytuację inaczej, gdy decyzja działa na korzyść własnej drużyny, a inaczej, gdy jest przeciwko niej.
Zadziwia mnie, ze tak słabo grająca Wisła… jest vice-liderem. Z drugiej strony, grali tak jak im Widzew pozwolił
Leszczyński dobry leszcz. Kompletnie odleciał…
Panie Rafale Leszczyński gdyby zostały wykorzystane wszystkie sytuacje naszych zawodników to byś nie trafił nawet do reportera który przeprowadzał wywiad, bo nie udźwignął byś tego worka z bramkami . Byliście dziś dużo słabsi od Mojego Widzewa . Życzę wszystkim miłego weekendu. TYLKO RTS. W piątek jedziemy z Cracovią .
Zasłużone zwycięstwo, jedynie jego rozmiar zbyt niski, niepotzebna nerwówka. Widzew dziś lepszy o kilka klas od Misiury i jego zbieraniny. Jego mokre i Leszczyńskiego sny zostawiam bez komentarza. Jedna jaskółka wiosny nie czyni ake oby był to początek czegoś fajnego. Dziś niewątpliwie są wreszcie listwy do ostrożnego optymizmu.
Poprzeczki pod k9ntrolą, ehhh Ty bajerancie
Płock chyba nie pamięta, jak Widzew został przekręcony w meczu pierwszej rundy ? Teraz będą kombinowali, że gdyby nie sędziowie, to by jeszcze wygrali, żal tych ludzi….
Mistrz! Miał 3 poprzeczki pod kontrolą. Niesamowite. To chyba jedyny taki bramkarz na świecie.
o jaki karny mu chodzi?
Cieszą 3 pkt niesamowicie.
Jak wygramy z Cracovią po dobrym meczu to powiem że w końcu coś zatrybiło.
Spokojnej Niedzieli.
jak nas pojechali w jesieni to Misiura japy nie otwierał na sędziego.
Leszczyński jaki dzban
Poprzeczki miałeś pod kontrolą…Z tego co pamiętam pajacu, to pięknie Ci Hansenn władował gola w 93 minucie w Sercu Łodzi, gdy przyjechałeś z tymi co j…e ich całą Polska:) Boli? Ma boleć;)
Tak trzymac Panie Trenerze, idziemy po swoje i nie oglądamy się na forumowych płaczków.
Arbiter Nam pomagał?
Rafał nałykałeś się prochów i jeszcze nie wyparowało.
Trzeba mieć jaja i po prostu przyznać że byliście gorsi a nie pieprzyć debilne farmazony.
Chyba zapomnieli że to właśnie z Widzewem w Łodzi… Sedzia wypaczył mecz ma ich kożyść…. A teraz tego wypaczenia już nie było
Jak ten słabiutki bramkarz może mówić o grze pod kontrolą…to jest wypowiedź bardzo słaba …
Kornvig Koń, a Mariuszowi dopisujemy 3 asysty, bo tym partactwem kolegów, to nie będzie miał żadnych liczb.
Uuu Rafał rozumiem gorycz porażki, ale miałem Cię za mądrzejszego.