Zakończyć rok w dobrym stylu

29 listopada 2025, 21:04 | Autor:

W ramach drugiego spotkania rundy rewanżowej rezerwy łódzkiego Widzewa podejmą na Łodziance ŁKS Łomża. Poprzedni mecz między obiema ekipami był niezwykle emocjonujący, gdyż padło w nim aż dziesięć bramek. Miejmy nadzieję, że tym razem górą będą czerwono-biało-czerwoni.

W minionej kolejce RTS miał się mierzyć z GKS-em Wikielec. Niestety z powodu niekorzystnych warunków pogodowych zamarzła murawa, która była niezdatna do użytku meczowego. Z tego też powodu mecz został odwołany. Podopieczni Michała Czaplarskiego grali jednak w środę w ramach okręgowego Pucharu Polski. Ich rywalem był AKS SMS Łódź. Czwartoligowiec zawiesił wysoko poprzeczkę i nie odstępował widzewiaków na krok. Dosyć szybko odpowiadali na stracone bramki, a w pierwszej połowie udało im się nawet wyjść na prowadzenie. Ostatecznie szalę zwycięstwa na swoją stronę przechylił Widzew, który wygrał to spotkanie 5:4. 

Łomżanie mają za sobą udaną rundę, choć aspiracje w tamtejszym ŁKS-ie sięgają pewnie awansu. W zeszłym sezonie zajęli trzecie miejsce, mając sześć punktów straty do rezerw Legii. Przypomnijmy, że drugie miejsce kwalifikuje do gry w play-offach o awans. Obecnie ŁKS zajmuje czwarte miejsce w tabeli, a do drugiego miejsca mają stratę czterech punktów. Podopieczni Marcina Sasala mogą się pochwalić czwartą najlepszą ofensywą w lidze i drugą najlepszą defensywą w III lidze, która traci zaledwie 0,94 gola na mecz.

W poprzedniej kolejce jutrzejsi goście podejmowali Wartę Sieradz, a więc bezpośredniego rywala w walce o baraże. Padł remis 1:1, choć to łomżanie musieli gonić wynik. Punkt udało się dopisać do swojego dorobku za sprawą Marcina Kluski, który również dwa tygodnie temu swoim golem zagwarantował punkty – w tym przypadku trzy – w meczu z Mławianką Mława.

Tak jak wspomnieliśmy we wstępie, pierwsze starcie między obiema ekipami obfitowało w wiele bramek. Wtedy lepszy był ŁKS, choć rezerwy postawiły mu trudne warunki. Najpierw na dwubramkowe prowadzenie wyszedł Widzew, który następnie w trzynaście minut dał sobie wbić trzy gole. Jeszcze przed przerwą łodzianie zdołali dołożyć dwie bramki i do przerwy wygrywali 4:3. Nie udało się jednak podtrzymać strzeleckiej dyspozycji w drugiej połowie. Bramka wyrównująca padła w pięćdziesiątej minucie, a kolejne dwie dla łomżan w osiemdziesiątej trzeciej oraz dziewięćdziesiątej drugiej minucie gry. Nie mamy nic przeciwko, żeby wynik był znów tak wysoki dla gospodarzy.

Piłkarzem łączącym obie drużyny jest Łukasz Kosakiewicz. Prawy obrońca, który w czerwono-biało-czerwonych barwach występował przez dwa lata. W pierwszym sezonie w Widzewie Łódź awansował do pierwszej ligi, w której rok później z łódzkim klubem zdołał się utrzymać. Przez dwie kampanie zagrał w sześćdziesięciu trzech meczach i zanotował siedemnaście asyst. 

Spotkanie z ŁKS-em Łomża zapowiada się niezwykle ciekawie, zwłaszcza że w przy Małachowskiego mają zjawić się sympatycy łomżańskiego klubu. Mecz odbędzie się jutro o godz. 12:00 na Łodziance. Zostanie przeprowadzona tradycyjna Relacja LIVE, a po ostatnim gwizdku na łamach WTM zostanie opublikowany opis wydarzeń boiskowych. Transmisję wideo przeprowadzi natomiast WidzewTV.

Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x