Przedpołudniowy trening w niepełnym składzie
8 lutego 2018, 13:34 | Autor: Kamil
Piłkarze Widzewa często powtarzali w wypowiedziach, że podczas okresu przygotowawczego jedną z najważniejszych kwestii będzie uniknięcie poważniejszych urazów. Niestety, nie udało się. Dziś kontuzja dopadła jednego z bocznych obrońców.
Do przedpołudniowego treningu widzewiacy przystąpili z jednym ubytkiem kadrowym. Zabrakło Bartłomieja Rakowskiego, który we wczorajszym sparingu z Wartą Poznań doznał kontuzji w starciu z jednym z rywali. Choć początkowo wydawało się, że to nic groźnego, rzeczywistość okazała się inna. Po spotkaniu 19-latek pojechał wraz z klubowym fizjoterapeutą, Hubertem Gołąbkiem, do szpitala w Poddębicach.
Jak poinformowała oficjalna strona klubu, prześwietlenie wykazało, że Rakowski ma pękniętą kość sześcienną stopy. Oznacza to przymusową przerwę w treningach. Na razie nie wiadomo, jak długo obrońca będzie musiał pauzować.
Podczas porannego treningu widzewiacy skupili się na pracy z piłkami. Po krótkim truchcie i rozciąganiu przystąpili do gry w „dziadka”. Pozostałą część zajęć spędzili zaś na doskonaleniu umiejętności strzeleckich. Piłkarze Widzewa spotkają się dziś na treningu jeszcze raz, po południu.







Lech Poznań
Górnik Zabrze
Jagiellonia Białystok
Raków Częstochowa
GKS Katowice
Legia Warszawa
Zagłębie Lubin
Wisła Płock
Pogoń Szczecin
Radomiak Radom
Korona Kielce
Motor Lublin
Cracovia
Widzew Łódź
Piast Gliwice
Lechia Gdańsk
Arka Gdynia
Termalica Nieciecza
Legia II Warszawa
ŁKS Łomża
Warta Sieradz
Wigry Suwałki
KS CK Troszyn
Wisła II Płock
Widzew II Łódź
Jagiellonia II Białystok
Lechia Tomaszów Maz.
Ząbkovia Ząbki
Świt Nowy Dwór Maz.
Mławianka Mława
Olimpia Elbląg
GKS Wikielec
Broń Radom
GKS Bełchatów
KS Wasilków
Znicz Biała Piska
Obrońca potrzebny od zaraz.
Przydałby się dobry polski młodzieżowiec. Bo np. Pigiel pauzuje za kartki i robi sięmały kłopot…
Kurwa mac.jak testowali obroncow to kazdy pisal ze potrzebA napastnika.pozniej po co testowac szrot .nastepnie jak Franek odpalil okachiego kazdy byl oburzony.a on niby taki Widzewiak zamiast walczyc o kontrakt zejsc na ziemie bo nie jest I nigdy nie bedzie krolem pilki strzela focha i spoznia sie na treninig.efekt?te same osoby zaczynaja jechac na niego.ogolnie pare osob pisze np.przyszedl cecherz-hurra.pol roku pozniej cecherz be.zdecydujcie sie na cos.moj wpis nie ma na celu nikogo obrazac.kocham Widzew i tyle w temacie