Relacja z trybun: Lech Poznań – Widzew Łódź 29.09.2013
30 września 2013, 14:26 | Autor: RyanTysiąc kibiców Widzewa dotarło do Poznania na niedzielny mecz z Lechem. Niestety byli oni świadkami kolejnej porażki drużyny. Była ona jednak wkalkulowana, więc towarzystwo skupiło się na zabawie, zwłaszcza że były inne powodu ku temu.
Od organizatora otrzymaliśmy tysiąc biletów, z opcją otrzymania kolejnych pięciuset, w przypadku szybkiego wyprzedania i rozliczenia pierwszej puli. Zapisy jednak przebiegały bardzo mozolnie i ostatecznie dodatkowe wejściówki nie były potrzebne. Zdecydowana większość kibiców na miejsce dotarła pociągiem specjalnym. Z fan clubów najliczniejsze grupy wystawili: Tomaszów Maz. oraz Sochaczew. Z łódzkich osiedli najliczniejsi „Chojeńscy” oraz Żabieniec. 40-osobowa grupa Żabieńca, wraz z pozostałymi bałuckimi osiedlami, do pociągu dosiadła się na dworcu Łódź – Żabieniec. Kolejne postoje były w Zgierzu oraz Kutnie, gdzie dosiadły się kolejne grupy kiboli. Oprócz ekipy pociągowej do Poznania środkami kołowymi dotarły wielkopolskie fan cluby Widzewa: Drezdenko oraz autokar WFCG.
Wejście na stadion przebiegało dość sprawnie, jednak kontrola osobista była bardzo szczegółowa. Niestety jedna z naszych flag nie przeszła przez weryfikację i musiała pozostać w depozycie. Również transparent dla naszego kolegi, przebywającego w Areszcie Śledczym, na stadion nie wszedł. Pod sektorem gości musiało pozostać również około 50 osób, głównie zakazowiczów oraz osoby bez dokumentów.
Na sektorze obecne były z nami delegacje Ruchu Chorzów oraz gościnnie Partizana Belgrad. Na płocie zawisło kilkanaście flag Widzewa.
W drugiej połowie wieszamy zdobytą w poprzednim sezonie flagę Lecha FC Kostrzyn z zamiarem jej spalenia. Momentalnie na dolnym sektorze pojawiają się jednak dziwne osobniki (po ostatnim meczu Wisły w Poznaniu trudno przewidzieć czy to ochroniarki, czy kumate „Pyrusy”, którzy tylko sobie znanymi patentami dostają się niezauważani przez liczną ochronę na dolny dawny sektor gości). Zdejmujemy wówczas wszystkie flagi, a część wiary próbuje przebić się na dolny sektor. Akcja z góry jednak skazana jest na niepowodzenie, bo bardzo szybko pojawia się milicja, która stoi już przy sektorze gości do końca meczu.
Do ostatniego gwizdka sędziego trwa wymiana uprzejmości z miejscowymi. Zdobyta flaga „Kolejorza” zostaje ostatecznie potargana i wyrzucona na dolny sektor.
Fani Lecha tego dnia wieszają na płocie do góry kołami flagę z nazwą miasta Pabianic. Jak udaje nam się na szybko dowiedzieć, jest to flaga reprezentacyjna, wożona przez jakiegoś pikola – emigranta z „Miasta Trzech Koron”. Wieszał on je na wszystkich meczach reprezentacji Polski i nie tylko, sławiąc swoje rodzinne miasto. Została ona ściągnięta z płotu po meczu Irlandia-Włochy podczas Euro 2012 w Poznaniu. Chłop nie miał pojęcia kto ją zdjął aż do dnia dzisiejszego…
Oświadczamy że nie jest to flaga Widzewa, nigdy nie wisiała ona na meczu naszej drużyny i w żaden sposób nie czujemy się dotknięci tym zdarzeniem. Zapewne przez wielu kojarzona była ona z naszym klubem, bo ma on podobne barwy, jak barwy narodowe. Oprócz tego wiadomo, że w Pabianicach mieszkają tylko kibice Widzewa.









Cracovia
GKS Katowice
Górnik Zabrze
Jagiellonia Białystok
Korona Kielce
Lech Poznań
Legia Warszawa
Motor Lublin
Piast Gliwice
Pogoń Szczecin
Radomiak Radom
Raków Częstochowa
Śląsk Wrocław
Widzew Łódź
Wieczysta Kraków
Wisła Kraków
Wisła Płock
Zagłębie Lubin 
Jagiellonia II Białystok
KS CK Troszyn
KTS Weszło Warszawa
Lechia Tomaszów Maz.
ŁKS Łomża
ŁKS II Łódź
Mazovia Mińsk Maz.
Mławianka Mława
Olimpia Elbląg
Olimpia Zambrów
Pelikan Łowicz
Polonia Lidzbark Warm.
Świt Nowy Dwór Maz.
Warta Sieradz
Widzew II Łódź
Wigry Suwałki
Wisła II Płock
Ząbkovia Ząbki