Z Resovią po raz szósty w historii
19 lipca 2020, 09:11 | Autor: Kamil
Tylko pięć razy piłkarze Widzewa mierzyli się do tej pory z Resovią. Korzystniejszy bilans dotychczasowych starć mają łodzianie, którzy zwyciężyli dwukrotnie. Padły też dwa remisy, ale ostatnio ze zwycięstwa mogli się cieszyć zawodnicy z Rzeszowa.
Debiutancki pojedynek odbył się w sezonie 1990/1991, gdy widzewiacy po spadku z Ekstraklasy występowali na drugim szczeblu. 30 września 1990 roku gospodarze prowadzili już po sześciu minutach, dzięki bramce Piotra Szarpaka po asyście Tomasza Łapińskiego. Później podwyższyli Grzegorz Waliczek oraz Leszek Iwanicki i łodzianie bez problemu zwyciężyli 3:0.
Tak dobrze nie było już w rundzie rewanżowej. 5 maja 1991 roku walczący o awans do I ligi zawodnicy z Łodzi mierzyli się z Resovią na wyjeździe. Choć byli faworytami, nie potrafili przełamać defensywy swoich przeciwników. Ostatecznie tylko bezbramkowo zremisowali, ale i tak nie przeszkodziło im to w powrocie do elity.
Na kolejny mecz trzeba było poczekać do 25 sierpnia 2018 roku. Podobnie jak dwadzieścia osiem lat wcześniej, gospodarze znów wyszli na prowadzenie na samym początku, gdy do siatki trafił Dario Kristo. Jeszcze w pierwszej połowie podwyższył Mateusz Michalski, ale w samej końcówce kontaktowego gola zdobył Sebastian Zalepa. Na nic więcej rzeszowian nie było jednak stać.
Dramatyczny przebieg miało następne spotkanie obu drużyn, które odbyło się 16 marca tamtego roku w Rzeszowie. Resovia otworzyła wynik po bramce Bartłomieja Makowskiego z rzutu karnego. W drugiej połowie piłkarz ten mógł podwoić swój dorobek, jednak tym razem jego jedenastkę obronił Patryk Wolański. Niewykorzystana okazja się zemściła, bo kilka minut później wyrównał Rafał Wolsztyński. Więcej goli w tym starciu nie oglądaliśmy.
Ostatnie starcie okazało się wreszcie zwycięskie dla zawodników z Podkarpacia. Widzewiacy przystąpili do niego zmęczeni po heroicznym boju z Legią Warszawa w Pucharze Polski i to było widać. Długo utrzymywał się bezbramkowy remis, jednak w pierwszej minucie doliczonego czasu gry gola na wagę trzech punktów dla gości zdobył Radosław Adamski.
Historia meczów Widzewa z Resovią:
30.09.1990, Widzew Łódź – Resovia 3:0 (Szarpak, Waliczek, Iwanicki)
05.05.1991, Resovia – Widzew Łódź 0:0
25.08.2018, Widzew Łódź – Resovia 2:1 (Kristo, Michalski – Zalepa)
16.03.2019, Resovia – Widzew Łódź 1:1 (Makowski – Wolsztyński)
03.11.2019, Widzew Łódź – Resovia 0:1 (Adamski)
Bilans: 2 zwycięstwa Widzewa, 2 remisy, 1 zwycięstwo Resovii. Bramki: 6:3 dla Widzewa.







Lech Poznań
Zagłębie Lubin
Jagiellonia Białystok
Wisła Płock
Górnik Zabrze
Raków Częstochowa
Motor Lublin
Korona Kielce
Cracovia
GKS Katowice
Piast Gliwice
Lechia Gdańsk
Pogoń Szczecin
Radomiak Radom
Legia Warszawa
Arka Gdynia
Widzew Łódź
Termalica Nieciecza 
Legia II Warszawa
Warta Sieradz
ŁKS Łomża
Wisła II Płock
Wigry Suwałki
Ząbkovia Ząbki
KS CK Troszyn
Świt Nowy Dwór Maz.
Widzew II Łódź
Olimpia Elbląg
Lechia Tomaszów Maz.
Jagiellonia II Białystok
Broń Radom
GKS Bełchatów
GKS Wikielec
Mławianka Mława
KS Wasilków
Znicz Biała Piska
To teraz musi być 3-2-1 w meczach żeby się rachunki zgadzały:))
Szybkie 3:0 i wracać mi do domu
1 liga, drugi szczebel, ekstraklasa, dawna druga liga, patrzysz o jakim czasie mowa, przeliczasz te szczeble. Jeżeli już zastosowano chwyt marketingowy nazywając 1 ligę ekstraklasą, to należałoby kolejne ligi nazwać również marketingowo, a nie numerami. Po ekstraklasie mogłoby być „zaplecze ekstraklasy”, a po nim „szczebel centralny” – taka nobilitacja dla wchodzących z niższych lig. Wtedy każdy by szybko wiedział, że 1 liga to ekstraklasa, 2 liga to zaplecze ekstraklasy, a 3 liga to szczebel centralny, a nie że dawna druga to teraz trzecia, jakieś takie dziwne kołomyje. Plus skończyłoby się dosrywanie typu: gracie w trzeciej lidze, bo druga liga to… Czytaj więcej »