Mleczko wrócił do Lecha
14 czerwca 2021, 21:30 | Autor: Kamil
Piłkarze Widzewa Łódź rozpoczęli urlopy, ale nie dla wszystkich zawodników występujących w minionym sezonie w czerwono-biało-czerwonych barwach będzie to wolny czas. Na zajęciach Lecha Poznań stawił się dziś bowiem Miłosz Mleczko, który wrócił do tego klubu.
Jak informuje oficjalna witryna „Kolejorza”, w poniedziałek wielkopolanie zainaugurowali przygotowania do kolejnych rozgrywek Ekstraklasy. W pierwszym treningu pod wodzą Macieja Skorży wzięło udział trzech bramkarzy: Filip Bednarek, Mickey van der Hart oraz właśnie Mleczko. Jaka przyszłość czeka tego ostatniego, na ten moment nie wiemy.
Mleczko przebywał na wypożyczeniu w Widzewie przez cały sezon 2020/2021. Jesienią był podstawowym golkiperem i rozegrał trzynaście spotkań w lidze, a także jedno w Pucharze Polski. Zimą były młodzieżowy reprezentant kraju doznał jednak urazu, który wykluczył go z dużej części wiosny. Swój pobyt w Łodzi zakończył niedzielną obecnością w kadrze meczowej.







Cracovia
GKS Katowice
Górnik Zabrze
Jagiellonia Białystok
Korona Kielce
Lech Poznań
Legia Warszawa
Motor Lublin
Piast Gliwice
Pogoń Szczecin
Radomiak Radom
Raków Częstochowa
Śląsk Wrocław
Widzew Łódź
Wieczysta Kraków
Wisła Kraków
Wisła Płock
Zagłębie Lubin 
Jagiellonia II Białystok
KS CK Troszyn
KTS Weszło Warszawa
Lechia Tomaszów Maz.
ŁKS Łomża
ŁKS II Łódź
Mazovia Mińsk Maz.
Mławianka Mława
Olimpia Elbląg
Olimpia Zambrów
Pelikan Łowicz
Polonia Lidzbark Warm.
Świt Nowy Dwór Maz.
Warta Sieradz
Widzew II Łódź
Wigry Suwałki
Wisła II Płock
Ząbkovia Ząbki
Pierwsze wzmocnienie, brawo!
Nareszcie
Słaby, lękliwy… Sprawa dla psychologa
słaby bramkarz.
Dzieki Miłosz! Nie wyszło ale jeszcze wszystko przed Tobą!
Mleczko wybitnym bramkarzem na razie nie jest, ale żadnego meczu nam nie zawalił. Nie rozumiem tego ciągłego jechania po nim.
Trenuj, walcz, rozwijaj się Miłosz. To jeszcze nie twój czas, ale wszystko w twoich rękawicach. Powodzenia w nowym klubie!
Kudrjavcev uważam,że jest jeszcze gorszy od Mleczki. Nie ma prawa zostać po babolach w KAŻDYM meczu jakim grał.