Broń Radom – Widzew II Łódź 1:1 (1:1)
27 sierpnia 2025, 21:48 | Autor: MichałRemisem zakończył się dzisiejszy mecz rezerw Widzewa Łódź. Podopieczni Michała Czaplarskiego mierzyli się na wyjeździe z Bronią Radom i dość szybko musieli gonić wynik. Widzewiacy doprowadzili do wyrównania jeszcze przed przerwą, ale w drugiej połowie nie udało się strzelić gola na wagę trzech punktów. Mecz zakończył się wynikiem 1:1.
Na mecz z Bronią drużyna rezerw udała się ze skromnym wsparciem z pierwszego zespołu. W bramce od pierwszej minuty stanął Jan Krzywański, a w polu zameldowali się Leon Madej i Kuba Nawrocki. Resztę kadry stanowili etatowi gracze rezerw. W autokarze zabrakło Daniela Gryzia, który w ostatnim meczu juniorów starszych opuścił plac gry z kontuzją.
Pierwszą okazję w tym spotkaniu stworzyli sobie widzewiacy. W 3. minucie ze skrzydła zbiegł Maksymilian Baran, ale jego strzał z daleka okazał się kompletnie nieudany. Po chwili bliżej szczęścia był Leon Madej. Pomocnik otrzymał podanie z autu od Marcina Kozłowskiego i uderzył w boczną siatkę Dawida Czernego. W 6. minucie to gospodarze mogli objąć prowadzenie. Sam na sam z bramkarzem wyszedł Kacper Noworyta, który minął obrońców i mógł z ostrego kąta skierować piłkę do siatki, ale futbolówkę opuszkami palców wyciągnął Krzywański. W kolejnych minutach gra się nieco uspokoiła, ale w 13. minucie to Broń objęła prowadzenie. Po wrzutce w pole nieskutecznie strzelał jeden z rywali, ale w dobrym miejscu znalazł się Adrian Dziubiński, który dobił tę próbę. W kolejnych minutach jedną dobrą okazję po świetnym przerzucie Pokorskiego miał Baran, ale piłka powędrowała nad poprzeczką.
Spotkanie było dość wyrównane, ale w kolejnych minutach to miejscowi notowali dobre sytuacje. W 21. minucie z daleka strzelał Kobiera, a minutę później w polu z piłką znalazł się Noworyta, ale ten poszedł w ślady swojego kolegi i oddał niecelny strzał. W kolejnych fragmentach trochę pracy miał Krzywański, który najpierw obronił próbę ze skraju pola karnego, a w 29. poradził sobie ze strzałem Patryka Jakubczyka. Broń mogła być siebie zadowolona, bo to ona była bliższa kolejnej zdobyczy bramkowej. Bliski szczęścia był Eryk Pieczarka, któremu na drodze stanął golkiper Widzewa, później obok słupka strzelał też Dziubiński. RTS grał bardzo statycznie i nie tworzył sobie wielu okazji. Mimo to, do przerwy zdołał jeszcze wyrównać! W 44. minucie, po akcji lewym skrzydłem, główkował Busz i pokonał bramkarza. Do przerwy na tablicy wyników widniał wynik remisowy, który – zważając na przebieg drugiej części pierwszej połowy – można uważać za sukces.
Do drugiej połowy widzewiacy przystąpili z jedną zmianą w składzie. Murawę opuścił Maciej Kazimierowicz, a w jego miejscu zameldował się Filip Przybułek. Po zmianie stron w pierwszych minutach trochę więcej działo się na połowie Widzewa. Broń miała kilka wrzutek, jednak nie przynosiły one większych efektów. Po stronie łodzian jedną sytuacyjną piłkę miał Nawrocki, który posłał futbolówkę nad poprzeczką. Dużo lepszą okazję widzewiacy mieli w 60. minucie. Wówczas z daleka strzelał Madej, a z bliska jego strzał próbował dobić Busz, jednak skrzydłowy nie trafił w piłkę. Po tym ataku w Widzewie nastąpiła druga zmiana. Z boiska zszedł Najderek, a w jego miejscu pojawił się Adam Paliwoda. Po tej zmianie okazję miał z kolei Busz i z trudem obronił ją bramkarz.
Z czasem Widzew zaczął naciskać na rywala, ale brakowało konkretów. W 72. minucie to gospodarze mogli objąć prowadzenie. Broń wyprowadziła kontrę dwóch na dwóch, ale kapitalnie akcję rozwiązał Paliwoda. Po chwili klarowną sytuację miał również Noworyta, który skierował piłkę obok słupka. Później więcej z gry miał Widzew – sytuacje notowali Busz i Pokorski, lecz wynik nie uległ zmianie. W ostatnim kwadransie na boisku było sporo chaosu i fauli. Łodzianom we znaki dawało się również zmęczenie, a na domiar złego w 88. minucie świetną okazję miał Pieczarka, który posłał futbolówkę tuż obok słupka. W doliczonym czasie gry stroną naciskającą był Widzew, ale wynik się już nie zmienił.
Po nienajlepszym meczu rezerwy Widzewa zremisowały na wyjeździe z Bronią Radom 1:1. Następny mecz podopieczni trenera Czaplarskiego rozegrają w niedzielę. Na Łodziankę przyjedzie Warta Sieradz.
Broń Radom – Widzew II Łódź 1:1 (1:1)
13′ Dziubiński – 44′ Busz
Broń:
Czerny – Baszłaj, Wrześniewski, Derlatka (70′ Owczarek), Kałaska, Noworyta, Kobiera, Dziubiński (70′ Khiri), Jakubczyk, Piwowarczyk (46′ Piwowarczyk), Pieczarka
Rezerwowi: Faryna – Karolak, Nowocin, Kokoszka, Jabłoński, Mąkosa
Trener: Maciej Jarosz
Widzew II:
Krzywański – Kozłowski, Tanżyna, Najderek (60′ Paliwoda), Pokorski – Baran, Madej, Nawrocki (76′ Żytek), Busz (66′ Andrzejkiewicz) – Michalski, Kazimierowicz (46′ Przybułek)
Rezerwowi: Śliwiński – Grzejszczak, Przybylski
Trener: Michał Czaplarski
Żółte kartki: Baszłaj, Noworyta – Najderek, Baran
Sędzia: Seweryn Kozub (Brzesko)
Dlaczego w składzie nie ma króla strzelców poprzednich rozgrywek – Gryzio?
Na lecha oszczedzany ;-)
Kontuzja
Gryzio gra w juniorach u19, liga A1 i jest bez formy
Jurek, trzymam kciuki, żeby się odbudował
A Gryzio to kontuzjowany?
Tak
Bo grają starsi zawodnicy…
Zacny rezultat
Będzie granie o utrzymania
To tylko pokazuje,ze my bez wzmocnień z pierwszego zespołu nie mamy czego szukać w tej lidze.