Widzew II Łódź – Wigry Suwałki 4:0 (1:0)

1 marca 2026, 14:25 | Autor:

Widzewiacy nie mogli wymarzyć sobie lepszego wznowienia rozgrywek i na inaugurację rundy wiosennej pokonali wysoko i pewnie Wigry Suwałki. Tym zwycięstwem rezerwy złapały trochę oddechu i odskoczyły od strefy spadkowej.

Już w 2. minucie pierwsza akcja, autorstwa Wigier Suwałki. Z prawej strony dośrodkowywał Witek, a w polu karnym dobrze odnalazł się Święty, ale jego strzał głową powędrował nad bramką. Dwie minuty później znów ruszyli goście. Genialny przerzut jednego z graczy gości, a z piłką minął się Jan Juśkiewicz. Futbolówka została szybko przeniesiona ponownie na drugą stronę i z pola karnego uderzał Jakub Kwiatkowski, ale jego strzał blokował Marcin Kozłowski. W ósmej minucie do głosu doszedł RTS. Genialnym, długim podaniem popisał się Sebastian Zieleniecki. Pozycję wygrał Igor Busz, który stanąłby sam na sam z bramkarzem rywali. To mu się jednak nie udało, gdyż był faulowany. Obrońca rywali Mateusz Machała obejrzał za to przewinienie czerwoną kartkę. Gospodarze mieli rzut wolny sprzed pola karnego, ale nie udało się go wykorzystać. 

Minuta dziewiętnasta i znów Widzew. Prawą stroną ruszył Szymon Sołtysiński, który przed polem karnym zszedł do środka na lewą nogę i oddał strzał. Ten był jednak zbyt płaski i zbyt lekki, żeby zagroził bramce strzeżonej przez Mateusza Taudula. W 20. minucie genialna sytuacja Widzewiaków. Wrzut z autu w pole karne na głowę Daniela Tanżyny, a ten przedłużył to podanie do ustawionego na dalszym słupku Busza. Skrzydłowy opanował futbolówkę klatką piersiową i oddał strzał, ale został on zablokowany. To była bardzo dobra sytuacja. Jeszcze groźniej było w 24. minucie. Piłka została dograna z rzutu rożnego, a najlepiej w szesnastce odnalazł się Sołtysiński, który oddał mocny strzał głową, ale niestety trafił w poprzeczkę. Ależ było blisko w tej sytuacji!

W trzydziestej trzeciej minucie dobrze odebrał piłkę w strefie środkowej Kajetan Supczinski. Minął rywala i zagrał do Leona Madeja, który zdecydował się na mocny strzał z dystansu, ale pewnie bronił bramkarz gości. Zaczęliśmy grę od własnej bramki. Kozłowski podprowadził piłkę do linii środkowej i przerzucił ciężar gry na drugą stronę do Juśkiewicza. Ten od razu podał do ustawionego wyżej Busza. Nasz skrzydłowy wpadł w pole karne i mocno dogrywał piłkę na dalszy słupek. Żaden z obrońców gości nie przeciął tego podania, a akcję zamykał Daniel Gryzio, który wyprzedził rywala i w ostatniej chwili dołożył nogę, pokonując tym samym bezradnego bramkarza. W pierwszej doliczonej minucie pierwszej połowy Paweł Kołodziejczyk prostym zamarkowaniem strzału zwiódł dwóch rywali. Przełożył sobie piłkę na lewą nogę i mocno uderzał w stronę bramki Taudula. To był dobry strzał, ale poradził sobie z nim golkiper Wigier.

Dobrze zaczęli drugą połowę Widzewiacy. Przed polem karnym odnalazł się Gryzio, który zdecydował się na strzał, a ten po rykoszecie bronił bramkarz Wigier. Dobijał jeszcze Madej, ale trafił nieczysto w futbolówkę i ta minęła lewy słupek. Szkoda tej sytuacji. W 52. minucie świetnie zachował się Kozłowski. Wygrał pojedynek powietrzny na własnej połowie i gdy opanował piłkę, od razu przerzucił ją do Busza. Nasz skrzydłowy ściął do środka i zagrał piętką do obiegającego Madeja. Ten zwlekał ze strzałem, który ostatecznie został zablokowany. Mieliśmy jeszcze rzut rożny. Dośrodkowywał Kołodziejczyk, a głową uderzał Sołtysiński, który pokonał Taudula i w debiucie zdobył bramkę na 2:0. Cztery minuty po podwyższeniu wyniku lewą stroną pomknął Gryzio. Skrzydłowy zagrał płasko na jedenasty metr, gdzie plecami do bramki piłkę opanował Sołtysiński. Nasz napastnik wystawił piłkę Supczinskiemu, który mocnym strzałem ze skraju pola karnego pokonał bramkarza.

W 64. minucie dalej napierali Widzewiacy. Do rozegrania wrócił Sołtysiński, który zagrał krótko z Kołodziejczykiem. Nasza „szóstka” z pierwszej piłki zagrała długie, precyzyjne podanie do Busza. Ten podprowadził futbolówkę, zszedł do środka i podał do ustawionego w okolicach szesnastego metra Filipa Przybułka. Wydawało się, że powinien uderzać, ale pomocnik zachował się przytomnie i z pierwszej piłki podał jeszcze do lepiej ustawionego z prawej strony Sołtysińskiego. Napastnik strzałem w kierunku dalszego słupka pokonał bramkarza i po raz drugi wpisał się na listę strzelców.

W osiemdziesiątej minucie do głosu doszli stłamszeni w drugiej połowie goście. Z prawej strony trochę miejsca znalazł Kwiatkowski, który zdecydował się na strzał z dystansu, ale posłał piłkę bardzo wysoko nad bramką. Widzew w końcówce spotkania wyhamował i mecz stracił na tempie. Kolejna akcja warta wyróżnienia nadeszła w pierwszej minucie doliczonego czasu gry. Dośrodkowywał w szesnastkę z głębi pola Kopko, a najwyżej wyskoczył Bała, który strzałem głową pokonał bramkarza. Niestety nasz napastnik krótką chwilę cieszył się ze strzelonej bramki, gdyż sędzia liniowy od razu podniósł w górę chorągiewkę i została odgwizdana pozycja spalona. Spotkanie zakończyło się jednak w nieprzyjemny sposób, gdyż chwilę przed końcem urazu nabawił się Nikodem Stachowicz. Skrzydłowy nie był w stanie kontynuować gry i zasłaniając twarz koszulką, opuścił murawę.

Widzew II Łódź – Wigry Suwałki 4:0 (1:0)
41′ Gryzio, 53′, 64′ Sołtysiński, 57′ Supczinski

Widzew II:

Krzywański – Kozłowski (79′ Kopko), Zieleniecki, Tanżyna, Juśkiewicz – Kołodziejczyk – Gryzio (69′ Ratajczyk), Supczinski (63′ Przybułek), Madej, Busz (69′ Stachowicz) – Sołtysiński (69′ Bała)

Rezerwowi: Błocki – Żytek, Gadomski, Pokorski

Trener: Paweł Ściebura

Wigry:

Taudul – Machała, Pajnowski, Magnuszewski (74′ Rejterada) – Matus (62′ Modzelewski), Gużewski, Witek, Kwiatkowski – Michałowski (58′ Fronczak), Głowicki – Świątek (74′ Zagórski)

Rezerwowi: Aleksandrowicz – Sowulewski, Ozga, Bereziański, Kaszkiel

Trener: Arkadiusz Szczerbowski

Żółte kartki: Juśkiewicz – Matus, Kwiatkowski, Modzelewski

Czerwona kartka: Machała

Sędzia: Łukasz Dobrzyński (Morąg)

Subskrybuj
Powiadom o
2 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Marcin
3 godzin temu

Busz się sklonował ?

raaf
3 godzin temu

Bracia Busz?

2
0
Would love your thoughts, please comment.x