P. Burlikowski: „Widzew jest jednością i mówi jednym głosem”
10 marca 2026, 07:56 | Autor: MarcelPiotr Burlikowski, dyrektor ds. pionu sportowego w Widzewie Łódź był gościem „Ekstraklasy po godzinach” w Canal+. Mówił m.in. o wypowiedziach Dariusza Adamczuka i Michała Rydza, a także decyzji o odpowiedzialności za zatrudnienie Igora Jovićevicia.
O tym, czy jest konflikt między Michałem Rydzem a Dariuszem Adamczukiem
„Absolutnie nie. Słuchałem konferencji Darka i wypowiedzi prezesa Rydza i muszę powiedzieć, że Widzew jest jednością i mówi jednym głosem, także chciałbym uciąć wszelkie dywagacje. Jednoznacznie zapewniam, że jesteśmy i będziemy jednością”.
O tym, kto bierze odpowiedzialność za zatrudnienie Jovićevicia
„Modne jest szukanie odpowiedzialności, wiem o tym. Sezon trwa i trzeba powiedzieć, że kadencja Igora Jovićevicia nie była udana. Jego przyjście według mediów było ruchem logicznym, zasadnym, trafionym. W piłce tak się zdarza. Przychodzi mi na myśl przykra sytuacja Łukasza Piszczka – wiemy, że to materiał na bardzo dobrego trenera i w Tychach też zakończyło się niepowodzeniem. Na pewno trener Igor w Łodzi i w naszym środowisku nie zadziałał i doszło do zmiany”.
O tym, czy nie poczuli, że wszelkimi transferami tylko utrudnili pracę Jovićeviciowi
„Do tego teamu zarządzającego należy też trener i on też uczestniczył w procesie zatrudniania nowych zawodników. Jasne, zmian było dużo, od początku sezonu przyszło 22 zawodników, także to sporo. Chcieliśmy, by ten czas rundy wiosennej był taką konsolidacją dla tej nowej grupy. Ocenimy to po sezonie, czy to było zasadne, czy było tego za dużo. Sezon cały czas trwa i te rozgrywki są na tyle pasjonujące, że mamy nawet dziś przykład skrajny Zagłębia Lubin, które jest liderem i Wisły Płock, która tym liderem była niedawno a teraz osunęła się w tabeli. Ocenimy to po sezonie”.
O tym, czy nie wziął samemu sobie za dużo „na głowę” w pionie sportowym
„Mój zakres obowiązków jest szerszy, jest jasny podział zadań między mną i Darkiem, ale Widzew jest też ogromną organizacją, która zatrudnia fantastycznych ludzi, także będąc dyrektorem pionu współpracuję z ludźmi, którym ufamy i którzy są znakomici i rozwijają Widzew każdego dnia”.








Lech Poznań
Jagiellonia Białystok
Górnik Zabrze
Wisła Płock
Zagłębie Lubin
GKS Katowice
Raków Częstochowa
Motor Lublin
Lechia Gdańsk
Korona Kielce
Radomiak Radom
Legia Warszawa
Cracovia
Pogoń Szczecin
Piast Gliwice
Arka Gdynia
Widzew Łódź
Termalica Nieciecza 
Legia II Warszawa
Warta Sieradz
ŁKS Łomża
Wigry Suwałki
Wisła II Płock
KS CK Troszyn
Jagiellonia II Białystok
Ząbkovia Ząbki
Lechia Tomaszów Maz.
Widzew II Łódź
Olimpia Elbląg
Świt Nowy Dwór Maz.
Broń Radom
GKS Bełchatów
GKS Wikielec
Mławianka Mława
KS Wasilków
Znicz Biała Piska
Ale którym jednym głosem? Tym Adamczuka z wywiadu z p. Zimochem czy może tym Adamczuka z konferencji gdzie przyciśnięty przez dziennikarza o wypowiedź właśnie z tego wywiadu na temat ewentualnej walki o utrzymanie, robił fikołki zamiast uderzyć się w pierś?
Nie rozumiesz???? jednym głosem: „to nie moja wina”
Jego „już nie ma”, a w najlepszym razie jego dni są już policzone, pisze w sektorwidzewa.pl. Bartłomiej Derdzikowski. I taka narracja ponoć krąży już po korytarzach klubowych…
….zwłaszcza, ze prawie w ogóle nie padało
Wielu kibiców w tym ja apelowało przez wiele lat o takiego trenera jak Ojrzyński czy Vuko. Jednak wy działacze fundowaliście nam albo trenerskich studentów, którzy jak wpadli w dołek to za cholerę nie mogli z niego wyjść albo wynalazki z zagranicy.
Tylko pan dyrektor nie trafił z przykładem Piszczka. Tychy to inny materiał.
Przecież oni się wiją jak piskorze na patelni żeby tylko odpowiedzialność zrzucić z siebie i jak najdłużej doić właściciela. Kto jest najbardziej winien? Ten kogo już nie ma :) Prawidłowość znana od dziecka.
Jak widać wygranie wiosna z Płockiem to nie było nic trudnego dla wielu druzyn…
Weź Pan, Pana Adamczuka i odejdźcie z Naszego klubu.
Porównując Waszą zabawę za nie swoje pieniądze z pracą byłego bądz co bądź krytykowanego Pana Wichniarka to istny,, sabotaż „. Dosyć bycia pośmiewiskiem przez Wasze decyzje i wybory personalne.
Poza pierwszym pytaniem na żadne nie odpowiedział. Cały czas tylko lawiruje i mydli oczy. Czy ktoś wie, czym on się właściwie zajmuje? Bo jak padło to pytanie w jednym z wywiadów, też nic konkretnego nie powiedział.
Zawodowe pobieranie kasy w ramach powierzonych a ściśle nieokreślonych obowiązków…
Powiedział, że jest tak zajęty, iż ledwo zdążył się połączyć. Śmierdzi kretactwem. Na poziomie Ekstraklasy już się kluby na nim poznały i musiał szukać zatrudnienia w drugiej lidze.
Czyli nikt nie jest winny, ewentualnie media.
Ten typ powinien wylecieć już teraz.
Narazie jednym glosem to jest ta dwojka z nowego zaciagu . Wywalili Niko zeby wszystkie zabawki i złota karta od wlasciciela nalezaly tylko do nich. Wypowiedz o 22 zawodnikach to troche rozmywanie odpowiedzialnosci bo wy.robiliscie jedno okno a Igor przyszedl juz jak letni zaciag troche ze soba pogral . Nie mamy napastnikow , skrzydlowych z liczbami . Tak w ogole zostalo ich 3 a kazdy jest kompletbie bez formy . Adamczuk sie wypowiadal bardzo konkretnie i pewnie ze Igor to ogarnie . Ze jest pewny ze Widzew bedzie gral pieknie . Ze to tylko i wylacznie jego odpowiedzialnosc. Teraz gadka… Czytaj więcej »
Za te 5 mil euro można było kupić Capite z Radomiaka plus Sowa z Górnika.. I masz 2 skrzydłowych, sprawdzonych w polskiej lidze do gry od zaraz..I tak jak mówisz, pan Adamczuk mówił wprost że to będzie gwiazda i on to bierze na siebie..
Albo Wasielewskiego za jeszcze mniej…
Nieprawda! Jednym głosem toście mówili, ale o potrzebie stabilizacji i niepotrzebie dodatkowych zmian, co też okazało się być… nieprawdą…
„Mowa trawa” cały czas to samo.
Darek gorzej mowi po polsku niz Alexandar
Ja nie oczekuję dymisji Adamczuka, ale kurczę no nie przeszło mu przez gardło zdanie w stylu – „moja wina/mój błąd”, „biorę to na klatę”. I nawet tego bym nie oczekiwał gdyby nie to z jaką pewnością był prezentowany Jovicevic czy Bukari. Adamczuk zapewniał parę miesięcy temu, że to jego decyzja jego odpowiedzialność to gdy te decyzje i wybory się nie obroniły, to nie potrafi przyznać się do błędu. To można zacytować pytanie z konferencji (na które odpowiedź nie padła) – Na czym polega ta odpowiedzialność Pana Adamczuka?
Ta odpowiedzialność to chyba jednak tylko takie puste słowa.
„Modne jest szukanie odpowiedzialności, wiem o tym.” Przecież sam Adamczuk mówił o odpowiedzialności jednocześnie umywając ręce od odpowiedzialności. Całe trio mydli oczy i robi kurtyzanę z logiki. Za takie skonstruowanie kontraktu czapeczki bajeranta cała trójka out, chyba, że ktoś faktycznie weźmie odpowiedzialność i poda się do dymysji.
Moje komentarze widocznie są zbyt kontrowersyjne dlatego ich nie publikujecie. Cenzura kwitnie jak za PRL.