Drągowski i Wiśniewski o powołaniach do reprezentacji

21 marca 2026, 12:10 | Autor:

Po przeszło trzynastu latach Widzew Łódź znów będzie reprezentowany na zgrupowaniu kadry biało-czerwonych, i to od razu przez dwóch zawodników! Bartłomiej Drągowski i Przemysław Wiśniewski skomentowali ten fakt przed kamerami klubowej telewizji.

Dla bramkarza będzie to sytuacja rutynowa, ponieważ pierwszy raz otrzymał powołanie w 2018 roku, za kadencji Adama Nawałki. Co ciekawe, sięgnięto wówczas po niego na skutek kontuzji, jakiej doznał… Łukasz Skorupski. Teraz ta sytuacja się powtarza, gdyż piłkarz włoskiej Bolonii zmaga się z urazem, choć nie wiadomo, czy gdyby był zdrowy, miejsce dla Drągowskiego i tak by się nie znalazło.

Wychowanek Jagiellonii Białystok debiutu doczekał się jednak dopiero dwa lata później, w towarzyskim meczu z Finlandią, wygranym aż 5:1. Selekcjonerem był wówczas Jerzy Brzęczek, dzisiejszy opiekun kadry młodzieżowej. W 2022 roku Drągowski stanął między słupkami w wyjazdowym spotkaniu Ligi Narodów z Belgią, czego nie wspomina najlepiej. Polacy zagrali wtedy fatalnie i zostali rozbici w Brukseli aż 1:6! Na ławce trenerskiej zasiadał wtedy Czesław Michniewicz.

U obecnego szkoleniowca Widzewiak także miał już okazję do występów, i to całkiem niedawno. W październiku ubiegłego roku zagrał towarzysko przeciwko Nowej Zelandii, a w listopadzie w eliminacyjnym starciu z Maltą.Każdy trener ma swoją hierarchię i szuka własnych rozwiązań. Pod wodzą Jana Urbana było mi dane zagrać w dwóch spotkaniach i bardzo się z tego cieszę” – mówił w Widzew TV.

Czy wobec kontuzji Skorupskiego przed Drągowskim otwiera się szansa na zaliczenie piątego występu w narodowych barwach? „Nie podchodzę tak do tego. Myślę, że trener Urban ma już w głowie plan na ten mecz. Traktuję reprezentację Polski jako trochę inną drużynę i co by się nie działo – czy pojechałbym na zgrupowanie, czy nie – kibicowałbym temu zespołowi i chciałbym, żeby osiągnęła jak najlepszy wynik. Nie wpłynie na to fakt, czy zagram w bramce, czy nie” – stwierdził popularny „Drążek„.

Golkiper będzie miał towarzystwo w osobie Wiśniewskiego, który karierę reprezentacyjną zaczął jednak dużo później. Po raz pierwszy uwagę zwrócił na niego w 2023 roku Fernando Santos, ale nie wpuścił go na murawę podczas towarzyskiej potyczki z Niemcami. Premierowego występu doczekał się dopiero pół roku temu, gdy reprezentacją zarządzał już Urban. Nieoczekiwanie postawił na ówczesnego piłkarza Spezii w wyjazdowym meczu z Holandią, ale ten w debiucie spisał się bardzo dobrze, pomagając zremisować na trudnym terenie 1:1.

Udany występ pozwolił obrońcy zyskać solidne zaufanie ze strony selekcjonera. „Wiśnia” dokończył bowiem grupowe kwalifikacje do Mistrzostw Świata, występując w podstawowym składzie jeszcze w spotkaniach z Finlandią (3:1), Litwą (2:0) oraz Maltą (3:2). Wziął też udział w sparingu z Nowozelandczykami, więc łącznie ma więc już więcej gier w narodowym zespole od Drągowskiego! „Dobrze znam trenera Jana Urbana i bardzo się cieszę, że mi zaufał. Wiem, że odbiór moich dotychczasowych pobytów w reprezentacji był pozytywny” – powiedział Widzewiak po ogłoszeniu piątkowych powołań.

Wychowanek Stadionu Śląskiego także będzie miał dużą szansę na grę przeciwko Albańczykom. Na zgrupowanie pojedzie jako przedstawiciel drużyny znajdującej się w ligowej tabeli w strefie spadkowej. Przyznaje jednak, że nie stanowi to problemu. „Trzeba to oddzielić, ponieważ to dwie zupełnie różne sytuacje. W kadrze walczymy o wyjazd na Mistrzostwa Świata, a w klubie o utrzymanie w Ekstraklasie. Czuję się gotowy do tego, by na tych dwóch frontach pokazać się z jak najlepszej strony i udowodnić wszystkim, że można dążyć do swoich celów” – zapowiedział Wiśniewski.

Mecz Polska – Albania na Stadionie Narodowym odbędzie się w czwartek, 26 marca. Wystąpić w nim może także Juljan Shehu.

Foto: PZPN

Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x