Ł. Tomczyk: „Widzew jest coraz lepszy w defensywie”
2 kwietnia 2026, 20:34 | Autor: Marcel
Trener sobotniego rywala ligowego Widzewa Łódź, Łukasz Tomczyk odpowiadał dziś na pytania dziennikarzy na briefingu prasowym. Co mówił trener Rakowa Częstochowa?
O wnioskach po swoich pierwszych meczach
„Na pewno ta przerwa pozwala dokonać pierwszej refleksji swojej pracy, tego natłoku meczów, jaki był. Zagraliśmy 7 meczów w 21 dni. Nie było zatem czasu, by skupić się na tym, co robiliśmy źle i dobrze. Jeśli chodzi o grę w ataku, to w poprzednim klubie robiłem wynik kompleksowością. Jeżeli drużyna nie jest kompleksowa, to trudno jej punktować. Samym atakiem nie zwojujesz świata. Naszym rdzeniem zawsze będzie jednak atak. Tak samo będzie w najbliższym meczu. Będziemy chcieli mieć piłkę, tworzyć sytuację, wchodzić w trzecią tercję. Co tydzień musisz mieć jakiś nowy pomysł na akcję, nowe rozwiązania, żeby nie być czytelny. Atak nie jest w naszym wykonaniu zły, mamy xG, wchodzimy w pole karne, strzelamy, mamy rzuty rożne. Kwestia finalizacji, kończenia tych akcji – pracowaliśmy nad tym nawet dzisiaj. Obserwuję też trenerów, którzy weszli do Ekstraklasy z niższego poziomu rozgrywkowego i na pewno widać u nich na pewnym etapie zmianę pod kątem, że mają swoje DNA i w niższych ligach grali bardzo odważnie, piłka była szalona, a na poziomie Ekstraklasy trzeba bardziej dbać o wszystkie fazy. My oczywiście zawsze będziemy uwypuklać, ale będziemy pilnować innych faz gry”.
O tym, czy największy przeskok między rozgrywkami odczuwa się między I ligą a Ekstraklasą
„Zdecydowanie tak. Dużo jakości indywidualnej, choć można się do tego adaptować. Można grać po swojemu i mieć swoją tożsamość, ale musi być ona ciągle weryfikowana do pewnych trendów panujących w lidze i do funkcjonowania innych ekip”.
O tym, czy w sobotnim meczu zobaczyć będzie można nowe elementy w grze jego drużyny
„Tak, do każdego meczu staramy się przygotować coś ekstra, by mieć dodatkowy rzut rożny, wejścia w pole karne, zaskoczyć przeciwnika wyjściem od bramki. Raczej patrzymy na to z meczu na mecz. W przerwie na reprezentacje możesz się jeszcze lepiej przygotować do wdrażania czegoś nowego. Myślę, że na pewno nad czymś pracowaliśmy. Mamy pewne rozwiązania. Kontuzje nam tego nie ułatwiają, bo pewni zawodnicy mają pewne profile i zrobią to po prostu swobodniej. Myślę jednak, że o aspektach taktycznych będzie można sobie porozmawiać na konferencji pomeczowej”.
O tym, jakiego Widzewa się spodziewa w sobotnim meczu
„Na pewno będzie to trudny mecz, jak każdy w tej lidze, każdy walczy, tak samo Widzew. Ma silną kadrę. Jest coraz lepszy w defensywie, nie traci bramek. To będzie trudne spotkanie pod kątem kreowania szans i wchodzenia w trzecią tercję, pole karne. Przeciwnik będzie nastawiony mocno w grze defensywnej, w swojej strefie. Ważne będą też stałe fragmenty, to momenty kluczowe. Położymy na to dużą czujność. Spodziewam się też dobrej gry defensywnej rywala, a także naszego kreowania gry”.
O tym, czy Widzew jest trudniejszy do rozszyfrowania niż drużyny z czołówki
„Na pewno jest tam duża jakość indywidualna – w pierwszym składzie i na ławce. Ci zawodnicy mogą zrobić akcję opartą na jakości. Czasem jest problem z rozszyfrowaniem tego, bo w ich kadrze jest bardzo dużo piłkarzy. Mają swoje profile, pewne sposoby funkcjonowania na boisku. Doszukiwałbym się w takich bogatych projektach zawodników, którzy mogą cię zaskoczyć. Ogólnie trener Vuković ma jasny styl gry, z którym się nie kryje. Oglądamy te mecze, przygotowujemy się jak do każdego rywala. Kiedy jest trener ze swoim DNA i sposobem funkcjonowania, to nie jest problemem to rozczytywać”.
O atmosferze w szatni przed tym meczem
„Wiemy, w jakim momencie sezonu jesteśmy. Musimy te mecze wygrywać, każdy jest dla nas finałem – czy mecz z Widzewem, czy z GKS-em. Musimy zrobić wszystko, by ten mecz wygrać, dać maksa, niezależnie co by się działo. W ostatnim czasie w pierwszym składzie Polaków jest około połowa, więc oni wiedzą, że są mecze podnoszące temperaturę. Na pewno to jest taki mecz, sam zdaję sobie z tego sprawę. Wierzę, że stworzymy tu taką atmosferę, w której rywalowi będzie trudno i zainkasujemy trzy punkty”.
O planie na rozmontowanie defensywy Widzewa
„Na pewno nie gra się prosto przy takim trzy osobowym bloku, który nie traci bramek, jest skonsolidowany. To będzie trudny mecz pod tym kątem. Zawsze ciężej się kreuje, lepiej się burzy. My musimy zrobić maksa, być kreatywni, dać jakość indywidualną, przenieść plany z treningu na boisko, znaleźć odpowiedni rytm w graniu piłką. W odpowiednich momentach musimy zamknąć mecz na różne sposoby”.
Foto: Raków Częstochowa







Lech Poznań
Zagłębie Lubin
Jagiellonia Białystok
Wisła Płock
Górnik Zabrze
Raków Częstochowa
Motor Lublin
Korona Kielce
Cracovia
GKS Katowice
Piast Gliwice
Lechia Gdańsk
Pogoń Szczecin
Radomiak Radom
Legia Warszawa
Arka Gdynia
Widzew Łódź
Termalica Nieciecza 
Legia II Warszawa
Warta Sieradz
ŁKS Łomża
Wigry Suwałki
Wisła II Płock
KS CK Troszyn
Ząbkovia Ząbki
Lechia Tomaszów Maz.
Świt Nowy Dwór Maz.
Broń Radom
Widzew II Łódź
Olimpia Elbląg
Jagiellonia II Białystok
GKS Bełchatów
GKS Wikielec
Mławianka Mława
KS Wasilków
Znicz Biała Piska
co oni wszyscy z tą trzecią tercją…
Zaczęli z prostej gry robić filozofię opartą na wyliczeniach rodem z fizyki kwantowej, pełno tych asystentów, laptopów, wyliczeń, rachunków prawdopodobieństwa, pomiarów, tercji, wahadeł, a pamiętam słowa ś.p. Kazimierza Górskiego, który mówił -piłka nożna Panie kolego to prosta gra, trzeba strzelić jedną bramkę więcej od przeciwnika…