T. Łapiński: „Widzewiacy tracą punkty na własne życzenie”
8 kwietnia 2026, 17:37 | Autor: RyanPołożenie drużyny Widzewa w ligowej tabeli wciąż jest bardzo niekomfortowe i spadek z Ekstraklasy coraz mocniej zagląda jej w oczy. Martwi to nie tylko kibiców, ale też klubowe legendy, jak Tomasza Łapińskiego, z którym rozmawiała Interia. Poniżej fragmenty.
O tym, czy Widzew spadnie do I ligi
„Mam nadzieję, że nie, ale sytuacja w tabeli jak na razie się nie poprawia. Widzewiacy tracą punkty na własne życzenie, jak to było w Częstochowie, gdzie już się wydawało, że będzie miło, a ostatnie sekundy pokazały, że znowu wszystko się skomplikowało. Do tego też wyniki pozostałych drużyn nie pomagają. Wszyscy się bronią rękami i nogami. Zagrożonych drużyn spadkiem jest połowa ligi, a pozostałe mogą myśleć o czołówce. Wystarczą aż albo tylko dwa mecze wygrane i sytuacja może się mocno zmienić. Tyle że patrząc na tabelę wcale się nie uspokoi. Do końca będzie bardzo gorąco”.
O postawieniu na pragmatyzm i szczelną obronę
„Trener Vuković określił potrzeby tej drużyny. Z jednej strony ma rację, bo bez szczelnej obronny niewiele zrobisz. A jednak nie wydaje się, żeby Widzew był taką drużyną, która może sobie pozwolić postawić wszystko na ofensywę i liczyć, że strzeli więcej niż straci. Te poprzednie mecze pokazały, że to tak nie działa. Więc Vuković skupił się na uszczelnieniu gry obronnej. Liczy na to, że ofensywna z czasem się poprawi. Jakość w defensywie przełoży się na to, że po będą sytuacje po przechwytach czy fazach przejściowych. Na razie to nie działa, ale to się może w każdej chwili zmienić”.
O możliwości spadku po rekordowych nakładach na zespół
„Byłoby to coś niesamowitego, ale świadczyłoby, że pieniądze to jest tylko część tego biznesu i trzeba do tego dołożyć parę innych elementów, żeby zafunkcjonowało. To chyba nie był najlepszy sposób podejścia do budowy drużyny. Z jednej strony Robert Dobrzycki mówił, że nie oczekuje sukcesu od razu, ale liczba transferów i zaangażowane pieniądze pokazują coś innego. Że nie bardzo chciano w Widzewie czekać, tylko iść szybko po sukces”.
O ewentualnym szybkim powrocie do Ekstraklasy
„Wydaje się, że przy takim potencjale, to bez problemu powinni wrócić, choć ta pierwsza liga jest specyficzna. Rozpatrujemy ten czarny scenariusz, który na razie się nie ziścił i oby się nie ziścił. Zostaje tylko kwestia, żeby ułożyć te klocki, a raptem zaczyna się właściwie najgorszy okres na boisku i wszyscy drżą, co się stanie”.
Cały wywiad z Tomaszem Łapińskim można przeczytać TUTAJ








Lech Poznań
Jagiellonia Białystok
Górnik Zabrze
Zagłębie Lubin
Wisła Płock
Raków Częstochowa
GKS Katowice
Motor Lublin
Lechia Gdańsk
Korona Kielce
Cracovia
Piast Gliwice
Radomiak Radom
Pogoń Szczecin
Legia Warszawa
Arka Gdynia
Widzew Łódź
Termalica Nieciecza 
Legia II Warszawa
Warta Sieradz
ŁKS Łomża
Wigry Suwałki
KS CK Troszyn
Wisła II Płock
Ząbkovia Ząbki
Lechia Tomaszów Maz.
Olimpia Elbląg
Jagiellonia II Białystok
Świt Nowy Dwór Maz.
Broń Radom
Widzew II Łódź
GKS Bełchatów
GKS Wikielec
Mławianka Mława
KS Wasilków
Znicz Biała Piska
A co tam się może zmienić. 8 wygranych od lipca,a w ostatnich 5 meczach 6 punktów.
Dno dna.
Elita intelektualna z dworca kaliskiego znów dała popis w Galerii Łódzkiej. Czemu los nas pokarał takim elementem za miedzą?
Niby tak ,ale po pierwszym ataku na sklep teraz na otwarcie otwierać na zewnątrz Galerii różne namioty i atrakcje dla kibiców,dokładnie przy tym wejściu to chyba tez trochę była prowokacja i proszenie sie o kłopoty ,sklep jest w środku a nie na zewnątrz ,jeszcze sie z tym obnosić dobrze wiedząc co sie stało wcześniej i że to bliskie dzielnice rywala.
Zostać sprowokowanym przez coś takiego to dokładnie tak samo jak zostać sprowokowanym przez pisuar w toalecie.
na tym złym zachodzie w jukeju nie potrzeba buforów na stadionach i sklepy klubowe czasami sa obok siebie, a naszych husarzy od razu prowokują już nie wspominając, że trzeba ich oddzielać prawie że drutem kolczastym na sektorach bo by się pozabijali o inny szalik. Lol xD
Co się zadziało w Galerii?
NIESTETY VUKO NIE PRZY PUNKTOWAŁ ZA BARDZO, A STYL GRY TEZ NIE JEST DUZO LEPSZY , pan czapeczka nawet lepiej sie oglądało minimalnie mecze . przykre ale prawdziwe zawodnicy ściągani na pałe z rożnych regionów za poprzedników i teraz asy adamczuka .
Z tyloma zmianami to nawet Murinho by sobie nie poradził. Do tego jakość boisk, czy brak porządnej infrastruktury do treningu. Trzeba było na początku brać piłkarzy z charakterem i którzy mieli doświadczenie gry w ciężkich warunkach. Tu przepalono miliony.