Zmarł Jacek Magiera
10 kwietnia 2026, 11:21 | Autor: RyanTragiczne informacje zostały przekazane dziś przez Polski Związek Piłki Nożnej. Nie żyje Jacek Magiera, pełniący ostatnio funkcję asystenta Jana Urbana w pierwszej reprezentacji Polski, a w przeszłości piłkarz Widzewa Łódź.
Magiera urodził się 1 stycznia 1977 roku w Częstochowie. W miejscowym Rakowie stawiał pierwsze futbolowe kroki, w barwach którego zadebiutował w Ekstraklasie. W 1997 roku przeniósł się do Legii Warszawa, wiążąc z nią na niemal dekadę. W tym okresie miewał jednak problemy z regularną grą, dlatego wypożyczano go do innych zespołów, w tym między innymi do RTS. Miało to miejsce w przerwie zimowej sezonu 2000/2001, a w rundzie wiosennej występujący na pozycji defensywnego pomocnika zawodnik zaliczył czternaście ligowych i trzy pucharowe spotkania, strzelając w nich jednego gola.
Polski Związek Piłki Nożnej z głębokim smutkiem i ogromnym żalem przyjął informację o śmierci Jacka Magiery, drugiego trenera reprezentacji Polski. Rodzinie, Przyjaciołom oraz Bliskim Jacka Magiery PZPN składa wyrazy najszczerszego współczucia. Prosimy jednocześnie o uszanowanie… pic.twitter.com/KujKC6eUdd
— Łączy nas piłka (@LaczyNasPilka) April 10, 2026
Po zakończeniu kampanii wrócił na Łazienkowską, by dwukrotnie sięgnąć po mistrzowski tytuł. Z Legią zdobył także Puchar Polski, Puchar Ligi oraz Superpuchar Polski. Później trafił na wypożyczenie do Rakowa, a karierę zakończył w 2006 roku w barwach Cracovii.
Od razu zajął się pracą szkoleniową, dołączając w stolicy do sztabu szkoleniowego Dariusza Wdowczyka. W następnych latach był asystentem kilku innych trenerów, prowadził też legijne rezerwy. Zanim samodzielnie przejął pierwszą drużynę „Wojskowych„, był także związany z Motorem Lublin oraz Zagłębiem Sosnowiec. W sezonie 2016/2017 wywalczył w Warszawie mistrzostwo jako trener. Później był selekcjonerem reprezentacji Polski do lat 19 oraz 20, a następnie związał się ze Śląskiem Wrocław. Jesienią ubiegłego roku dołączył do sztabu Urbana, a w minioną sobotę obserwował na żywo mecz Widzewiaków w rodzinnej Częstochowie. Zmarł w piątek wieku 49 lat.
Pokój Jego duszy!








Lech Poznań
Jagiellonia Białystok
Górnik Zabrze
Zagłębie Lubin
Wisła Płock
Raków Częstochowa
GKS Katowice
Motor Lublin
Lechia Gdańsk
Korona Kielce
Cracovia
Piast Gliwice
Radomiak Radom
Pogoń Szczecin
Legia Warszawa
Arka Gdynia
Widzew Łódź
Termalica Nieciecza 
Legia II Warszawa
Warta Sieradz
ŁKS Łomża
Wigry Suwałki
KS CK Troszyn
Wisła II Płock
Ząbkovia Ząbki
Lechia Tomaszów Maz.
Olimpia Elbląg
Jagiellonia II Białystok
Świt Nowy Dwór Maz.
Broń Radom
Widzew II Łódź
GKS Bełchatów
GKS Wikielec
Mławianka Mława
KS Wasilków
Znicz Biała Piska
Szok. To był naprawdę dobry człowiek.
Po prostu szok
RIP, nie znacie dnia, ani godziny…
Jeszcze wczoraj był tu artykuł „Wokół meczu z Rakowem Częstochowa”, gdzie na 4-tej focie stoi obok Brzęczka, a niżej siedzą „kierownicy zamieszania” z RTS.
Ajajaj
Szok
Spoczywaj w pokoju.
Ps. Trenerka to jednak stresujaca praca.
Wielka strata i smutek.Spoczywaj Jacku w spokoju. Myślałem że przejmiesz kiedyś stery dowodzenia w naszym Widzewie. Byłaby piękna puenta jako zawodnika i niestety nie doszłego trenera.
Szok….wielka strata dla polskiej piłki….kondolencje dla rodziny.Na zawsze w naszych sercach
Wielka szkoda, normalnie szok. Spoczywaj w Pokoju Panie Jacku
Szok. RIP.
Brak słów.Wyrazy współczucia dla najbliższych.
Szok! Spoczywaj w pokoju! [*]
Jestem w szoku nie wierzę. Spoczywaj w spokoju. Tylko zwycięstwo dla Jacka w meczu z Bruk Betem. Szok..
RIP
W życiu nie miałem okazji go spotkać, a jakby odszedł ktoś bliski.
Pamiętajmy co jest ważne, nawet jeśli los nam przydzieli za rok pierwszą ligę, to nie róbmy cyrku.
Los naprawdę potrafi przydzielić gorsze karty, na nasze drobne trudności nie powinniśmy narzekać.
Taki młody jeszcze… Spoczywaj w pokoju