A. Vuković: „Wbrew pozorom, może to być jedno z najtrudniejszych spotkań”

10 kwietnia 2026, 12:28 | Autor:

W piątkowe południe trener Aleksandar Vuković spotkał się z dziennikarzami w sali konferencyjnej stadionu Widzewa Łódź. Tematem rozmów był oczywiście jutrzejszy pojedynek w ramach 28. kolejki Ekstraklasy z Termaliką Nieciecza.

O śmierci Jacka Magiery

„Chciałbym zacząć od tej smutnej wiadomości, wciąż trudnej do zaakceptowania. Odeszła bliska mi osoba, bardzo dobry trener, a także najlepszy możliwie człowiek, co jest jeszcze ważniejsze. Składam wyrazy współczucia i jestem myślami z najbliższymi Jacka. Całkiem niedawno rozmawialiśmy m.in. na temat naszych dzieci, jest to bardzo smutny dzień również dla mnie”.

O matematycznych szansach na utrzymanie

„Nie będę bawił się w matematyczne wyliczanie punktów. Zdaję sobie sprawę, jak wygląda tabela i jak układa się ten sezon. W porównaniu z poprzednimi, w obecnym trzeba zdobyć dużo punktów, by się utrzymać”.

O trudnym boju z Termaliką

„To mecz, w którym niektórzy bezpodstawnie spisują Termalikę z góry na straty. Ja nigdy tego nie robię, szanuję każdego przeciwnika w Ekstraklasie. To drużyna, która potrafiła wygrywać niespodziewanie na wyjazdach, a w tych niewygranych też prezentowała się całkiem nieźle i mogło się to dla niej lepiej skończyć. W ogóle nie podchodzę do tego meczu, jakbyśmy byli faworytem, którego czeka proste zadanie do wykonania. Wręcz przeciwnie, to wbrew pozorom może być jedno z najtrudniejszych spotkań, jakie nas czeka”.

O postępie w grze ofensywnej

„Zauważyłem dużą poprawę w grze zespołu w naszym poprzednim spotkaniu. Nie przełożyło się to na ilość bramek czy sytuacji do ich zdobycia, ale poprawa była i nie dam sobie wmówić, że jest inaczej. Nie chowam głowy w piasek. Widziałem, jak graliśmy z Górnikiem i że to poniżej poziomu oczekiwań z mojej strony, ale w meczu z Rakowem było znacznie lepiej. Pechowo nie udało nam się wygrać. Jutro liczę na dalszy postęp, co będzie kluczem dla naszego zespołu. Z meczu na mecz musimy poprawiać swoją dyspozycję, co ułatwi nam zdobywanie punktów”.

O przygotowaniach do sobotniego starcia

„Do każdego meczu przygotowania były ukierunkowane pod kątem kolejnego przeciwnika i sposobu gry, na jaki liczymy. Będzie on mógł różnić się w niektórych fragmentach od tego, co prezentowaliśmy w spotkaniu z Rakowem. Jak wiemy, wydarzyła się wtedy sytuacja trudna do zaplanowania, czyli gra przez większość czasu w przewadze zawodnika. Takie rzeczy też się zdarzają. To, co jest do przewidzenia, na przykład to, jak dotąd prezentował się przeciwnik, zawsze staramy się wdrożyć w nasz plan treningowy, by być jak najlepiej przygotowanym do meczu. Wydaje mi się, że jest dobrze, ale pozostaje kwestia mentalna. Przypisywanie nam punktów przed pierwszym gwizdku nie może pojawić się w naszych głowach. Musi tam być jedynie koncentracja na jak najlepszym występie”.

O sytuacji kadrowej

„Bartek Drągowski od razu wznowił treningi od początku tygodnia, z kolei Lukas Lerager był stopniowo wprowadzany do zajęć. Nie brał udziału we wszystkich jednostkach, ale w ostatnich ćwiczył już na pełnych obrotach, więc możemy brać go pod uwagę. Jeśli chodzi o pozostałych zawodników, drobne problemy ma Marcel Krajewski i zobaczymy, czy będzie gotowy do gry. W przypadku Osmana Bukariego, jesteśmy na bieżąco w kontakcie i mamy materiały wideo z jego pracą indywidualną. Chciałem podkreślić, że nie widzimy u niego żadnej winy. Ma już dokumenty wizowe i jest w trakcie podróży do Polski i jutro się u nas pojawi. To oczywiście oznacza, że nie będzie brany pod uwagę na najbliższy mecz, ale w kolejnych sześciu będzie już do dyspozycji. Liczę na to, że nie będzie miał większych zaległości”.

O treningu w „Sercu Łodzi” i nowej murawie

„Zdecydowanie był to najlepszy trening, jaki przeprowadziliśmy w okresie, gdy tutaj jestem. Jakość zajęć była na wysokim poziomie i mam nadzieję, że dzięki temu będziemy w stanie lepiej zaprezentować się również w meczu ligowym. Murawa będzie sprzyjała także przeciwnikowi, jak również wszystkim tym, którzy będą oglądać to spotkanie”.

O odpowiedzialności za stałe fragmenty gry

„Będzie to jednym z zadań trenera Mateusza Soboty, ale częściowo będzie się tym dalej zajmował też trener Marcin Pogorzała. Sztabem szkoleniowym zarządzam ja i dzielę obowiązki, ale odpowiedzialność między innymi za stałe fragmenty gry zawsze jest po mojej stronie. Tak samo jest z formą bramkarzy, przygotowanie motoryczne piłkarzy czy taktykę drużyny. Nie doszukiwałbym się tego u członków sztabu. Jak nie będzie nam się coś udawało, proszę zwracać się do mnie”.

Subskrybuj
Powiadom o
7 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
R2r
4 godzin temu

a takie pytanie techniczne. makis nam ograniczał treningi na stadionie aby nie niszczyć zbytnio trawy. jeśli nową trawę opłacił p. Robert, to makis w dalszym ciągu może nam ograniczać treningi?

Galacticos23
4 godzin temu

3 pkt muszą być

amSTRad
4 godzin temu

Kilka zbiegów okoliczności, przez które Bukari nie dotarł do Łodzi. Piękniej nie można było chyba powiedzieć, że ktoś w klubie dał ciała.

Dariusz
3 godzin temu

Skoro boimy się meczu z termalikæ to co będzie dalej

Rob
Odpowiedź do  Dariusz
1 godzina temu

30 lat uprawiania sportu i powiem Ci, że jeśli myślisz, że wygrałes przed meczem, to już przegrałeś. Nie wyjdziesz na pełnej koncentracji, nie zagrasz na 100%, a przypadkowy gol przeciwnika rozwali twój mental. Tylko pełna koncentracja na dobrej grze od 1szej do ostatniej minuty to mental zwycięzcy, a nie zakładanie że z „nimi to musimy wygrać”. I o tym mówił Vuko. Forza Widzew!

Dariusz
3 godzin temu

Aż boje się co powiesz o radomiaku i motorze

Rob
Odpowiedź do  Dariusz
1 godzina temu

To że to będa tak samo mega trudne mecze. Bo będą.

7
0
Would love your thoughts, please comment.x