L. Selahi: „Musimy walczyć o każdy punkt”
10 kwietnia 2026, 13:32 | Autor: RyanUczestnikiem dzisiejszego briefingu prasowego, dedykowanego sobotniej konfrontacji z Termaliką Nieciecza, był także Lindon Selahi. Co przed starciem z ostatnią drużyną w tabeli Ekstraklasy mówił pomocnik Widzewa Łódź?
O niedosycie po remisie z Rakowem
„Ciężko zaakceptować to, co wydarzyło się w końcowych fragmentach sobotniego spotkania w Częstochowie. Tym bardziej, że rozgrywaliśmy dobre zawody i wszyscy włożyli dużo walki w odniesienie zwycięstwa. Mogliśmy nawet przez to poczuć się trochę tak, jakbyśmy ten mecz przegrali, choć zdobyty punkt też jest przecież istotny. Jesteśmy obecnie w takiej sytuacji, że musimy walczyć o każdy punkt. Trzeba się z tym pogodzić i myśleć o czekającym nas starciu, bo tamto z Rakowem już się zakończyło i jego wyniku już nie zmienimy”.
O atmosferze w szatni
„Zdajemy sobie sprawę, w jakim położeniu się znajdujemy. Jesteśmy profesjonalistami, ciężko trenujemy i staramy się zachować jedność. Do końca sezonu musimy zdobyć jak najwięcej punktów się da. Panuje atmosfera kolektywu. Jesteśmy jednym zespołem, trzymamy się razem: my-piłkarze i trenerzy”.
O podejściu do meczu z Termaliką
„Podchodzimy do tego spotkania bardzo serio, nikt nie czuje rozluźnienia. Zagramy na własnym stadionie, przy wsparciu naszych kibiców, więc zdobycie trzech punktów będzie naszym obowiązkiem. Musimy udźwignąć to starcie, skoncentrować się na grze, począwszy od teraz aż do końcowego gwizdka”.
O szczególnej mobilizacji kibiców
„Bardzo liczymy na to, że nam pomogą. Potrzebujemy tego wsparcia trybun, jest ono dla nas bardzo ważne. Dzięki niemu otrzymujemy dodatkową energię i wiemy, że możemy dać z siebie jeszcze więcej”.
O powrocie do wyjściowej jedenastki
„Wcześniejszy okres nie był dla mnie łatwy – przez kilka miesięcy grałem niewiele. Cały czas starałem się jednak ciężko pracować i myśleć pozytywnie, bo gdybym się poddał, nie byłbym gotowy skorzystać z szansy, która w każdej chwili może nadejść. Trzeba być gotowym, wierzyć że czas nadejdzie. Gdy już znalazłem się na murawie, starałem się dać z siebie jak najwięcej, żeby pomóc zespołowi”.
O oddawaniu strzałów z dystansu
„Zgadzam się z tym, że za rzadko próbujemy uderzeń z dystansu. Musimy być bardziej zabójczy w trzeciej tercji boiska, a strzały z daleka mogą być silną bronią. Na końcu zawsze wszystko zależy jednak od sytuacji na boisku, czasami po prostu nie ma miejsca na takie próby. Uważam jednak, że warto próbować. Oglądałem ostatnio kilka ligowych spotkań i widziałem, że bramkarze popełniają błędy. Dlaczego nie spróbować ich zaskoczyć w ten sposób?”








Legia Warszawa
Górnik Zabrze
Cracovia
Lech Poznań
Pogoń Szczecin
Zagłębie Lubin
Wisła Kraków
GKS Katowice
Widzew Łódź
Jagiellonia Białystok
Korona Kielce
Śląsk Wrocław
Motor Lublin
Piast Gliwice
Wisła Płock
Radomiak Radom
Wieczysta Kraków
Raków Częstochowa 
KTS Weszło Warszawa
Widzew II Łódź
Mazovia Mińsk Maz.
Pelikan Łowicz
Lechia Tomaszów Maz.
Wigry Suwałki
Olimpia Zambrów
Świt Nowy Dwór Maz.
Wisła II Płock
Jagiellonia II Białystok
Olimpia Elbląg
Ząbkovia Ząbki
Warta Sieradz
Mławianka Mława
ŁKS Łomża
Polonia Lidzbark Warm.
KS CK Troszyn
ŁKS II Łódź
No to teraz się obudziłeś no to super z ciebie zawodnik
Akurat to jeden z tych, do których nie można mieć wiele pretensji, Jak już gra, to poniżej przyzwoitego poziomu nie schodzi
No fakt – 3 razy lepszy – od trójkąta bermudzkiego – Shehu,Lareger,Kornvig – ktoś widział jakieś ofensywne zagranie tego tria?
Selahi i Larager środek pola..I będzie dobrze Sehu nie sobie odpocznie…
Żebyś po meczu nie pytał dlaczego Selahi i Larager grali