GKS Wikielec – Widzew Łódź 1:2 (0:2)
15 kwietnia 2026, 20:16 | Autor: Oskar
Po serii trzech porażek z rzędu przyszedł czas na jakże ważną rehabilitację. Rezerwy łódzkiego Widzewa pokonały będący tuż nad kreską GKS Wikielec i odskoczyły od strefy spadkowej.
Od początku meczu to Widzew był bardziej aktywny w ofensywie. Najpierw w 4. minucie prosto w bramkarza uderzał Tomasz Bała, a kwadrans później blokowany był strzał Szymona Sołtysińskiego. Rywale w tym czasie tylko raz sprawdzali czujność Jana Krzywańskiego, ale nie miał większych problemów golkiper z tą interwencją. Na pierwsze trafienie czekaliśmy do 25. minuty spotkania. Dośrodkował piłkę z lewej strony w pole karne Adam Ratajczyk, a ta została wybita przez jednego z obrońców, choć na tyle nieskutecznie, że pozostała w polu karnym. W szesnastce dobrze odnalazł się Sołtysiński, który potężnym wolejem pokonał bramkarza.
Cztery minuty później szczęścia próbował Leon Madej, ale jego uderzenie został zablokowane. W minucie trzydziestej siódmej z porządnym atakiem ruszyli Wikielczanie. W dobrej sytuacji był Sobociński, którego strzał powędrował nieznacznie obok słupka. Zgodnie z piłkarskim powiedzeniem „niewykorzystane sytuacje lubią się mścić”, trzy minuty później bramkę gospodarzy atakował łódzki Widzew. W pole karne ponownie dogrywał Ratajczyk, a głową uderzał Madej, który pokonał bramkarza.
Chwilę po gwizdku rozpoczynającym drugą połowę groźnie uderzał Shoki Nagano, ale nie dał się zaskoczyć Krzywański. Wikielczanie kontynuowali swoją ofensywę przez pierwszy kwadrans drugiej części, bardzo długo utrzymując futbolówkę na połowie Łodzian. Pierwszą szansę wykreował sobie RTS dopiero w 71. minucie gry. Madej uruchomił podaniem Sołtysińskiego, ale ten w poszukiwaniu dubletu trafił w bramkarza.
Bardzo groźnie było w końcówce. Swoich szans szukali zawodnicy GKS-u i w minucie osiemdziesiątej czwartej piłka bezpośrednio dograna z narożnika obiła poprzeczkę. Gospodarze dopięli swego, ale nie mieli już czasu, żeby wyrównać. W dziewięćdziesiątej szóstej minucie Nagano pokonał Krzywańskiego mocnym strzałem zza pola karnego, zdobywając tym samym bramkę honorową.
GKS Wikielec – Widzew II Łódź 1:2 (0:2)
90+6’ Nagano – 25′ Sołtysiński, 40′ Madej
GKS:
Grabowski – Jajkowski, Bosse, Krupa, Leopold – Dąbrowski, Sobociński, Zieliński, Bajko – Chachciński, Stolc
Rezerwowi: Włodarczyk – Rajski, Animashaun, Rugowski, Michasiewicz, Conde, Górecki, Nagano, Strabała
Trener: Gracjan Wierzbicki
Widzew II:
Krzywański – Kozłowski, Tanżyna, Zieleniecki, Juśkiewicz (69’ Pokorski) – Madej, Supczinski (90+3’ Nawrocki), Przybułek – Ratajczyk (90+1’ Busz), Bała, Sołtysiński
Rezerwowi: Błocki – Przybylski, Najderek, Gadomski, Żytek, Kopko
Trener: Paweł Ściebura
Sędzia: Piotr Wiśniewski (Bydgoszcz)
Żółte kartki: Sołtysiński, Bała





Górnik Zabrze
Lech Poznań
Legia Warszawa
Pogoń Szczecin
GKS Katowice
Wisła Kraków
Zagłębie Lubin
Piast Gliwice
Korona Kielce
Wisła Płock
Cracovia
Jagiellonia Białystok
Motor Lublin
Widzew Łódź
Wieczysta Kraków
Radomiak Radom
Śląsk Wrocław
Raków Częstochowa 
KTS Weszło Warszawa
Wigry Suwałki
Świt Nowy Dwór Maz.
Pelikan Łowicz
Mazovia Mińsk Maz.
Wisła II Płock
Ząbkovia Ząbki
Warta Sieradz
Olimpia Zambrów
Olimpia Elbląg
Jagiellonia II Białystok
Widzew II Łódź
ŁKS II Łódź
Lechia Tomaszów Maz.
Mławianka Mława
Polonia Lidzbark Warm.
KS CK Troszyn
ŁKS Łomża
Sołtysiński do pierwszej druży za Cekiriego!