Urodziny Marka Filipczaka

15 kwietnia 2026, 14:01 | Autor:

W dniu dzisiejszym 66. urodziny obchodzi były mistrz Polski z Widzewem, Marek Filipczak. Z tej okazji składamy mu życzenia zdrowia, wszelkiej pomyślności oraz powodów do nieustającego uśmiechu!

Filipczak urodził się 15 kwietnia 1960 roku w Warszawie. Jako junior reprezentował barwy stołecznej Reduty, a później Farmacji Tarchomin. Następnie przeniósł się do Polonii, z której w 1981 roku trafił do mistrzowskiej drużyny z Łodzi. W pierwszym sezonie gry w czerwono-biało-czerwonych barwach pomógł obronić tytuł, strzelając dziesięć bramek. Zagrał także w Pucharze Mistrzów, w przegranym dwumeczu z Anderlechtem Bruksela.

Choć w dwóch kolejnych kampaniach nie udało mu się sięgnąć ponownie po mistrzostwo kraju (zdobył dwa wicemistrzostwa), odbił sobie to na arenie międzynarodowej. W sezonie 1982/1983 dotarł z Widzewiakami do półfinału Pucharu Mistrzów, eliminując po drodze m.in. Rapid Wiedeń czy Liverpool FC. Dorobek bramkowy miał już mniejszy, ponieważ nierzadko występował na pozycji pomocnika. Latem 1984 roku opuścił klub z Armii Czerwonej 80.

Filipczak przeniósł się do Bałtyku Gdynia, a później był jeszcze piłkarzem Stali Mielec, Olimpii Poznań, by na koniec kariery wyjechać do Norwegii. Po zawieszeniu butów na kołek, pozostał w tym kraju na stałe.

Wszystkiego najlepszego!

Subskrybuj
Powiadom o
6 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Piotro
1 miesiąc temu

Sto lat Panie Marku. Ile wspomnień… łezka się kręci. Kiedy wrócą tamte czasy ?

Toma
Odpowiedź do  Piotro
1 miesiąc temu

Lepsze jest ciągle wspominanie tego umówmy. Wyg9dniejsze. I uwierz mi bedsiemy za 50 lat wspominać pojedynczy mecz a powinniśmy zdobywanie tytulu

Rafał
1 miesiąc temu

Zdrowia

Grzesiek
1 miesiąc temu

Inny świat, inni piłkarze i piłka, i inni ludzie…
Jeden z tych, którzy potrafili z Widzewem zagrać w półfinale PE (dziś LM), przychodząc z niższych lig za… śmieszne drobne.
A dziś?
Grajkowie sprowadzani za grube miliny EURO (!) i miliony zarabiający nic z Kluben nie umieją ugrać.
A jeszcze mogą… z ligi spaść, jak źle pójdzie…
To się w głowie nie mieści tym, co pamiętają to.
Panie Marku, sto lat, pozdrawiam!

Rober
1 miesiąc temu

Panie Marku wszystkiego najlepszego ! Do dziś pamiętam tego zwycięskiego gola strzelonego w Łodzi w meczu ze Śląskiem Wrocław. W efekcie nagrodą był tytuł Mistrza Polski. O pięknym rajdzie i podaniu, które Smolar zamienił na bramkę w meczu z Liverpoolem na wyjeździe, a w efekcie awans do półfinału Pucharu Mistrzów Klubowych, pamięta każdy Widzewiak. 100 lat !

Wszystkiego najlepszego!
1 miesiąc temu

Niezapomniany rajd prawą stroną na Anfield Road i wyłożenie piłki Włodzimierzowi Smolarkowi!

6
0
Would love your thoughts, please comment.x