Zeqiri wróci do ojczyzny?

10 maja 2026, 20:44 | Autor:

Spośród licznych nabytków Widzewa w obecnym sezonie jednym z najbardziej rozczarowujących transferów jest Andi Zeqiri. Nic nie wnoszący do gry łódzkiego zespołu napastnik może wkrótce wrócić do Szwajcarii – donoszą tamtejsze media.

Zeqiri przeniósł się na Piłsudskiego w ostatnim dniu letniego okna transferowego. Witany był w iście królewskim stylu. W końcowy etap finalizacji transakcji osobiście udał się właściciel klubu Robert Dobrzycki, przywożąc zawodnika prywatnym samolotem. Przepych i blichtr towarzyszył też oficjalnej prezentacji piłkarza, wykonanej w odrestaurowanym Pałacu Poznańskiego. Wszystko po to, by podkreślić znaczenie tego ruchu. Wiązano z nich olbrzymie nadzieję, tym bardziej, że saga z pozyskaniem „dziewiątki” trwała w zasadzie przez całe lato. Okres oczekiwania podgrzewał zresztą sam prezes Michał Rydz, zapewniając, że warto uzbroić się w cierpliwość, gdyż nabytek ten ma być przysłowiową „perłą w koronie”.

Niestety, boiskowa rzeczywistość nie dorównała tym planom. Szwajcar zawodził przez niemal całą rundę jesienną i dopiero w jej końcówce zaliczył kilka pozytywnych momentów. Strzelił gola na wagę awansu do ćwierćfinału Pucharu Polski w wyjazdowym meczu w Szczecinie, a także ustalił wynik spotkania w Gliwicach. Dawało to nadzieję, że po sumiennym przepracowaniu zimowego okresu przygotowawczego w drugiej części sezonu zobaczymy wreszcie pełen potencjał byłego gracza m.in. angielskiego Brightonu czy niemieckiego Augsburga.

Tak się jednak nie stało. Zeqiri dostawał szanse zarówno od Igora Jovićevicia, jak i Aleksandara Vukovicia, ale jest kompletnie nieprzydatny ani jako piłkarz wyjściowej jedenastki, ani jako zmiennik. Wystąpił w prawie wszystkich tegorocznych starciach, ale nie zdobył żadnego gola. Na plus zapisać można mu tylko asystę w Płocku, choć i to było tylko ustaleniem rezultatu, a nie jego poważną zmianą. Chyba wszyscy kibice nie mają już złudzeń, że 26-latek zdoła jeszcze odwrócić swoją sytuację. Kiepska forma ma także przełożenie na zaufanie ze strony selekcjonera reprezentacji Szwajcarii. Przez pewien czas Murat Yakin powoływał Widzewiaka, ale w marcowej przerwie pominął go przy swoich nominacjach i jego szanse wyjazdu na zbliżające się Mistrzostwa Świata wydają się iluzoryczne.

Najlepszym rozwiązaniem byłaby więc sprzedaż piłkarza, by odzyskać chociaż część zainwestowanych w niego środków. Przypomnijmy, że zapłacono za niego aż 2 miliony euro, co było wówczas klubowym rekordem. Również wynagrodzenie Zeqiriego należy do jednych z najwyższych w Ekstraklasie, więc rozstanie byłoby dla Łodzian bardzo korzystne. Zwłaszcza, że umowa gracza obowiązywać będzie jeszcze przez ponad trzy sezony. Sęk w tym, że musiałby się znaleźć chętny na jego odkupienie.

Możliwe jednak, że takowy właśnie pojawił się na horyzoncie. Jak poinformował portal Tribune de Geneve, napastnik miałby znaleźć się na radarze tamtejszego Servette. W obecnym sezonie drużynie nie udało się awansować do grupy mistrzowskiej szwajcarskiej ekstraklasy i musiała rywalizować z najsłabszymi. Degradacja jednak jej absolutnie nie grozi – na dwie kolejki przed końcem zmagań zajmuje drugie miejsce w tabeli grupy spadkowej.

Gdyby Andi Zeqiri rzeczywiście związał się z genewskim zespołem, wróciłby do ojczyzny po trzech latach przerwy. W czerwcu 2023 roku opuszczał FC Basel, z którego trafił do wspomnianego już Brightonu. Wcześniej występował także w Lausanne-Sport, którego jest wychowankiem.

Subskrybuj
Powiadom o
7 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Antonio
2 godzin temu

Oby Widzew odzyskał zainwestowane w niego pieniądze.

Mario
2 godzin temu

Jak tylko będą go chcieli i kasa będzie się zgadzała oddać go i podesłać jeszcze w podziękowaniu karton białego bociana.

Kamil Ż
Odpowiedź do  Mario
2 godzin temu

Nawet jak mieliby go oddać za paczkę fajek to niech idzie. Za błędy trzeba płacić.

Fnk
2 godzin temu

Au revoir – będziesz tylko wspomnieniem

Bob
2 godzin temu

Niech go tym samolotem odwiozą jak go ktoś weźmie.

Piotr_57
2 godzin temu

Może w Lechu Poznań lub GKS by się odnalazł. W Widzewie z Bergierem nie ma szans i został przez niego zdetronizowany. Nie jest to zły piłkarz, tylko bez formy i nie pasuje do profilu Widzewa. W innym klubie może się jeszcze sprawdzi. Jeżeli Szwajcarzy chcą go wypożyczyć z opcją wykupu, to dlaczego nie. W jakimś innym klubie może jeszcze opalić.

Noname
2 godzin temu

Jest paru zawodników których sprzedałbym od razu jakby się znalazł chętny. Zequiri, Shehu, nawet Bergier dla którego może to być najlepszy i ostatni taki sezon, Alvarez. W sumie wszystkich bym mógł sprzedać oprócz Wiśniewskiego, Fornalczyka, Drągowskiego i Kapuadiego. Reszta jest jak najbardziej do zastąpienia. Fornalczyk też jest do zastąpienia, ale jest jeszcze młody więc ma sporą szansę na rozwój.

7
0
Would love your thoughts, please comment.x