S. Bergier: „Cieszymy się, że podnieśliśmy się po złej serii”
10 maja 2026, 17:43 | Autor: Marcel
Strzelec dwóch goli w meczu z Lechią, Sebastian Bergier był wczoraj gościem pomeczowej konferencji prasowej, gdzie odpowiadał na pytania dziennikarzy. Co mówił nasz snajper?
O tym, czy drużynie spadł po tym meczu kamień z serca
„Nie była to łatwa sytuacja, gdy od połowy sezonu walczymy w czerwonej strefie. Pierwszy raz na tym poziomie jestem w takim położeniu i muszę przyznać, że gra się wtedy inaczej, że ciężko pokazać pełnię swoich możliwości, gdy trzeba działać w takich okolicznościach. Gdy każdy błąd może tak dużo kosztować. Dobrze podeszliśmy do tego spotkania, wytrawnie. Dorzuciliśmy do tego bardzo dobrą grę w piłkę, zwłaszcza w pierwszej połowie. Przeciwnik mimo dobrego początku nie mógł się odnaleźć. Było mnóstwo sytuacji. Mogliśmy pokusić się nawet o pięć czy sześć bramek, ale stąpajmy twardo po ziemi”.
„Cieszymy się, że podnieśliśmy się po tej złej serii. Teraz wszystko jest w naszych nogach, jesteśmy poza strefą spadkową, przed nami dwa spotkania, to z Koroną będzie kluczowe. Jeśli je wygramy, będziemy spokojniejsi”.
O swoim drugim golu
„Na pewno nieraz w takiej sytuacji próbowałem gdzieś zgrać piłkę do tyłu, wycofać. Czasem jednak gdy czujesz pewność siebie, to działa to automatycznie i nie myślisz nad tym co zrobisz, tylko po prostu to robisz i jestem zadowolony, że taką decyzję podjąłem. Czasem tej odwagi w mojej grze brakuje. Wiem, że jak będę przykładał jeszcze większą wagę do tego pierwszego kontaktu w polu karnym, który pozwoli mi na uderzenie, to będę jeszcze lepszym zawodnikiem”.
O tym, jakie były nastroje po meczu w szatni
„Przed meczem byliśmy pewni siebie. Zawsze z tyłu głowy mamy, że wszystkie mecze są na styku i być może trudno było nam pokazać pełnię umiejętności. Myślę, że jako drużyna i sztab to dźwignęliśmy. Kibice byli dziś na równym poziomie, bardzo dobrym. Jesteśmy zadowoleni, że w tak trudnym okresie potrafimy pokazać jaja i przenieść szalę zwycięstwa na naszą korzyść”.







Górnik Zabrze
Legia Warszawa
Lech Poznań
Wisła Kraków
Pogoń Szczecin
Korona Kielce
Zagłębie Lubin
Piast Gliwice
GKS Katowice
Jagiellonia Białystok
Wisła Płock
Widzew Łódź
Cracovia
Radomiak Radom
Śląsk Wrocław
Motor Lublin
Wieczysta Kraków
Raków Częstochowa 
KTS Weszło Warszawa
Mazovia Mińsk Maz.
Wigry Suwałki
Pelikan Łowicz
Wisła II Płock
Świt Nowy Dwór Maz.
Ząbkovia Ząbki
Jagiellonia II Białystok
Warta Sieradz
Widzew II Łódź
Lechia Tomaszów Maz.
ŁKS II Łódź
Olimpia Zambrów
Olimpia Elbląg
Mławianka Mława
KS CK Troszyn
Polonia Lidzbark Warm.
ŁKS Łomża
Korving zagrał w środku i mial udział we wszystkich 3 bramach, czy to wystarczy, żeby przestał grywać na boku pomocy?
Przy czterech. Stał najbliżej strzelającego lechity. Stał.
Jak masz na myśli bramke straconą to raczej robota defensywnego pomocnika żeby taki starał zablokować, czyli w tym wypadku Shehu. Niestety nasz defensywny jest obecnie w słabej formie, gra w bok lub do tyłu (z Lechią zagral 3 pilki do przodu, w tym dwie to byly straty, obejrzyj powtórkę meczu) ewentualnie wlecze piłkę i próbuje wymusić faul, a w dodatku zakończył mecz z czerowna kartką. Dlatego spokojnie moze za niego grać Selahi, który walczy o każda piłkę, a na środku pomocy ofensywnego Korvig i Fran. Tak powien wyglądać środek pomocy.
Pełna zgoda. Mam wrażenie że Shehu już myślami jest poza Widzewem.
wygrajcie panowie w Kielcach bo handelek idzie pełną parą np . ci z Plocka pewnie na wykup Gallapeniego zbierają
No to ile Dobrzycki wyłożył Jakubasowi skoro już mowa handlu…..
Z tego, który miał być rezerwowym/zmiennikiem stał się pierwszoplanowym napastnikiem bez którego bylibyśmy już w czarnej dupie. Niemniej jednak musimy mieć drugiego napastnika, który potrafi strzelać bramki i moim skromnym zdaniem najlepszy stosunek jakośći/realności ściągnięcia/adaptacji a zarazem „gwarancji” że będzie strzelał byłby Adrian Benedyczak…
Ja bym pomyślał jednak o Stępińskim, jeśli korona spadnie, nie będzie to trudne, oczywiście jako uzupełnienie składu.