Widzew II Łódź – Olimpia Elbląg 3:0 (1:0)
11 maja 2026, 14:09 | Autor: Oskar
Widzewiacy się nie zatrzymują i wygrywają piąty ligowy, a szósty ogółem mecz z rzędu. Czerwono-biało-czerwoni wczoraj rozprawili się z Olimpią Elbląg 3:0 i awansowali na siódme miejsce w tabeli.
Trener Paweł Ściebura względem środowego zwycięstwa nad Wartą Sieradz dokonał tylko jednej zmiany. W środku pola Kubę Nawrockiego zmienił Leon Madej. W szeregach gości natomiast doszło do trzech zmian. Na ławce rezerwowych to spotkanie zaczęli Marcin Czernis, Szymon Krawczyk i Maciej Tobojka, a w ich miejscach wystąpili Jakub Karbownik, Dawid Laszczyk oraz Łukasz Sarnowski.
W 3. minucie nieopodal pola karnego faulowany był Daniel Gryzio. Do piłki podeszli Jan Juśkiewicz i Adam Ratajczyk. Ostatecznie piłkę w szesnastkę dogrywał Juśkiewicz, a najlepiej pod bramką rywala odnalazł się Sebastian Zieleniecki, który ładnym strzałem głową pokonał Tymona Wojciechowskiego. W dziewiątej minucie dobrze ruszyliśmy prawą stroną, a następnie Marcin Kozłowski świetnie przerzucił piłkę do Ratajczyka. Na obieg poszedł Juśkiewicz, który podał płasko w pole karne w stronę Leona Madeja. Niestety futbolówka przeleciała między nogami środkowego pomocnika. Trzy minuty później zza pola karnego strzelał Paweł Kołodziejczyk. Uderzył bardzo mocno, a piłka poszybowała minimalnie nad poprzeczką.
Dopiero na początku drugiego kwadransa odgryzła się Olimpia. Z lewej strony do środka zszedł Jakub Karbownik. Pomocnik uderzał prawą nogą, ale trafił prosto w Jana Krzywańskiego. Widzew nie pozostał dłużny. Od bramki zaczął Krzywański do Juśkiewicza. Lewy obrońca zagrał górną piłkę w kierunku Sołtysińskiego. Interweniowali obrońcy, ale drugą piłkę zgarnął Gryzio, który momentalnie przegrał futbolówkę po ziemi na drugą stronę do Ratajczyka. Skrzydłowy wpadł w pole karne, położył jednego obrońcę i gdy wydawało się, że odda strzał lewą nogę po długim słupku, piłka gdzieś zawieruszyła mu się między nogami, a następnie ją stracił.
W 24. minucie spore zamieszanie w polu karnym Łodzian. Padł jeden gracz Olimpii, następnie drugi i można było usłyszeć oburzenie ławki gości w związku z brakiem odgwizdania rzutu karnego. Z tego zamieszania uderzał Dawid Laszczyk, ale znów prosto w Krzywańskiego. Bardzo szybko ze swoją akcją ruszyli czerwono-biało-czerwoni. Po lewej stronie Filip Przybułek podał do Gryzia. Ten zwiódł jednego rywala, wpadł w pole karne i z dosyć ostrego kąta oddał płaski strzał lewą nogą. Skrzydłowy trafił w słupek, ale futbolówka jeszcze do niego wróciła. Gryzio przegrał piłkę górą do zamykającego akcję Ratajczyka, a jego strzał z linii bramkowej wybijał jeden z Elblążan. Było bardzo blisko! Na kolejną akcję trzeba było poczekać do trzydziestej siódmej minuty. Spod linii końcowej dośrodkowywał Kozłowski, a w polu karnym niekryty był Przybułek. Kapitan oddał strzał głową, ale pewnie bronił bramkarz.
Na pierwszą dobrą akcję w drugiej połowie trzeba było chwilę poczekać. Dopiero w pięćdziesiątej czwartej minucie niżej do rozegrania zszedł Sołtysiński, który zabrał ze sobą obrońcę. W tym czasie lewą stroną pomknął Ratajczyk, który został przez naszego napastnika obsłużony prostopadłym podaniem. Skrzydłowy wszedł w pole karne, zszedł do prawej nogi i oddał niezły strzał, który Wojciechowski parował nad poprzeczkę. Na kolejne konkrety czekaliśmy już tylko sześć minut. W sześćdziesiątej minucie rzut rożny z lewej strony boiska otrzymali Widzewiacy. Ratajczyk dośrodkował w okolice piątego metra, a piłka w zasadzie odbita od Daniela Tanżyny trafiła do bramki Olimpii Elbląg. W ten sposób obaj stoperzy czerwono-biało-czerwonych wpisali się w tym spotkaniu na listę strzelców.
Na 2:0 podopieczni Ściebury nie chcieli poprzestać. Piłkę w siedemdziesiątej czwartej minucie z lewej strony otrzymał Ratajczyk, który będąc w polu karnym, delikatnie ściął do środka i zagrał do obiegającego go Juśkiewicza. Boczny obrońca zdecydował się na strzał z pierwszej piłki z bardzo ostrego kąta. Uderzył bardzo mocno, po krótkim słupku i w ten sposób pokonał Wojciechowskiego. Walczyli jeszcze Elblążanie. Piłkę przed półkolem pola karnego otrzymał Karbownik. Ładnie zwiódł Kozłowskiego i oddał bardzo dobry strzał w kierunku lewego okienka bramki Łodzian. Świetną interwencją popisał się jednak Krzywański!
Widzew II Łódź – Olimpia Elbląg 3:0 (1:0)
4′ Zieleniecki, 60′ Tanżyna, 74′ Juśkiewicz
Widzew II:
Krzywański – Kozłowski (85′ Kopko), Zieleniecki (85′ Najderek), Tanżyna, Juśkiewicz – Kołodziejczyk – Gryzio (55′ Bała), Madej (71′ Nawrocki), Przybułek, Ratajczyk (85′ Pokorski) – Sołtysiński
Rezerwowi: Błocki – Przybylski, Żytek, Busz
Trener: Paweł Ściebura
Olimpia:
Wojciechowski – Szczudliński, Sarnowski (68′ Krawczyk), Wierzba, Czapliński – Laszczyk (68′ Kondracki), Sznajder (78′ Dettlaff), Pek (59′ Młynarczyk), Kołoczek (78′ Czernis) – Karbownik – Kozera
Rezerwowi: Manikowski – Tobojka
Trener: Jędrzej Światkowski
Sędzia: Kajetan Kasprzyk (Gola)
Żółte kartki: Kopko – Pek, Sznajder







Lech Poznań
Jagiellonia Białystok
Raków Częstochowa
Górnik Zabrze
GKS Katowice
Zagłębie Lubin
Wisła Płock
Legia Warszawa
Radomiak Radom
Motor Lublin
Pogoń Szczecin
Piast Gliwice
Widzew Łódź
Korona Kielce
Cracovia
Lechia Gdańsk
Arka Gdynia
Termalica Nieciecza 
Legia II Warszawa
Warta Sieradz
ŁKS Łomża
Wigry Suwałki
KS CK Troszyn
Wisła II Płock
Widzew II Łódź
Lechia Tomaszów Maz.
Jagiellonia II Białystok
Ząbkovia Ząbki
Świt Nowy Dwór Maz.
Olimpia Elbląg
Mławianka Mława
GKS Bełchatów
GKS Wikielec
Broń Radom
KS Wasilków
Znicz Biała Piska