Widzew II Łódź- Mławianka Mława 0:2 (0:1)

17 maja 2026, 13:55 | Autor:

Sensacyjnie seria zwycięstw podopiecznych Pawła Ściebury zakończyła się. Rezerwy łódzkiego Widzewa przegrały z walczącą o utrzymanie Mławianką Mława 0:2

Trener Paweł Ściebura po ostatnim wygranym spotkaniu w Bełchatowie zdecydował się na trzy zmiany. Największym zaskoczeniem jest obecność w podstawowej jedenastce Mikołaja Kopki, który zmienił Marcina Kozłowskiego. „Cinek” wiosną grał wszystko od dechy do dechy, a dziś niespodziewanie usiadł na ławce. Do składu wskoczył również Daniel Gryzio, który mecz z GKS-em kończył z bramką. Zastąpił tym samym Szymona Sołtysińskiego. Na drugim skrzydle również doszło do roszady. Dosyć niespodziewanie z ławki mecz zacznie Adam Ratajczyk, a zamiast niego zagra Igor Busz. W szeregach gości doszło do trzech zmian względem poprzedniego meczu. Do jedenastki wskoczyli Hubert Barysiak, Jakub Rutkowski i Arkadiusz Orzeł. Zmienili Gabriela Kirejczyka, Tomasza Rojkowskiego oraz Kacpra Zielskiego.

Od pierwszych minut ruszyła Mławianka. Już w 5. minucie piłkę na wybieg otrzymał Michał Stryjewski. Kapitan Mławianki wpadł w pole karne, ale na nasze szczęście trafił tylko w boczną siatkę. Chwilę później, bo w szóstej minucie futbolówkę przechwycił Henry Uzoigwe, wpadł w pole karne i oddawał strzał, który na nasze szczęście znacznie zwolnił po rykoszecie i trafił w ręce Antoniego Błockiego. Chwilę później odgryźli się Łodzianie. Z lewej strony podawał prostopadle do Tomasza Bały Gryzio, a nasz napastnik zdecydował się na strzał z ostrego kąta. Dobrze bronił bramkarz gości i mieliśmy rzut rożny, ale niestety nic z niego nie wyniknęło. W 14. minucie dobre dośrodkowanie w pole karne posłał Jan Juśkiewicz. W ostatniej chwili piłkę z nogi Busza zdjął defensor Mławianki. Minutę później mieliśmy rzut rożny. Futbolówka została dograna na dalszy słupek, gdzie akcję zamykał Sebastian Zieleniecki. Doświadczony obrońca opanował piłkę i uderzył ją z woleja, ale ofiarnie rzucił się, blokując ten strzał obrońca z Mławy. Zieleniecki jeszcze dośrodkowywał w pole karne, gdzie najwyżej wyskoczył Daniel Tanżyna, ale jego mocny strzał głową minimalnie minął lewy słupek bramki strzeżonej przez Piotra Piotrkowskiego.

W 22. minucie dobre podanie między linie posłał Zieleniecki do Bały, a ten umiejętnie zabrał się z piłką. Napastnik zdecydował się na strzał, został zablokowany, ale futbolówka trafiła do ustawionego na skrzydle Gryzia. Skrzydłowy wpadł w szesnastkę i podał do obiegającego go Juśkiewicza. Janek zdecydował się na strzał z bardzo ostrego kąta, ale przeniósł piłkę nad poprzeczką. W drugą stronę ruszyli goście. Piłka jak po sznurku trafiła od Uzoigwe do Soleckiego, a ten następnie podał do szeroko ustawionego Franciszka Saganowskiego. Obrońca gości zszedł do środka i oddał strzał lewą nogą. Antoni Błocki skutecznie parował to uderzenie nad poprzeczką.

Za najciekawszą sytuację kolejnych dziesięciu minut można uznać przepychankę między zawodnikami obu drużyn po bardzo nieładnym faulu Kuby Soleckiego na Juśkiewiczu. W 32. minucie źle zachował się Uzoigwe, który stracił piłkę na własnej połowie. Tę momentalnie otrzymał Bała, który następnie rozszerzył akcję do ustawionego z lewej strony Busza. Skrzydłowy oddał strzał z „krótkiej nogi” i był on zbyt lekki, żeby zaskoczył bramkarza. Nieskutecznie z piłką z własnego pola karnego wyszli Widzewiacy, co poskutkowało stratą Zielenieckiego. Solecki podał do Stryjewskiego, który na skraju pola karnego miał naprawdę dużo miejsca. Obrona Łodzian była zdezorganizowana i nikt nie doskoczył do kapitana gości w tej sytuacji. Stryjewski oddał strzał po długim słupku, którego niestety nie zdołał sięgnąć Błocki i to goście pierwsi wyszli na prowadzenie w tym meczu. Nie zatrzymywali się Mławianie. W 44. minucie rzut wolny dla gości z bardzo dużej odległości. Wydawało się, że będzie dogrywana piłka w pole karne z głębi pola, ale jednak na strzał zdecydował się zdobywca pierwszej bramki dla Mławianki. Dobrze bronił jednak Błocki.

Pierwszy zaatakował Widzew, a konkretnie w 51. minucie. W pole karne dośrodkowywał Juśkiewicz, a piłkę atakował Kuba Nawrocki. Niestety uprzedził go obrońca. Futbolówka trafiła jeszcze na jedenastym metrze do Filipa Przybułka, ale jego uderzenie blokował Barysiak. Później został odgwizdany faul w ofensywie gracza czerwono-biało-czerwonych. W pięćdziesiątej ósmej minucie genialną akcję przeprowadzili Widzeiacy. Piękne dośrodkowanie z prawej strony Nawrockiego do Adama Ratajczyka. Skrzydłowy przytomnie zgrał piłkę do środka, gdzie był ustawiony Bała. Strzał napastnika minął bramkarza, ale z linii futbolówkę wybijał Uzoigwe. W drugą stronę ruszyła Mławianka. Tanżyna przegrał pojedynek z Arkadiuszem Orłem i musiał go zatrzymywać w sposób nieprzepisowy. Nasz obrońca obejrzał za to przewinienie drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę. Do rzutu wolnego podszedł Mateusz Cegiełka, a jego mocne uderzenie wylądowało na spojeniu bramki strzeżonej przez Błockiego

Mimo gry w osłabieniu mecz był dalej wyrównany, a zmiany przeprowadzone przez trenera Ścieburę dały impuls do ataku i nie pozwoliły zepchnąć się do defensywy. W 70. minucie piłka dograna w pole karne została wybita przez gracza z Mławy i szesnastką trafiła do Zielenieckiego. Nasz środkowy obrońca zdecydował się na strzał z pierwszej piłki. Oddał atomowe uderzenie, ale niestety nieznacznie się pomylił. W minucie siedemdziesiątej piątek z kontratakiem ruszyła Mławianka. Akcja zakończyła się strzałem z dystansu Cegiełki, ale ponownie dobrze zachował się Błocki.

Bardzo groźnie było w osiemdziesiątej pierwszej minucie. Źle podawał na własnej połowie Przybułek i ruszyli z akcją Mławianie, a konkretnie Saganowski. Prawy obrońca minął dwóch rywali i przed polem karnym podał do lepiej ustawionego Michała Stryjewskiego. Świetną sytuację miał kapitan Mławian, ale z tego pojedynku zwycięsko wyszedł Błocki, który tą interwencją utrzymał swój zespół przy życiu. Źle zachował się Paweł Kołodziejczyk w dziewięćdziesiątej minucie. Nasza „szóstka” straciła futbolówkę na własnej połowie, ponieważ wcześniej nie zdołał opanować dosyć łatwej piłki. Przechwyt zaliczył Solecki, którego później Kołodziejczyk nie zdołał zatrzymać wślizgiem. Pomocnik gości wpadł w pole karne i z łatwością przedryblował jednego z obrońców Widzewa. Następnie wystawił piłkę Tomaszowi Rojkowskiemu, a ten z jedenastego metra wpakował ją do siatki. Trzy minuty później jeszcze jeden atak Mławianki. Z lewej strony uderzył Mateusz Stryjewski, ale dobrą paradą popisał się Błocki, którego mimo straty dwóch bramek można uznać za najlepszego zawodnika rezerw Widzewa w tym spotkaniu. Niestety seria zwycięstw zatrzymała się na siedmiu meczach wygranych z rzędu.

Widzew II Łódź  – Mławianka Mława 0:2 (0:1)
40′ Mi. Stryjewski, 90′ Rojkowski

Widzew II:

Błocki – Kopko (53′ Kozłowski), Zieleniecki, Tanżyna, Juśkiewicz – Kołodziejczyk – Busz (64′ Sołtysiński), Nawrocki (64′ Madej), Przybułek, Gryzio (53′ Ratajczyk) – Bała

Rezerwowi: Golański – Przybylski, Najderek, Żytek, Pokorski

Trener: Paweł Ściebura

Mławianka:

Piotrowski – Saganowski, Brysiak, Majewski, Rutkowski – Solecki (90+1′ Szczepaniak), Uzoigwe (90+1′ Bazler), Cegiełka – Mi. Stryjewski (85′ Gleb), Orzeł (61′ Rojkowski), Ma. Stryjewski

Rezerwowi: Stanny – Kirejczyk

Trener: Marek Gołębiewski

Sędzia: Maciej Filip (Wolsztyn)

Żółte kartki: Ma. Stryjewski, Solecki – Tanżyna x2, Przybylski, Madej

Czerwona kartka: Tanżyna

Subskrybuj
Powiadom o
1 Komentarz
Inline Feedbacks
View all comments
Seweryn
55 minut temu

Nie należy się cieszyć z kogoś porażki ale nie przypuszczałem że będziemy musieli trzymać kciuki za medaliki i legła. Na razie pastunki robią robotę dla nas by za tydz grać z nami i życie

1
0
Would love your thoughts, please comment.x