Rywale pomogli, znów wszystko zależy od RTS (analiza)
18 maja 2026, 08:23 | Autor: RyanWciąż poważne zagrożenie spadkiem do I ligi sprawia, że kibice Widzewa muszą skrupulatnie analizować zmieniający się układ tabeli i zestaw par ostatniej kolejki. Najważniejsza informacja jest taka, że Łodzianie znów zależą wyłącznie od siebie.
Miniony weekend zaczął się dla czerwono-biało-czerwonych fatalnie, bo od porażki z Koroną Kielce. Wydawało się, że to olbrzymi krok w kierunku spadku do Ekstraklasy, ponieważ los drużyny Aleksandara Vukovicia przestał być pod ich kontrolą. Aby móc wciąż mięć nadzieję na pozostanie w najwyższej klasie rozgrywkowej, musieli liczyć na wpadki innych zagrożonych degradacją zespołów. „Kolejny raz musimy podnieść się i patrzeć na ten mecz domowy. Musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, żeby zwyciężyć z Piastem. Niestety, nie zależymy już wyłącznie od siebie i trzeba patrzeć na wyniki, jakie padną na innych boiskach. Wiemy jednak, że nie mamy już na to żadnego wpływu” – przyznał na pomeczowej konferencji Vuković.
Pierwsze dobre wiadomości napłynęły już w sobotę. Choć Cracovia prowadziła na wyjeździe z Motorem już 3:1, Lublinianie walczyli do końca i po golach w końcówce spotkania doprowadzili do remisu 3:3. Nie był to kluczowy mecz dla Widzewiaków, ale zdobycie jedynie punktu przez „Pasy” i tak było pozytywne – otwierało dodatkowe możliwości, gdyby zawiodły te bardziej spodziewane. Ironią losu jest fakt, że do siatki krakowskiej bramki trafiali Karol Czubak oraz Kacper Karasek, a więc… dwaj byli zawodnicy klubu z Piłsudskiego!
Najistotniejsze starcia odbyły się jednak w niedzielę. Los Łodzian wrócił w całości w ich ręce już po pierwszym wczorajszym pojedynku, w którym Piast mierzył się z Rakowem Częstochowa. Patrząc na meczowe statystyki trudno uwierzyć w to, że gospodarze nie tylko nie wygrali, ale zeszli z boiska pokonani! Mimo olbrzymiej przewagi i wielu bramkowych okazji, Gliwiczanie polegli 1:3, co sprawia, że w ostatniej kolejce być może będą musieli walczyć o życie. A jak wiadomo, to właśnie oni przyjadą do „Serca Łodzi” w najbliższą sobotę. Smaczku tej rywalizacji doda fakt, iż Piast prowadzony jest przez Daniela Myśliwca, który jeszcze nieco ponad rok temu pracował w Widzewie, z kolei na gliwickiej ławce trenerskiej jeszcze w poprzednim sezonie zasiadał… „Vuko„!
Druga ważna potyczka miała miejsce w Gdańsku, gdzie Lechia podejmowała Legię Warszawa. Dzięki porażce „Piastunek” wynik tej konfrontacji nie był już tak bardzo istotny, ale i tak warto było trzymać kciuki za przyjezdnych. I w tym przypadku rezultat był dla RTS korzystny, ponieważ Legioniści wygrali 2:1, co spowodowało, że do ostatniej batalii Widzewiacy przystąpią z bezpiecznej pozycji, tuż nad strefą spadkową. Innym istotnym skutkiem porażki Lechistów jest fakt, iż daje to dodatkową furtkę na wypadek sobotniego niepowodzenia w Łodzi. Uchyloną zostawiłby ją nawet remis, ale klęska Gdańszczan jest jeszcze lepszą wiadomością.
Co musi się stać, by Widzew pozostał w Ekstraklasie? Odpowiedź na to pytanie sprowadza się do trzech głównych wariantów. Najważniejszym warunkiem, który powinien najbardziej interesować drużynę, jest zwycięstwo z Piastem, w jakimkolwiek rozmiarze. Jeśli zostanie wywalczone, nic innego nie będzie już miało znaczenia, a jedyną zagadką będzie to, jakie miejsce finalnie uda się zająć. Matematyka pozwala skończyć kampanię maksymalnie na trzynastej pozycji.
Jeżeli jednak w sobotę padnie remis, piłkarze Myśliwca będą już w 100% bezpieczni, a gospodarze znów będą zależni od tego, co będzie działo się na innych boiskach – konkretnie w Częstochowie oraz Niecieczy. Dodać trzeba jednak, że dopiero dziś wieczorem rozegrane zostanie spotkanie pomiędzy Arką Gdynia a Termaliką, a to także ma znaczenie dla końcowych rozstrzygnięć. Jeśli wygrają goście, Arka definitywnie pożegna się z elitą i nie będzie już w stanie wyprzedzić Widzewiaków, więc jej ostatni mecz z Rakowem nie będzie mieć znaczenia. Bardziej prawdopodobne jest jednak to, że Gdynianie pokonają pewnego już spadkowicza, a wtedy – w przypadku remisu z Piastem – trzeba będzie liczyć na to, że Arkowcy nie sięgną po komplet puntów także w meczu z Rakowem. Drugim warunkiem będzie brak zwycięstwa biało-zielonych ze „Słoniami„. Swoją drogą, chichotem losu jest fakt, iż sami przywitali się z I ligą już dawno, ale w pewnym sensie wciąż rozdają karty.
A co, gdyby finisz rozgrywek był dla podopiecznych Vukovicia jeszcze bardziej gorzki i przegraliby z gliwickim zespołem? W przypadku starcia Termaliki z Lechią niczego to nie zmienia – nadal wystarczy brak wygranej tych drugich. Z kolei Arka musiałaby polec z Rakowem, o ile oczywiście pokona dziś Niecieczan, co wyjaśnialiśmy wcześniej. Inaczej mówiąc, zawodnicy Dariusza Banasika musieliby zdobyć w dwóch ostatnich starciach maksymalnie trzy oczka, a Lechiści jedno – wtedy Widzew może nawet przegrać i zostanie w Ekstraklasie! Miejmy jednak nadzieję, że do tego nie dojdzie, piłkarze staną na wysokości zadania i w ostatnim występie sami doprowadzą do uniknięcia totalnej katastrofy.
Widzew Łódź utrzyma się w Ekstraklasie, jeśli:
– wygra z Piastem
lub
– zremisuje z Piastem, Arka zdobędzie w meczach z Termaliką (dom) oraz Rakowem (wyjazd) nie więcej niż cztery punkty, a Lechia nie wygra w Niecieczy
lub
– przegra z Piastem, Arka zdobędzie w meczach z Termaliką (dom) oraz Rakowem (wyjazd) nie więcej niż trzy punkty, a Lechia nie wygra w Niecieczy








Cracovia
GKS Katowice
Górnik Zabrze
Jagiellonia Białystok
Korona Kielce
Lech Poznań
Legia Warszawa
Motor Lublin
Piast Gliwice
Pogoń Szczecin
Radomiak Radom
Raków Częstochowa
Śląsk Wrocław
Widzew Łódź
Wieczysta Kraków
Wisła Kraków
Wisła Płock
Zagłębie Lubin 
Jagiellonia II Białystok
KS CK Troszyn
KTS Weszło Warszawa
Lechia Tomaszów Maz.
ŁKS Łomża
ŁKS II Łódź
Mazovia Mińsk Maz.
Mławianka Mława
Olimpia Elbląg
Olimpia Zambrów
Pelikan Łowicz
Polonia Lidzbark Warm.
Świt Nowy Dwór Maz.
Warta Sieradz
Widzew II Łódź
Wigry Suwałki
Wisła II Płock
Ząbkovia Ząbki
Z Bartkiem w pierwszym składzie to wygramy ale oporny jest kolejny trener
A tak logicznie . Jakie argumenty za tym przemawiaja ? Oswiec mnie i innych bo nie pamietam kiedy on celnie wrzucil . A ostatni jego celny strzal to puchar polski i babol sezonu Gikiewicza.
ale po co kibicowi logika? Przecież ma „serce” dla klubu, wszystko, co nim rządzi – to emocje. Za wiele wymagasz…
Odważna teoria, wystawiać Pawłowskiego w podstawie na taki ważny mecz. Wydaje mi się, że raczej na pewno środek
stworzą Alvarez, Shehu i Selahi. Pawłowski najwyżej na końcówkę i to też tylko dlatego, że jesteśmy zdziesiątkowani. Oprócz niego jedynymi ofensywnie usposobionymi zawodnikami są Bukari i Zeqiri. Nomen omen za ponad 7 mln euro i to chyba najbardziej oddaje absurdy tego sezonu…
Dno dna – doszło do tego , że kibicujemy „przyjaciołom” takim jak legia i raków…
Pachnie mi remisem z Piastem. Pytanie co się wydarzy w Niecieczy i Częstochowie.
Jak nie wygramy z Piastem to z kim my chcemy wygrac.Pan Bog byl wczoraj za Widzewem.Jak to zmarnuja za tydzien to wywiezc ich do Rosji na Sybir.Do zwyciestwa
Legia musiała nam pomóc. Gdzie oni znajdą drugiego rywala w lidze z którym mają pewne 6 pkt. Zaglebie już się wyłamało.
W sumie racja, od 25 lat to legia traktuje Widzew jak Lech Wartę – pewno 6pkt sezon w sezon i grunt że 5 komplet koszulek pewnie w drodze i zeby nie było przykro adamczukom, czy majdanom to Widzew gra w barwach Pogoni.
Klub mem…
Ostatnio 4, przed rokiem 3, dwa lata temu 4 punkty, z tego co pamiętam. Ale oby za rok było 0!
Jak nie wygrają z Piastem, to tak właśnie będzie
uważaj na marzenia, bo mogą się spełnić!
„zero punktów” Legii z Widzewem będzie także wtedy, gdy… nie zagrają ze sobą… :\
No to jak?
Musimy zagrać odważnie jak z Motorem i Lechia. Nie kalkulować, murować, grać na remis tylko mocno ich przycisnać od początku i stwarzać sytuacje. Oni w obronie i w bramce niepewni. Ale mocniejsi do przodu. W środku Dziczek i Tomasiewicz nie mogą mieć miejsca na rozegranie. Dobre skrzydła Lokilo, Sanca, Valejo. Ale jak grał tutaj Mena czy Ndyaye to byli niewidoczni bo ich zdominowalismy. Ustrzegac się głupich błędów jak w Kielcach i autów na wysokości pola karnego bo Dziczek wszystkie wrzuca na kocioł w pole. Gramy o zwycięstwo i tylko to się liczy. Dobre nastawienie, walka, ambicja, serce. Wszystko w naszych… Czytaj więcej »
Wygrywając z korona już byśmy byli utrzymani. A bramka legi w doliczonym czasie z lechia byłaby jak mistrzostwo. Podziękować pilkarzykom…
Z koroną był remis tylko sędzia przepisów nie znał. A co ci z varu robili? Też tępaki
Nie ma co liczyć na innych. Tylko zwycięstwo z Piastem.
Gdy babka miała wąsy…
Moja babcia miala.
;(
To mi przypomina sezon 2007/2008. Tam też wystarczyło wygrać ostani mecz z Polonią Bytom. Niestety, Widzew przegrał i spadł z hukiem. Z Piastem szykuje się zatem powtórka z rozrywki.
Najwyższy czas wypuścić Krakena z Ghany. Niech chociaż częściowo się spłaci :)
Piszesz o kwiatach przed stadionem. Tak to dobry pomysł.
Dokładnie. Jeśli strzeli gola na wagę utrzymania to jego transfer się spłaci :)
Tak, jak będzie Piast przechodził z autokaru do budynku, to go z kwiatkami puścić, a w kwiatkach środek na sen. Może w Gliwicach któryś przypadkowo jest miłośnikiem ogrodnictwa i zachce mu się powąchać.
będzie tak: wejdzie Bukari, z konieczności zagra Zeqiri – obaj strzelą po bramce i od poniedziałku będą bohaterami trybun z Piłsudskiego ;)
Jeśli nie wygramy z Piastem to należy nam się spadek. Kto by się spodziewał takich emocji do ostatniej kolejki
Lechia wygra i się utrzymuje my musimy wygrać
Lechia też musi. I zwycięstwo też może im nic nie dać. Nam może dać utrzymanie
Zwycięstwo daje Lechii utrzymanie bez względu na wyniki innych spotkań, ponieważ w przypadku przegranej lub remisu Widzewa przeskakuje nas. Jeśli Widzew wygra przeskakuje Piasta z którym ma lepszy bilans. Także gdańszczanie mają o co grać. Cała nadzieja znów w słonikach
Nie ma co liczyć. Niech nie zajmują się matematyka ,bo nie jeden się sparzył tylko dobrym graniem w piłkę. Niech w końcu pokażą,że nie są wkładami do koszulek.
Najlepsze jest to, że wszystko zależy od nas, a najgorsze jest to, że wszystko… zależy od nas.
Tu jeszcze trzeba liczyć na pomoc Termaliki, (ażeby urwała punkty hegemonom z Trójmiasta) i Rakowa, (ażeby nie dał się ograć Arce) – bo na tych naszych nieudaczników to ja bym w ogóle nie liczył.
Raków walczy o podium. To raczej arce nie puści meczu
Termalica, połowę roboty wykonała dziś (good job), jeszcze gdyby urwała punkty Lechii, to utrzyma naszych niedołęgów.
Witam
Jestem kibicem Legii, i chociaż nasze kluby za sobą nie przepadają, to życzę Widzewowi utrzymania. Tak więc powodzenia w meczu z Piastem i do zobaczenia w przyszłym sezonie.
Dobrzycki stworzyłes prawdziwego potwora,dwadziescia kilka milionów euro na transfery,na gaże każdemu zawodnikowi,a oni przegrywają niemal z każdym,drżą przed spadkiem,liczą na potknięcia rywali,bo nie są w stanie sami zapewnić utrzymania.Takiej żenady i upokorzenia jeszcze kibice Widzewa nie doświadczyli za takie miliony euro!
Te wasze komentarze w wiekszosci okazują sie gówno warte. Arka przegrala i Lechia tez przegra w Niecieczy wiec Widzew nawet nie musi wychodzic na boisko,ale wy dalej bedziecie analizowac i usprawiedliwiac te wasze wysrywy. Widzew juz sie utrzymal. I to bez waszej pomocy,eksperci z koziej dupy
A Ty rozumiem z że masz magiczną kulę i wiesz, że Lechia przegra?