Kolejny spadkowicz = mniej końcowych wariantów (analiza)
19 maja 2026, 08:27 | Autor: RyanTo już ostatnia analiza możliwych scenariuszy, jeśli chodzi o końcowy układ dołu tabeli Ekstraklasy. Na kolejkę przed końcem znamy już dwóch spadkowiczów, więc wyłonienie trzeciego nie będzie już tak skomplikowane. Przynajmniej na papierze.
W ostatnim czasie często przedstawialiśmy sytuację drużyn zagrożonych degradacją, najmocniej skupiając się oczywiście na losach Widzewa Łódź. Te zmieniały się w miniony weekend dość dynamicznie – od beznadziei po piątkowej porażce w Kielcach do powrotu wiary dzięki korzystnym wynikom na innych boiskach. Ostatecznie przed finałem sezonu wiemy, że utrzymanie czerwono-biało-czerwonych zależy tylko od nich samych, ale niezwykle interesujący jest fakt, iż w takim samym położeniu są wszystkie zagrożone ekipy. Każda z nich zachowa miejsce w elicie na kolejne rozgrywki bez oglądania się na pozostałych, jeśli zwycięży w swoim meczu!
Taka reguła jest możliwa za sprawą poniedziałkowej klęski w wykonaniu Arki Gdynia. Wydawało się, że walczący o życie podopieczni Dariusza Banasika pokonają dawno zdegradowaną Termalikę Nieciecza, co pozwoliłoby im dalej marzyć o utrzymaniu, tymczasem przegrali na swoim stadionie 2:3 i definitywnie pożegnali się z wszelkimi szansami. Daje to Łodzianom i ich konkurentom nieco większy margines błędu, o czym napiszemy w poniższej analizie ich sytuacji.
13. PIAST GLIWICE
Z jednej strony, zespół Daniela Myśliwca jest w całkiem niezłym położeniu, ponieważ do utrzymania wystarczy mu tylko punkt. Z drugiej, zmierzy się z bezpośrednim przeciwnikiem w „walce o spadek”, co powoduje, że porażka może oznaczać pożegnanie z Ekstraklasą. Jeśli Piast nie zdoła choć zremisować przy Piłsudskiego, będzie musiał liczyć na potknięcie Lechii Gdańsk w Niecieczy. Jeśli do niego nie dojdzie, Gliwiczanie znajdą się za biało-zielonymi, ponieważ mają gorszy bilans bezpośrednich starć (remis i porażka).
Istnieje jednak jeszcze furtka dla ekipy z Górnego Śląska. W razie porażki z Widzewem wciąż będzie mogła uniknąć spadku, nawet przy jednoczesnym zwycięstwie Lechistów z Termaliką. Będzie jednak potrzebować pomocy ze strony spokojnej już Korony Kielce. Gdyby ta wygrała z Cracovią, Piast utrzyma się nad nią w stawce dzięki lepszemu bilansowi bezpośrednich gier (wygrana i remis). Nawet w przypadku triumfu Lechistów, zostanie w lidze, bowiem w małej tabeli (trzy zespoły po 41 pkt) to Krakowianie znajdą się pod kreską.
Piast Gliwice utrzyma się w Ekstraklasie, jeśli:
– nie przegra z Widzewem
lub
– przegra z Widzewem, ale Lechia nie wygra z Termaliką
lub
– przegra z Widzewem, ale Cracovia przegra z Koroną
14. CRACOVIA
O jej sytuacji w dużym stopniu pisaliśmy już powyżej. W teorii sprawa nie jest zbyt skomplikowana, bo choć piłkarze Bartosza Grzelaka są obecnie pod Piastem, mają korzystniejszą sytuację. Im także wystarczy nie przegrać ostatniego spotkania, w którym podejmą bezpieczną Koronę. Gdyby jednak powinęła im się noga i punkty pojechały w całości do Kielc, swoje starcia musiałyby wygrać zarówno Widzew, jak i Lechia, by Cracovia przywitała się z I ligą. Wówczas Krakowianie znajdą się za Piastem i Lechią w małej tabeli. Innych wariantów nie ma.
Cracovia utrzyma się w Ekstraklasie, jeśli:
– nie przegra z Koroną
lub
– przegra z Koroną, a Widzew i Lechia nie wygrają swoich meczów
15. WIDZEW ŁÓDŹ
O tym, co musi się wydarzyć, by Widzewiacy nie zaliczyli największej od dekad ekstraklasowej kompromitacji, wie chyba każdy ich kibic. Na wszelki wypadek przedstawimy to raz jeszcze, uwzględniając wynik poniedziałkowego pojedynku w Gdyni. Jak już wielokrotnie podkreślaliśmy, czerwono-biało-czerwoni mają swój los we własnych rękach. Jeżeli wygrają z Piastem, zostają w Ekstraklasie bez względu na wyniki innych ekip. Jeżeli jednak im się to nie uda, będzie trzeba nasłuchiwać wieści z Niecieczy, gdzie o swój byt walczyć będzie Lechia. Wystarczy, że „Słonie” wywalczą punkt i będzie można odetchnąć z ulgą nawet w przypadku porażki.
Jednak jak mawia znane przysłowie: „Umiesz liczyć – licz na siebie„. Najlepiej więc, aby drużyna Aleksandara Vukovicia wybiegła na murawę z myślą o pokonaniu gości i załatwiła sprawę po męsku, zgarniając trzy punkty!
Widzew Łódź utrzyma się w Ekstraklasie, jeśli:
– wygra z Piastem
lub
– nie wygra z Piastem, a Lechia nie wygra z Termaliką
16. LECHIA GDAŃSK
Lechia jako jedyna z całej czwórki zagrożonych przystąpi do ostatniej kolejki będąc w strefie spadkowej. Pozornie wydawałoby się, że jej sytuacja jest najtrudniejsza, ale w rzeczywistości zawodnicy Johna Carvera także sami decydują o swojej przyszłości. Ich zadanie jest w teorii banalnie proste – wygrać na wyjeździe ze zdegradowaną Termaliką. Każdy inny wynik oznacza, że Gdańszczanie wracają do I ligi i w przyszłym sezonie znów zagrają w Derbach Trójmiasta. Nie zapominajmy jednak, że podobnie o potyczce z Bruk-Betem myślała wczoraj Arka i wiadomo, jak to się dla niej skończyło…
Lechia Gdańsk utrzyma się w Ekstraklasie, jeśli:
– wygra z Termaliką








Lech Poznań
Górnik Zabrze
Jagiellonia Białystok
Raków Częstochowa
GKS Katowice
Zagłębie Lubin
Legia Warszawa
Wisła Płock
Radomiak Radom
Pogoń Szczecin
Motor Lublin
Korona Kielce
Piast Gliwice
Cracovia
Widzew Łódź
Lechia Gdańsk
Arka Gdynia
Termalica Nieciecza 
Legia II Warszawa
ŁKS Łomża
Warta Sieradz
Wigry Suwałki
KS CK Troszyn
Wisła II Płock
Widzew II Łódź
Lechia Tomaszów Maz.
Jagiellonia II Białystok
Ząbkovia Ząbki
Świt Nowy Dwór Maz.
Mławianka Mława
Olimpia Elbląg
GKS Bełchatów
Broń Radom
GKS Wikielec
KS Wasilków
Znicz Biała Piska