K. Marzec: „Kluczowe będzie nastawienie mentalne”

19 maja 2026, 19:37 | Autor:

Wtorkowa jednostka treningowa drużyny Widzewa odbyła się na stadionie przy Piłsudskiego. Zajęciom Łodzian towarzyszyły kamery klubowej telewizji, przed którymi w rolę gościa wcielił się m.in. Kacper Marzec. O czym mówił asystent trenera Aleksandara Vukovicia?

O analizie meczu w Kielcach

„Wewnątrz sztabu wracamy jeszcze do tych momentów, ale przy drużynie chcemy już zamknąć ten temat. Wiemy, jakie błędy popełniliśmy i gdzie mogliśmy się lepiej zachować, a także jak przygotować się do ostatniego meczu sezonu z Piastem Gliwice. Nie zamykamy do końca tego rozdziału z Koroną Kielce, ale chcemy też myśleć o tym, co jest przed nami. Taką drogę obraliśmy na ten tydzień”.

O przewidywalności planu Daniela Myśliwca

„Trener Daniel Myśliwiec i jego drużyna mają określony styl gry i wie, w jaki sposób chce atakować czy bronić. Gdy zagłębimy się w szczegóły, nie jest to do końca jednowymiarowe podejście. Piast Gliwice potrafi zaskoczyć, a trener znaleźć coś ekstra. Jesteśmy świadomi tego, co rywal może nam zaproponować, lecz musimy być też przygotowani na coś zaskakującego. Jesteśmy w środku mikrocyklu i szykujemy się na te warianty – zrobimy to najlepiej, jak potrafimy”.

O meczu Termaliki z Lechią, gdyby nie udało się wygrać z Piastem

„Staramy się nie patrzeć na to w ten sposób, skupiamy się na sobie. Chcemy mieć wszystko w swoich rękach i przed tym meczem tak jest – nasz los zależy od nas. Jeżeli zdobędziemy trzy punkty z Piastem Gliwice, nie musimy patrzeć na nic innego. Oczywiście to jest piłka nożna, która wiele już widziała, więc mamy pewnego rodzaju komfort, ale na to nie spoglądamy. Nie posiłkujemy się tym, że to jest coś, co może nas uratować. Patrzymy tylko na spotkanie na naszym stadionie”.

O niedawnej pracy w Piaście

„Ja też byłem członkiem sztabu szkoleniowego Aleksandara Vukovicia w Piaście Gliwice, a teraz jestem w Widzewie Łódź. Nie patrzę jednak na to i staram się wykonać dzisiaj swoją pracę najlepiej, jak potrafię. Nie patrzę na to pod kątem emocji – te kwestie są sprawą drugorzędną”.

O nawiązaniu swoją grą do pierwszej połowy starcia z Lechią

„Te czterdzieści pięć minut było w naszym wykonaniu naprawdę bardzo dobre, a ogólnie cały mecz był dobry. On pokazał nam, jaki potencjał jest w tej drużynie i jak trudny dla całej społeczności widzewskiej był ten sezon. Na razie mamy dobre momenty, ale dążymy do tego, by wyglądały tak całe spotkania. W tę stronę chcemy iść. Warto też podkreślić, że kibice nas porwali, byli z nami od początku i to też nam pomogło jeszcze bardziej zdominować rywala. Na to samo liczymy w tym ostatnim meczu, bo to też będzie bardzo istotne”.

O braku specjalnych działań przed kluczowym meczem

„Wierzymy w piłkarzy i ich profesjonalizm. Nie robimy nic specjalnego, idziemy w stałą pracę, powtarzalność, jasny plan i przygotowanie do następnego meczu. Nie oglądamy od poniedziałku do piątku Gladiatora, tylko dlatego, że przed nami najważniejsze spotkanie w sezonie. Utrzymujemy ten sam etos pracy, jaki towarzyszy nam od pierwszego dnia. Wierzymy w drużynę i jej profesjonalizm. Chcemy ją jak najlepiej przygotować, a potem to ona będzie realizować na boisku nakreślone zadania”.

O właściwym podejściu do sobotniego spotkania

„To pokazuje rangę tych ostatnich meczów sezonu. Wiadomo, że pierwsze minuty będą bardzo istotne, ale każdy fragment będzie tak samo ważny. Naszym zdaniem kluczowe będzie nastawienie mentalne – musimy podejść do tego spotkania z chłodną głową. Wiem, że to będzie trudne, bo nas i graczy Piasta czeka ogromne wyzwanie, ale trzeba zrobić wszystko, by mieć jasno sprecyzowany plan i odpowiednie nastawienie

Subskrybuj
Powiadom o
6 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Dario
2 godzin temu

Kolejny filozof robiący z prostej gry fizykę kwantową. Pełno takich cwaniaków a będzie jeszcze więcej. Pseudoeksperci , pseudodzienikarze , trenerzy od puszczania bąków etc. Do roboty , nieroby.

RTS
Odpowiedź do  Dario
1 godzina temu

Tomek Łapiński był kotem na swojej pozycji i dwukrotnie zdobył z Widzewem mistrzostwo, a dziś twierdzi, że piłka to prosta gra. Może coś w tym jest, że w Widzewie brakuje prostoty (nie mylić z lagą na Bergiera) i że tych nieudaczników w tym rozbudowanym do granic możliwości Widzewskim Ministerstwie Sportu jest za dużo. Siedzi ich tam najwięcej w Ekstraklasie, a dalej ani jednego schematu rozegrania stalego fragmentu gry, który by zaskoczył przeciwnika. Choć odrobinę. To jest niepojęte za co ci ludzie biorą pieniądze.

Dolnoslazak 1910
Odpowiedź do  Dario
1 godzina temu

to czemu nie jesteś trenerem skoro to takie proste ?? :)

Toma
2 godzin temu

Ale oni są tam w środku zesrani, nie wiem czy da sie to porównać do 10 remisow czy meczu ze zniczem

Piotro
1 godzina temu

Ciekawe jak taki Kozlpwski ma dać z siebie 100 %, skoro już wiadomo, że nikt go tutaj nie chce? Profesjonalne podejście, nie ma co.

Luca
30 minut temu

Pamiętajmy przy okazji, że to prawdopodobnie ostatni mecz Bartka Pawłowskiego

6
0
Would love your thoughts, please comment.x