Ciężka praca w Austrii ma swój koszt. Co z urazami w zespole?

5 lipca 2026, 15:02 | Autor:

Dobiega końca pierwszy tydzień pobytu piłkarzy Widzewa na zgrupowaniu w Austrii. Sztab szkoleniowy zaaplikował łódzkiej drużynie zestaw ciężkich treningów, co często skutkuje mikrourazami. Kilku zawodników zmaga się z takimi problemami.

Sobotni mecz kontrolny z DAC Dunajska Streda był pierwszym z czterech, jakie czerwono-biało-czerwoni mają ostatecznie rozegrać na austriackiej ziemi. W zakończonym bezbramkowym remisem starciu nie wzięli jednak udziału wszyscy gracze. Jak informowała klubowa witryna, nieobecność Pape Meissy Ba i Lindona Selahiego wynikała z kontuzji. Jak ustaliliśmy, Ba ma problem z piętą, z kolei Selahi ze stawem kolanowym, lecz w obu przypadkach są to tylko drobne dolegliwości.

Na domiar złego, już w trakcie konfrontacji ze Słowakami boisko musieli z konieczności opuścić dwaj inni Widzewiacy. W 11. minucie trener Aleksandar Vuković dokonał pierwszej zmiany, przymusowo zastępując Tonio Teklicia. Do chorwackiego pomocnika chwilę później dołączył jeszcze Mateusz Żyro, więc grono kontuzjowanych powiększyło się do czterech nazwisk. Na szczęście – choć sytuacja tej dwójki jest nieco gorsza – nadal mowa o niedużych urazach. Obaj narzekają na problemy mięśniowe, ale jak dowidział się WTM, powinni wrócić do pełnych treningów za około dziesięć dni.

Drużyna Vukovicia będzie przebywać na obozie w Austrii do 14 lipca, więc jest bardzo prawdopodobne, że Teklić i Żyro do końca pobytu będą ćwiczyć na mniejszych obrotach lub jedynie indywidualnie. Ominą więc starcia z Besiktasem Stambuł, Mattersburger SV oraz Brinje Grosuplje. Po powrocie do kraju Łodzianie zmierzą się jeszcze z Puszczą Niepołomice i wspomniana dwójka powinna móc zaliczyć tę „próbę generalną” przed startem ligowego sezonu.

Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x