K. Świderski: „Chcemy wygrać, ale to nie jest teraz najważniejsze”

5 lipca 2026, 18:05 | Autor:

Nowy nabytek Widzewa Łódź, Karol Świderski zaliczył w sobotę w sparingu nieoficjalny debiut w drużynie. Po meczu udzielił wypowiedzi mediom. 

O wrażeniach z nieoficjalnego debiutu

„Szkoda, że nie udało się strzelić, bo miałem fajną sytuację na prawej nodze. Później chciałem podawać, tam zmęczenie dało o sobie znać – był to naprawdę ciężki tydzień. Cieszy, że w drugiej połowie stworzyliśmy dużo sytuacji, bo były takie 3-4 sytuacje, które powinniśmy zamienić na bramkę. Szkoda, że bezbramkowy remis. Wiadomo, że chcemy wygrać, ale to nie jest w tym momencie najważniejsze. Fajnie, że zakończyliśmy ten pierwszy tydzień na obozie. Był ciężki, trenowaliśmy praktycznie cały czas po dwa razy. Fajnie zakończyć to sparingiem, którego nie wygraliśmy, ale są pozytywy, bo było sporo sytuacji”.

O byciu zamieszanym w dwie najgroźniejsze akcje

„Szkoda tej sytuacji do Bukariego. Mógł przyjąć i drugim kontaktem strzelać. Ten sam błąd, co przy mojej sytuacji, gdzie Zeqiri dał mi piłkę. Dobrze, że dochodziliśmy do tych sytuacji. Trzeba popracować nad tym, by kończyć to bramkami, ale tak jak mówiłem, na to przyjdzie czas. Mam nadzieję, że w lidze będzie wpadać, a teraz musimy się skupić na jak najlepszym przygotowaniu do sezonu”.

O różnicach między obiema połowami

„Trochę oglądaliśmy pierwszą połowę, ale potem się rozgrzewaliśmy, więc będzie czasu na analizie na zobaczenie tej połowy. W drugiej połowie częściowo my prowadziliśmy grę, częściowo przeciwnik. Na pewno więcej stworzyliśmy klarownych sytuacji. Teraz trzeba się skupić na regeneracji i od poniedziałku kolejny ciężki tydzień przed nami”.

O sytuacji wypracowanej dla Zeqiriego i głębokim cofnięciu się po piłki

„Widziałem, że obrońca idzie za mną cały czas jeden na jeden. Gdybyśmy byli w trochę innym momencie przygotowań, to myślę, że te ruchy zwodne dużo by pomogły. Brakowało jednak pary, żeby się troszeczkę uwolnić i próbowałem go trochę wyciągnąć, by Zeqi miał jeden na jeden. Gdybyśmy zagrali dwie, trzy piłki za plecy do pościgania się dla Andiego, to wtedy to miejsce by się dla nas otworzyło”.

Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x