Kto „przepalił” najwięcej kasy?

9 lipca 2026, 08:34 | Autor:

Kluby Ekstraklasy wydały w ubiegłym sezonie na swoje funkcjonowanie przeszło miliard złotych, co jest ligowym rekordem. Nie każdy z nich może jednak powiedzieć, że dobrze zainwestował swoje środki. Kto „przepalił” najwięcej pieniędzy?

Punktem wyjścia do naszych wyliczeń były dane przekazane przez kluby Onetowi Przeglądowi Sportowemu, który zimą tworzył tradycyjny „Skarb Kibica„. Przy każdym z zespołów podawano orientacyjny budżet na sezon 2025/2026, choć trzeba oczywiście pamiętać, że nie są to w pełni zobowiązujące liczby, dlatego trzeba im uwierzyć na słowo. Trzeba również wziąć pod uwagę brak jasnego sprecyzowania, co kryje się za tym wskazaniem. Nie wiadomo więc do końca, czy jest to całkowity budżet klubu, obejmujący wszystkie wydatki, także niezwiązane z pierwszą drużyną, czy może tylko działalność najważniejszego zespołu, z pominięciem pozostałych wydatków, jak np. koszty wynajmu stadionu i powierzchni komercyjnych, organizacja meczów, funkcjonowanie akademii, zatowarowanie sklepu, wynagrodzenia dla pracowników i wiele innych. Aby móc zastosować odpowiednie wyliczenia, trzeba wiedzieć, jaką część całego budżetu stanowiły podane przez klubu sumy, a to jest zwyczajnie niewykonalne. Postanowiliśmy więc wziąć pod uwagę to, do czego dostęp jest powszechny.

Największym budżetem, wskazanym w publikacji „PS”, dysponowała w minionych rozgrywkach Legia Warszawa. Przy Łazienkowskiej określono wydatki na 204 miliony złotych, co stanowi niemal 1/5 całej ligi! Drugie miejsce pod względem planowanych kosztów zajął Lech Poznań, a trzecie Raków Częstochowa. W stolicy muszą mieć więc skwaszoną minę, ponieważ finalnie drużynie nie udało się zakwalifikować do europejskich pucharów, co pozwala w dużym stopniu odzyskać zainwestowane środki. Zdecydowanie inaczej liczby te brzmią dla „Kolejorza„, który także wydawał dużo, ale w zamian obronił mistrzowski tytuł. Również „Medaliki” mogą spać spokojnie, bowiem czwarte miejsce w tabeli da im przepustkę na międzynarodową arenę.

Na przeciwnym biegunie znaleźli się dwaj beniaminkowie: GKS Katowice oraz Termalica Nieciecza, przedzielone przez Radomiaka Radom. Najmniej planowano wydać w Katowicach, bo budżet „Gieksy” przed sezonem szacowano na 26 milionów złotych, czyli niemal osiem razy mniej niż Legioniści! Niewiele większą sumą dysponować miała Puszcza Niepołomice i Warta Poznań.

Posądzani o bizantyjskie wydatki Widzewiacy uplasowali się „dopiero” na czwartym miejscu i jak wiadomo, wynik sportowy drużyny nie poszedł za nim w parze. Co prawda szefowie RTS konsekwentnie podkreślali, że ubiegły sezon miał być przejściowym, ale przy tak dużych nakładach oczekiwano czegoś znacznie lepszego niż walki o utrzymanie do ostatniej kolejki.

Opublikowane w „Skarbie Kibica” kwoty podzieliliśmy przez dorobek punktowy, uzyskany przez osiemnaście zespołów. Do wyników zalecamy – co już wyjaśnialiśmy – podejść z należytym dystansem. Niemniej jednak tzw. gołym okiem widać, kto dobrze zarządzał swoimi finansami i mimo niewielkich nakładów zrealizował swoje piłkarskie cele, a komu wyszło to średnio lub wręcz fatalnie. Najlepiej pod tym kątem wypadł GKS, który rok wcześniej wrócił do Ekstraklasy po ponad dwudziestu latach przerwy. Jako beniaminek Katowiczanie najpierw zajęli bardzo solidną ósmą pozycję, a teraz wywalczyli prawo startu w Europie, wykazując najniższy budżet w zestawieniu! Każdy punkt kosztował ich nieco ponad pół miliona złotych.

Docenić należy także Radomiaka, a także inną śląską ekipę – Górnik Zabrze. Słynący z życia ponad stan za miejsce pieniądze klub wydawał znacznie mniej, a mimo to sięgnął po wicemistrzostwo kraju i Puchar Polski! Z niezłą lub w najgorszym wypadku przeciętną oszczędnością żyli spadkowicze z Niecieczy, Gdyni i Gdańska. Marne to dla nich pocieszenie, ponieważ czeka ich powrót na I-ligowe boiska.

Nie trudno zgadnąć, że najgorzej w rankingu wypadła Legia, która za każdy punkt płaciła aż 4,16 miliona złotych! Gdyby piłkarzom z Warszawy udało się awansować do europejskich pucharów, żal byłby mniejszy, ale jak wiemy, rzutem na taśmę wyprzedziła ich… „Gieksa„. Niespełna 3 miliony złotych kosztowało każde „oczko” zespół z Poznania, a trzecią lokatę od końca zajął Widzew. Jeśli wierzyć danym z Onetu, za każdy z trudem wywalczony punkt kryły się prawie 2 miliony złotych!

Google
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł Google
Subskrybuj
Powiadom o
21 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
lolo
1 miesiąc temu

Coś mi tu nie pyka.
Wg innych szacunków, często cytowanych, Widzew na wydatki i utrzymanie zawodników wydał 20 mln euro (podobno sam Bukari 5 mln euro).
20 mln euro to ponad 85 mln zł.
A gdzie inne koszty i wydatki na utrzymanie klubu?
To skąd to 80 mln zł budżetu?
Jakby liczby wzięte z kosmosu.
Coś uwzględnili, czegoś nie uwzględnili i nikt nie wie co!

Last edited 1 miesiąc temu by lolo
Noname
Odpowiedź do  lolo
1 miesiąc temu

No chyba transferów nie uwzględnili

Krylo
Odpowiedź do  lolo
1 miesiąc temu

Kreatywna księgowość ;-)

Bula
Odpowiedź do  lolo
1 miesiąc temu

Przeciez masz napisane już na początku, że podstawą tych wyliczeń był szacowany budżet przyjęty w „skarbie kibica” w przerwie pomiędzy rundami. W nim nie znalazły się wpłaty właścicielskie z zimy, a nie wiem czy i te letnie są uwzględnione. Przecież budżet 26 mln Katowic to też niezła odklejka. W samym tylko 2025 GKS dostał 28,5 mln zł TYLKO Z dotacji miejskich

Last edited 1 miesiąc temu by Bula
Noname
Odpowiedź do  Bula
1 miesiąc temu

To po co robić takie zestawienie? Budżet poległej jest tak wysoki, że musi zawierać transfery. Z Widzewa śmiano się, że prawie spadł wydając 100 mln na transfery, a gdzie pensję dla piłkarzy i reszty pracowników klubu, plus koszt dnia meczowego itd.? Ten artykuł nie ma sensu. Jak chcą pisać coś w tym stylu, to powinni poczekać na jakieś raporty finansowe klubów i wtedy przeanalizować je i napisać na podstawie tego tekst, ale tam by było za dużo pracy.

Bula
Odpowiedź do  Noname
1 miesiąc temu

No nie ma sensu, ale w sezonie ogórkowym coś się dziać musi.

Sylwester
1 miesiąc temu

dzis Widzew ,popoda w 2 skrajnosc,nie kupuje nikogo,oprocz Swiderskiego,a przeciez ,kontuzje Leragier,Czyz,Zyro,Teklic,Kapuadi-MUNDIAL,Galapeni -Wisla Plock,slabo

Marek
Odpowiedź do  Sylwester
1 miesiąc temu

Poza lewym obrońcą nie ma żadnej presji. Sporo mówi wywiad Wuko dla Meczyków. Wyraźnie mówi, ze Widzewa nie było stan na Hellebrandta czy Jakubczyka a Koronę tak. Dlaczego? To trzeba dobrze zrozumieć. Wygląda na to, ze nie chodzi o całościowe wydatki tylko perspektywę budżetową. Widzew globalnie będzie miał wyższy budżet niż Korona ale ma duży „nawis” kontraktów z ubiegłego lata i zimy. Musi to teraz udźwignąć. Rozwiązywanie kontraktów to też koszty. Dlatego w pewnym sensie Widzewa nie stać nie tyle na kupowanie co nie stać na dokładanie kolejnych dużych kontraktów. To jak z leasingiem. Nie trudno wyleasingować BMW, trudniej je… Czytaj więcej »

Last edited 1 miesiąc temu by Marek
Reminio
Odpowiedź do  Marek
1 miesiąc temu

Stać Widzew, tylko nie chcieli ich. Hellebrandem w ogóle nie byliśmy zainteresowani a Jakubczyk okazał się za słaby.
Uwierz mi że jak będzie potrzeba to zapłacimy. Tylko z głową.

Krylo
Odpowiedź do  Marek
1 miesiąc temu

Dokładnie. Wszyscy domagają się transferów lecz samo kupno to jedno utrzymanie zaciągu to drugie.

Honky
Odpowiedź do  Sylwester
1 miesiąc temu

To, że trener repr Konga nie widział go w składzie w ostatnich meczach, świadczy o aktualnej dyspozycji

Honky
1 miesiąc temu

I co z tego, że punkt legie drożej kosztował. Jedni chcieli wygrać i wygrali, drudzy zremisować, a przegrali haniebnie

Krylo
1 miesiąc temu

Magia futbolu.
Pieniądze nie grają.
Miejmy nadzieję że to co zostało zainwestowane w Widzew w tym sezonie ruszy!
Teraz kiedy mamy trenera który potrafi utrzymać zespół a w następnym zrobić majstra (patrz legia) wierzę że i w tym sezonie Widzew zaprezentuje się przynajmniej przyzwoicie.

Reminio
1 miesiąc temu

Jak można podawać że legia na taki budżet jak jest pół bankrutem. Ponad 120 mln wewnętrznego długi.
To tak.jakby RD jako właściciel pożyczył Widzewiwi 300 mln i napisalibyśmy że mamy budżet 400. Kpina.
Mioduski ten dług chce odzyskać stąd kłopoty finansowe. Nie chcę więcej dokładać.

Bula
Odpowiedź do  Reminio
1 miesiąc temu

No a czym jest budżet w tym wypadku? No właśnie nic innego jak szacowane wydatki klubów. Co Cię dziwi? To nie są szacowane wpływy. Gdyby było tak jak piszesz i Widzew by ta pożyczkę planował wydać w ciągu sezonu (np podpisując kosmiczne kontrakty) to tak, budżet szacowany byłby 400 mln. Zapewne nasz szacowany budżet na przyszły sezon też będzie odpowiednio wyższy bo mamy też pilkarzy którzy inkasują spore gaże. A przychód klubu przecież wzrośnie niewiele bo nie mamy ani pucharów, ani wyższego stadionu, ani 5 nowych wielkich sponsorów.

Reminio
1 miesiąc temu

W jagielonii to kasa też znika. Kolejny sezon za puchary przychód ponad 50 mln. Że sprzedazy też ponad 40. Nikogo nie kupują większość za darmo.
I ciągle mówią że zbierają na ośrodek treningowym. Ani ośrodka ani transferów ani choc początek jego budowy.

Mario
1 miesiąc temu

4 budżet w lidze i 4 miejsce od końca. Wyraźnie widać, że klubem rządzili dyletanci.

Piotr
1 miesiąc temu

Ekstraklasa niby taka profesjonalna, przeznaczająca setki milionów na różne rzeczy a nie stać ich na sporządzenie zunifikowanego raportu o budżetach???

Janusz
1 miesiąc temu

Najwięcej kasy to przepalil właśnie Widzewi śmieszy mnie to traktowanie budżetów klubów ich miejsce w tabeli jako przepalona kasa

Olek
1 miesiąc temu

Mnie to się wydaje, że paprykarzowi pomylił się Bukari z Lukaku.

Sęk
1 miesiąc temu

Artykuł o niczym.Woadomo kto wydał najwięcej i kto o mały włos utrzymał się w lidze.

21
0
Would love your thoughts, please comment.x