Co z młodzieżą i wracającymi z wypożyczeń?
15 lipca 2026, 20:11 | Autor: RyanTrener Aleksandar Vuković zabrał na zgrupowanie do Austrii całą dostępną kadrę, w szeregi której weszło też kilku młodych zawodników i gracze powracający z wypożyczeń. Wciąż nie wiadomo, jaka czeka ich los i czy zostaną w drużynie na stałe.
W poprzednim sezonie Widzew wypożyczył do innych zespołów wielu piłkarzy. Ci, którzy mają realne szanse na grę w pierwszym zespole, udali się z nim na obóz, by udowodnić swoją przydatność. W gronie tym znaleźli się Samuel Akere i Tonio Teklić, którzy wiosnę spędzili w chorwackim NK Osijek, Kamil Cybulski i Antoni Klukowski, grający w I-ligowych Stali Mielec i Polonii Warszawa oraz Pape Meissa Ba, który w poprzedniej rundzie występował we francuskim II-ligowcu Red Star FC.
Cała piątka od początku okresu przygotowawczego trenowała pod okiem Vukovicia i brała udział w meczach sparingowych, choć nie wszyscy w takim samym wymiarze czasowym. Specyficzna jest z pewnością sytuacja Teklicia, który zbierał dobre recenzje, ale w trakcie pobytu w Austrii doznał urazu mięśniowego i będzie pauzował aż do startu rozgrywek ligowych. Pomocnik ćwiczy jedynie indywidualnie. „To spora strata, bo to zawodnik, który miał nam coś udowodnić, a kontuzja mu w tym przeszkodziła. Zobaczymy, jaka będzie jego sytuacja po powrocie do zdrowia i czy będzie okazja, żeby mógł się jeszcze pokazać” – powiedział trener RTS. Nie ma więc pewności, że Chorwat dostanie jeszcze jedną szansę.
Biorąc pod uwagę ogromną konkurencję na skrzydłach i w formacji ataku, spore problemy z wywalczeniem miejsca w kadrze mogą mieć Cybulski i Klukowski. Ten pierwszy nie mógł przebić się już w poprzednim sezonie, dlatego przeniósł się do Mielca i trzeba przyznać, że ten manewr pomógł mu. Pomocnik spędzał na boisku sporo czasu, czego niestety nie można powiedzieć o młodzieżowym reprezentancie Kanady. Popularny „Kluko” okazał się nieprzydatny dla walczącej o awans Polonii i często był zsyłany do występujących w lidze okręgowej rezerw. W jednym z letnich sparingów wykorzystano go natomiast w roli… lewego defensora.
Można przypuszczać, że niełatwo przekonać do siebie sztab szkoleniowy będzie również Ba. Świadczyć może o tym fakt, że atakujący z Senegalu dostawał niewiele okazji do gry w trakcie okresu przygotowawczego. Przeciwko Stali Rzeszów, DAC Dunajska Streda i Besiktasowi Stambtuł nie wystąpił wcale, na murawie pojawił się dopiero w starciu z III-ligowym Marchfeld Donauauen, spędzając na niej 45 minut.
Vuković nie chciał zdradzać, jaka przyszłość czeka tych piłkarzy, choć w jednej z wcześniejszych wypowiedzi sugerował, że swoje szanse w sezonie mistrzowskim otrzyma Akere. Nie wiadomo jednak, co z pozostałą trójką. „W dużej mierze mam to już określone, ale w tym wypadku czeka mnie jeszcze rozmowa z dyrektorami odpowiedzialnymi za pion sportowy. Dochodzą tu kwestie związane ze strategią klubu, rozmowy na ten temat prowadzimy razem i na pewno nie będę chciał pochopnie podejmować decyzji, ani komunikować ich przed naszymi wspólnymi ustaleniami. Znów wchodzimy więc w sferę kwestii, których nie wypada mi wcześniej poruszać” – wyjaśniał Serb.
Poza wspomnianymi zawodnikami, na obóz do Bad Erlach pojechali też utalentowani przedstawiciele klubowej akademii – bramkarz Franciszek Golański i lewy obrońca Jan Juśkiewicz. Wszystko wskazuje na to, że obu ciężko będzie podjąć rywalizację z pozostałą grupą, choć nie należy ich skreślać. Pod znakiem zapytania stoi też los Jana Krzywańskiego oraz Kuby Nawrockiego, którzy w poprzedniej kampanii formalnie znajdowali się na stałe w „jedynce”, ale w Ekstraklasie nie zaliczyli ani minuty i występowali tylko w III-ligowych rezerwach.
Póki co „Vuko” nie chciał precyzować planów dotyczących tych piłkarzy, ponieważ najpierw chce swoje decyzje zakomunikować im. „Czeka nas rozmowa na ten temat, dlatego nie chciałbym wchodzić w szczegóły i mówić czegoś, czego oni sami jeszcze nie wiedzą. Na pewno jestem zadowolony z ich pracy i podejścia. To jest istotne, że młodzi gracze doceniają to, że mogą być w takim miejscu i z takim zespołem. Będziemy rozmawiać o ich sytuacji, na co mogą liczyć w najbliższych tygodniach” – przekazał Aleksandar Vuković.
Kadra Widzewa liczy obecnie dwudziestu jeden graczy (bez uwzględniania niedostępnych do końca roku Szymona Czyża i Lukasa Leragera), ale nie jest jeszcze zamknięta. Wciąż trwa proces poszukiwania zawodników mogących wzmocnić skład, szczególnie na pozycji defensywnego pomocnika.






Górnik Zabrze
Lech Poznań
Legia Warszawa
Pogoń Szczecin
GKS Katowice
Wisła Kraków
Zagłębie Lubin
Piast Gliwice
Korona Kielce
Wisła Płock
Cracovia
Jagiellonia Białystok
Motor Lublin
Widzew Łódź
Wieczysta Kraków
Radomiak Radom
Śląsk Wrocław
Raków Częstochowa 
KTS Weszło Warszawa
Wigry Suwałki
Świt Nowy Dwór Maz.
Pelikan Łowicz
Mazovia Mińsk Maz.
Wisła II Płock
Ząbkovia Ząbki
Warta Sieradz
Olimpia Zambrów
Olimpia Elbląg
Jagiellonia II Białystok
Widzew II Łódź
ŁKS II Łódź
Lechia Tomaszów Maz.
Mławianka Mława
Polonia Lidzbark Warm.
KS CK Troszyn
ŁKS Łomża
Jak przegrać wygrany mecz…Anglicy wzięli przykład z nas z kilku meczow. Normalnie Widzew w poprzednim sezonie.
Oby Widzew wziął przykład z Argentyny jak walczyć, a nie przechodzić obok meczu jak ciule ( w Warszawie )