M. Kikolski: „Nie zakładam z góry, że za rok odejdę”

23 lipca 2026, 19:56 | Autor:

Najbliższy sezon Maciej Kikolski spędzi na wypożyczeniu do GKS Katowice. W rozmowie z Onetem Przeglądem Sportowym bramkarz wyjaśniał powody zmiany barw, mówił o swoich celach oraz poprzedniej kampanii w Widzewie Łódź. Poniżej fragmenty.

O pokusie, jaką są europejskie puchary

„Na pewno to aspekt, który bardziej zachęca do transferu i tak też było w moim przypadku. Najbardziej jednak kierowałem się tym, jak ten klub się rozwija. Pamiętam rywalizacje z GieKSą trenera Rafała Góraka jeszcze w I lidze, kiedy broniłem bramki GKS Tychy. Widzimy, ile w tym czasie wydarzyło się w Katowicach, na czele ze zmianą stadionu i tym, jaka jest atmosfera na trybunach. Mam nadzieję, że będę się rozwijał wraz z moim nowym zespołem i również pomogę wspinać się na kolejne poziomy”.

O swoich celach w Katowicach

„Mam nadzieję, że jak najdłużej będziemy grać zarówno w rozgrywkach pucharowych, jak i europejskich. Tak jak pan mówi, siłą rzeczy wydaje się, że przy graniu co trzy dni rotacje na pewno będą, ale nie wiem, czy dotyczyć to będzie również obsady bramki. Skupiam się na rzeczach, na które mam wpływ. GieKSa ma też swoje doświadczenia z gry w środku tygodnia z poprzedniego sezonu, bo dotarła do półfinału Pucharu Polski, więc sztab na pewno wie, jak taką sytuacją zarządzać”.

O tym, czy zostanie w GKS na stałe

„Ciężko mi powiedzieć, jak długo zostanę w Katowicach. Zostałem wypożyczony na rok z opcją transferu definitywnego, to co mogę powiedzieć na pewno, że chciałbym w ciągu najbliższego sezonu wykonać dobrą robotę i zobaczymy, co będzie dalej. Na pewno nie zakładam z góry, że za rok odejdę. Zależy mi na dobrym treningu, a potem grze i rezultatach w barwach GieKSy. Na pewno będę chciał zyskać trochę stabilizacji, ale nie żałuję, że w poprzednich klubie nie zostawałem przez dłuższy okres, bo okoliczności tych zmian były różne. Wychodzę z założenia, że wszystko dzieje się po coś”.

O poprzednim sezonie w Łodzi

„Na pewno wiele przeżyłem w Widzewie. To był ciężki sezon, wiele zmian trenerów i zawodników. Może moja przygoda nie była zbyt pozytywna, ale ja i tak chcę wyciągać z tego same dobre rzeczy na przyszłość. Zderzyłem się z nową sytuacją w Łodzi, zagrałem dziewięć meczów w PKO BP Ekstraklasie oraz jeden w Pucharze Polski. Jeśli natomiast chodzi o te transfery, całą otoczkę, jaka była przed sezonem, to starałem się na to nie patrzeć. Zwracałem uwagę tylko na swoją dyspozycję”.

O rywalizacji z Bartłomiejem Drągowskim

„Miałem z Bartkiem bardzo dobry kontakt, który zresztą dalej utrzymujemy. W Łodzi przeżyłem cenne doświadczenia w perspektywie dalszej kariery. Można powiedzieć, że do grudnia rozwijałem się w trakcie swojej seniorskiej kariery poprzez mecze, bo wszędzie, gdzie byłem, grałem. Wiosną z kolei, patrząc na sytuację, w jakiej był Widzew, różne emocje dookoła i tyle sytuacji, które się wydarzyły, uważam, że każdy mądry człowiek mógł sporo wyciągnąć dla siebie na przyszłość. Nawet z perspektywy ławki rezerwowych”.

Całą rozmowę z Maciejem Kikolskim można przeczytać TUTAJ

Google
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł Google
Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x