Churlinov zamiast Soticka?

24 lipca 2026, 08:24 | Autor:

Szefowie Widzewa byli bardzo blisko pozyskania kolejnego nowego piłkarza, ale jak wiadomo, transfer Marina Soticka miał upaść na ostatniej prostej. Na medialnej giełdzie nazwisk pojawiło się jednak nowe nazwisko, związane z grą na skrzydle.

Jak na razie na Piłsudskiego trafiło tego lata tylko dwóch zawodników: obrońca Mario Garcia oraz napastnik Karol Świderski. W porównaniu z tempem przeprowadzania transferów poprzedniego lata, dotychczasowe ruchy Łodzian są wyjątkowo skromne. Od pewnego czasu potwierdzone jest jednak, że trwają poszukiwania kandydata do gry na boku pomocy – nie krył tego chociażby trener Aleksandar Vuković, pytany o kolejne wzmocnienia na konferencji prasowej po ostatnim meczu sparingowym z Puszczą Niepołomice (2:0).

Jeszcze w środę wydawało się, że czerwono-biało-czerwone barwy przywdzieje wspomniany Soticek, ale wczoraj sprawa obróciła się o sto osiemdziesiąt stopni. Piłkarz FC Basel miał zacząć wahać się nad przyjazdem do Polski i ostatecznie nie wsiąść do samolotu, którym miał dotrzeć na badania medyczne i finalizację przenosin do Ekstraklasy. Co ciekawe, o tym fakcie poinformował Sławomir Peszko, czyli dyrektor sportowy Wieczystej Kraków. Przyznał on w kanale Meczyki, że jest na bieżąco, ponieważ sam interesował się tym graczem.

Soticek jednak nie trafi do Widzewa?

Później sprawa została potwierdzona przez widzewskie media. Jak podkreślił Maciej Winczewski z Radia Widzew, transakcja najprawdopodobniej nie doszła do skutku ze względu na zbyt wczesny wyciek do mediów. Skrzydłowy miał zostać nakłoniony do zmiany zdania, a jak podał chorwacki portal Telegram, bardzo możliwe, że klubem, który „podkradnie” Widzewiakom 21-latka będzie tamtejsza HNK Rijeka.

Nie trzeba było jednak długo czekać, by na medialnej karuzeli pojawiła się kolejna kandydatura. Jak przekazał Kuba Cimoszko, dziennikarz WP Sportowe Fakty, związany ze środowiskiem Jagiellonii Białystok, zainteresowanie Widzewa ma wzbudzać były piłkarz podlaskiego klubu – Darko Churlinov. Ten 26-letni skrzydłowy ma wkrótce być dostępny z wolnego transferu, ponieważ finalizuje rozwiązanie umowy z tureckim Kocaelisporem. Z pewnością będzie więc łakomym kąskiem, ponieważ jego wartość wyceniana jest na półtora miliona euro.

Reprezentant Macedonii ma w CV występy w takich drużynach, jak niemieckie VFB Stuttgart, FC Koeln i Schalke 04 czy angielskie Burnley FC. To właśnie z tej ostatniej ekipy Churlinov został w 2024 roku wypożyczony do Jagiellonii i pokazał się z dobrej strony. W czterdziestu trzech meczach strzelił siedem bramek i zaliczył cztery asysty. W Białymstoku żałowano, że zawodnik musi odejść, ponieważ stał się jednym z liderów zespołu. Poprzedni sezon w Turcji był już dla niego nieco mniej udany – w trzydziestu spotkaniach tylko dwa razy trafił do siatki i zanotował cztery asysty.

Osobą, która z pewnością może łączyć Darko Churlinova i Widzew Łódź, jest Łukasz Masłowski. To właśnie on sprowadzał go do „Jagi” i zdaniem Cimoszki może ponownie chcieć go zaangażować. Dziennikarz podkreślił jednak, że nie ma wiedzy, na jakim etapie negocjacji jest obecnie ten temat.

Przy Piłsudskiego zamierzają sprowadzić tego lata także defensywnego pomocnika oraz być może kolejnego napastnika. Niewykluczony jest także transfer nowego prawego obrońcy, co wynika z wielomiesięcznej kontuzji Carlosa Isaaca.

Google
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł Google
Subskrybuj
Powiadom o
1 Komentarz
Inline Feedbacks
View all comments
Mały Miś
2 godzin temu

Pamiętam go naprawdę z dobrej strony, dynamiczny i z dobrą techniką. Oby się udało.

1
0
Would love your thoughts, please comment.x