Wisła Płock – Widzew Łódź 0:0
31 lipca 2026, 19:58 | Autor: RyanDrugi mecz sezonu 2026/2027 w wykonaniu Widzewa Łódź i drugi remis. Tym razem drużyna z Piłsudskiego podzieliła się punktami z Wisłą Płock w wyjazdowym meczu, w którym mimo wielu okazji bramkowych nie padł ani jeden gol.
Czerwono-biało-czerwoni przystępowali do tego spotkania z tylko jednym tegorocznym zwycięstwem na koncie. Ironią losu, miał ono miejsce właśnie w Płocku, w ubiegłym sezonie. Aby powtórzyć tamten wynik trener Aleksandar Vuković dokonał dwóch zmian w wyjściowej jedenastce, stawiając od początku na Steve’a Kapuadiego oraz Karola Świderskiego. Zwycięska na inaugurację ekipa gospodarzy zaczęła zawody w takim samym składzie.
Grający tego dnia na biało, choć z czarnymi opaskami (znak żałoby po śmierci Tadeusza Gapińskiego), Widzewiacy starali się bez zwłoki ruszyć do ofensywy. Pierwsi groźny cios wyprowadzili jednak Płocczanie, a konkretnie dobrze znany łódzkim kibicom Said Hamulić, który po podaniu Olafa Kobackiego wślizgiem starał się posłać piłkę do siatki, lecz na szczęście zabrakło mu trochę celności. Chwilę później to RTS miał niezłą okazję z rzutu wolnego, który wykonał niespodziewanie… Przemysław Wiśniewski. Stoper uderzył bardzo mocno, ale też zdecydowanie nad poprzeczką.
Pechowa mogła jednak okazać się dla ekipy Vukovicia 13. minuta, gdy po błędzie w wyprowadzeniu futbolówki sam na sam z Bartłomiejem Drągowskim znalazł się Kobacki. Pomocnik uciekł Marcelowi Krajewskiemu, ale na szczęście przymierzył obok słupka. Odpowiedzieć próbował mu niemal natychmiast Fran Alvarez, lecz i on chybił. Najlepsze okazje zaczęły się jednak w 17. minucie. Najpierw ładnym zwodem spod krycia uwolnił się Juljan Shehu i dośrodkował idealnie na głowę Sebastiana Bergiera. Ten strzelił jednak w sam środek bramki, gdzie czekał spokojnie Rafał Leszczyński. Po chwili Bergier główkował jeszcze po wrzutce Świderskiego, a później próbował jeszcze nogą, jednak i tym razem zabrakło mu skuteczności!
Kolejne momenty były już bardziej spokojne, choć cieszyć mógł fakt, że piłkarze Vukovicia utrzymywali się przy piłce na połowie rywala. Od czasu do czasu obu zespołom udawało się groźniej dośrodkować, ale nie wynikało z tego nic konkretnego. Dopiero w 35. minucie nadarzyła się kolejna duża szansa na objęcie prowadzenia. Znów świetnie wrzucił Shehu, znów miejsce i czas miał Bergier i niestety znów zabrakło mu precyzji, źle trafiając głową.
Miko doliczenia przez sędziego Mateusza Piszczeloka czterech minut, końcówka pierwszej połowy do bardzo wyrównana gra, bez konkretnych okazji bramkowych. Nudę przerwał na moment Bergier, który… znów zmarnował świetną szansę, będąc sam na sam z Leszczyńskim! Na przerwę zawodnicy zeszli więc bez trafień.
Druga odsłona zaczęła się od kolejnych szans po obu stronach. W Widzewie w piłkę nie zdołał trafić Emil Kornvig, z kolei aktywny Hamulić przegrał starcie oko w oko z Drągowskim, choć i tak pokazano pozycję spaloną. Bośniak kolejną znakomitą szansę miał tuż przed upływem godziny gry, gdy znów stanął przed widzewskim golkiperem, tym razem nie znajdując się na ofsajdzie, lecz „Drągi” uratował Łodzian przed utratą golą kapitalną interwencją! Dwie minuty później akcję prowadzili goście, a efektownymi „nożycami” popisał się Kornvig. Niestety, do pełni szczęścia zabrakło mu kilkudziesięciu centymetrów…
W 66. minucie „Vuko” zdecydował się przeprowadzić pierwsze zmiany, dając szanse debiutantom: Mario Garcii oraz Giannisowi Papanikolaou. Ten drugi zastąpił niepocieszonego Sebastiana Bergiera, co oznaczało także modyfikację ustawienia całej drużyny poprzez większe zagęszczenie środka pola. Po stronie gospodarzy do gry wszedł z kolei Dion Gallapenii, który jeszcze w poprzednim sezonie reprezentował czerwono-biało-czerwone barwy.
Na kolejny bardziej emocjonujący moment trzeba było czekać aż do 75. minuty, gdy blisko otwarcia wyniku po dośrodkowaniu z rzutu rożnego była Wisła. Riposta Łodzian mogła wyjść od duetu Garcia – Świderski. Ten pierwszy zagrał celnie na napastnik, lecz jego główka była wyraźnym „pudłem”. Później nadal szukano reprezentanta Polski górnymi podaniami, celnie – choć w środek bramki – uderzył też Shehu. Wynik wciąż się jednak nie zmieniał.
Tuż po rozpoczęciu dodatkowego czasu (ponownie cztery minuty) „Nafciarze” byli o włos od zdobycia gola. Na strzał zza pola karnego zdecydował się Zan Rogelj, ale po jego huknięciu piłka odbiła się od poprzeczki, po czym spadła na linię bramkową i wróciła do gry! Ta akcja napędziła jednak zespół Adama Majewskiego, który do końca starał się zadać decydujący cios. Przytomnie w działaniu obronnym zachował się jednak Krajewski, a kolejne próby były mniej konkretne. Finalnie nic się już nie zmieniło i Widzewiacy znów zdobyli tylko punkt.
Widzewiacy jeszcze nie wrócą na Piłsudskiego. W 3. kolejce czeka ich drugie z rzędu starcie na wyjeździe – w niedzielę, 9 sierpnia zagrają z Jagiellonią Białystok.
Wisła Płock – Widzew Łódź 0:0
Wisła:
Leszczyński – Haglind-Sangre, Kamiński, Flis – Rogelj, Radwański, Pacheco (82′ Pomorski), Kun – Jimenez (66′ Gallapeni), Kobacki (70′ Prsir) – Hamulić (82′ Sekulski)
Rezerwowi: Burek – Karamarko, Więckowski, Hiszpański, Savvidis
Trener: Adam Majewski
Widzew:
Drągowski – Krajewski, Wiśniewski, Kapuadi, Cheng (66′ Garcia) – Alvarez, Kornvig, Shehu, Fornalczyk (73′ Baena) – Świderski, Bergier (66′ Papanikolaou)
Rezerwowi: Ilić – Gazibegović, Żyro, Visus, Selahi, Akere, Klukowski
Trener: Aleksandar Vuković
Żółte kartki: Flis – Alvarez, Shehu, Papanikolaou, Świderski
Sędzia: Mateusz Piszczelok (Katowice)








Wisła Płock
Zagłębie Lubin
Górnik Zabrze
Radomiak Radom
Wisła Kraków
Jagiellonia Białystok
Legia Warszawa
Widzew Łódź
Motor Lublin
Cracovia
Lech Poznań
GKS Katowice
Raków Częstochowa
Śląsk Wrocław
Wieczysta Kraków
Korona Kielce
Pogoń Szczecin
Piast Gliwice 
Jagiellonia II Białystok
KTS Weszło Warszawa
Wisła II Płock
KS CK Troszyn
ŁKS Łomża
ŁKS II Łódź
Mławianka Mława
Olimpia Zambrów
Pelikan Łowicz
Polonia Lidzbark Warm.
Świt Nowy Dwór Maz.
Warta Sieradz
Widzew II Łódź
Wigry Suwałki
Ząbkovia Ząbki
Lechia Tomaszów Maz.
Mazovia Mińsk Maz.
Olimpia Elbląg
Niby trzymamy piłkę, ale już dwa babole i dwie najlepsze akcje ma Płock, co oni odwalają w tej obronie? Krajewski nie może grać, jest strasznie bez formy, obie akcje jego stroną, gdzie druga to już wyjątkowo spektakularnie zawalił
A kiedy on był ,,w formie”? To grajek na Pogoń. Siedlce.
Bez przesady, miał okresy kiedy grał dużo lepiej, na tyle dobrze, że już się ludzie zaczynali martwić o prawo pierwokupu Legii, ale wiem że pamięć trybun bardzo krótka
Chyba dziennikarze z Wwy – ciężko znależć mecz w którym Krajewski nie popełnił by rażącego błędu w obronie – ja takiego meczu nie pamiętam – w Widzewie jest obecnie trzech wirtuozów o których można napisać wszystko tylko nie to że potrafią grać w piłkę – Krajo,Żyro,Bergier – dzisiaj aż się prosiło żeby na drugą połowę wszedł Akere za Bergiera – byłby większy pkżytek – zabrakło chyba odwagi
Pisalem pod skladami ze prawa strona krater . Baletnica Alvarez zero asekuracji . Zero walki kolejne pozorwane 45 min gry .
Co ma w glowie Vuko zeby robiac miejsce dla Swidra wywalic Baene ze skladu a dac tam tego pozoranta ? Co by sie nie dzialo to ten musi miec plac. Ani wrzucic ani strzelic przeciez on juz kupe meczy gra bezjajecznie a ten dalej swoje .
Krajewski to jest do rezerw szkoda go nawet na zmiennika chyba ze przy 4:0 na 5 minut wtedy juz meczu nie zawali .
Oby sie Vuko ogarnal bo to wyglada do dupy .
A o Shehu nic?
A jak można grać Bergierem w ataku i twierdzić że gramy o coś w tej lidze
Znów Wielka doopa,a Vuko szczesliwy .To zwykły debil.
Krajo wielbłąd. W roli ostatniego obrońcy i taka nonszalancja. Oby bez takich już błędów.
Bergier z tak bliska prosto w bramkarza…
No Bergier, kur…, to była serka potem. Co za paprok.
Niech nowy wchodzi jak najszybciej, bo każdy kontakt Krajewskiego z piłką dzisiaj to możliwość katastrofy
Zgadzam się, Krajewski na boisku to ogromne zagrożenie dla Widzewa. Co był w pobliżu akcji to miałem mocniejsze bicie serca. Beznadziejnie gra w tym sezonie. Trenera natomiast uważam za konia trojańskiego w klubie. Bukariego odstrzelił, ten gra teraz, wziął się za Zeqirego teraz. pisałem już wcześniej, że gówno kibiców obchodzi, że się go trener chce pozbyć i dlatego go nie wystawia. Trener ma dbać o BOBRO KLUBU, a nie interesy grajków.
Shehu i Krajewski – boje się o wynik końcowy
Fakt wyrastają na niewątpliwych liderów….
Błagam następny błąd Krajewskiego daj nowego zawodnika z kontraktu
Bergier show . To się w pale nie mieści. A jak przypomnę jego gadki o kadrze…
Straszny kasztan z niego w tych dwóch pierwszych meczach.
Mam nadzieję, że poprzedni sezon nie był wyłącznie odstępstwem od normy…
Niestety był. Jeśli był jakiś naiwniak trzeba było go gonić jak Rondića. To se ne vrati niestety.
Bergier to napastnik nie do grania – umie się przepchnąć w polu karnym i to wszystko – na tym się kończy umiejętność gry w piłkę – to trochę za mało nawet jak na poziom Extraklapy – póki co transfery też nie pomagają – Świderski,Papanikolau – nie pociągną Widzew do wygranych – Widzew ma dużo przepłaconych zawodników i brak jakości w grze ofensywnej – co rzuca się najbardziej – stąd taka gra drużyn przeciwnych – stanąć z tyłu i czekać na swoje okazje – i to obecnie wystarcza na słaby ofe sywnie Widzew
Już dwie setki i jedna prawie setka zmarnowane. Nie potrafi obok bramkarza, musi w bramkarza wszystko pakować.
Kraju się nie wybroni, to pewne.
Na razie defensywa nie do przejścia, Krajewski i Kapuadi top…
Gazinbegović na boisko. Krajewski gra katastrofę
Krajewski w ohgóle zagrał jakiś dobry mecz? T tyłh strasznie elektryczny i nie pewny w ataku bezproduktywny – samo bieganie i przebywanie na boisku to trochę za mało –
krajewski pierwszy out, wszyscy biegaja jak by mieli worek kartofli
Trzeba szukać napastnika po tym meczu. Bergier nie opędzi się od ofert z Bundesligi. Zawsze był drewniany ale dziś przechodzi samego siebie.
Kolejne sam na sam i znów doopa. No pięknie mu Alvarez wystawił.
Do przerwy Bergier show –
Dogadajmy się ze Slavią Praga abyśmy w pakiecie z Providem (prawy pomocnik) wzięli Tomasa Chorego. Gość też zawieszony przez związek piłkarski w Czechach za awantury podczas meczu ze Spartą. 199 cm wysokości jak będzie takie piłki dostawać na głowę jakie dostaje dzisiaj Bergier to większość piłek będzie w siatce jak za czasów Jana Kollera. Były król strzelców czeskiej ekstraklasy. Gość regularnie strzela. Trochę szalony, co pokazują derby Pragi ale za to charakterniak. Panie Łukaszu, Panie Robercie. Bierzmy go razem z Provodem!
Dobrze mówisz. Jezu, 199 cm? A must have! Poza tym śmigną z Markiem po Beherovce przed meczem, popitolą o starych Czechach, wyjdą i narozrabiają na plus dla Widzewa.
Widzew potrzebuje lepszego napastnika w podstawowej jedenastce niż Sebastian Bergier, jeżeli chce strzelać więcej goli i osiągać ambitniejsze cele. Potrzebny jest klasyczny snajper, najlepiej taki, który sprawdził się w polskiej lidze np. król strzelców Bobcek. Lepiej wzmocnić się skutecznym napastnikiem niż liczyć na cud z Zeqirim. Podobno teraz Widzew stać na pozyskiwanie zawodników, którzy będą wzmocnieniem zespołu. Mamy właściciela, który jak twierdzi nie lubi dziadostwa, a na razie na boisku poziom gry pozostawia wiele do życzenia z powodu braku jakości u wielu zawodników.
Jest lepszy ale na trybunach bo pan vuko go nie chce
Luzik. Czemu się stresujecie. Dla kilku madrali i filozofów stąd mamy czas na transfery. Nie ważne, że nie mamy prawej obrony i skrzydeł. Że brak ofensywnego grajka i napastnika. Tylko że oni właśnie muszą grac, ci co są, bo nie ma kto. Takie ich rozumowanie. Oni nie powinni grac ale niech wskazać kogo klub sprowadził:))) Ale mamy czas…teraz zamiast napisać gdzie som transfery znaleźli kolejnych winnych kozłów w postaci Frana i Shehu. Nie że wina klubu. A w przypadku .punktow utraconych już się ich nie odrobi. Przepadają.
Napastnika trzeba na wczoraj, Bergier po przerwie to nieporozumienie, przecież on miał już 4 setki
Po przerwie to chłopa nie było – a po jego zeǰściu jeszcze gorzej – napastnik pozrzebny od zaraz
Bergier powinien nie wyjść na drugą połowę i z buta do Łodzi zapierd. Zawodowy piłkarz. Tu już powinno być po meczu.
to jest katastrofa, dzisiaj wrzuta
Brawo klub. Gdzie napastnik na zmianę badz czemu nie ma Zegiriego. Bergier już jest skończony psychicznie I do zmiany. Brawo!!!!
Nie wiem co się dzieje z Bergierem ale z takim napastnikiem raczej daleko nie zajedziemy .. tydzień temu samobój dziś 5 szans zero wykorzystanych w pierwszej połowie…. Dramat
Gdyby Bergier trafił wszystko, co dostał na setkę, byłoby pięć zero. Królestwo za napastnika. Panowie Płatek i Masłowski jakość kosztuje, napastnik o klasę lepszy wykorzystałby przynajmniej trzy z tych sytuacji.
Zamiast strzelić do przerwy z 2 bramki i kontrolować – po przerwie cudem udało się zremisowac
Przepraszam Bergier mówi to samo co Szwajcar będzie lepiej
Znów sezon budowy niestety. Środek tabeli max. Nie ma ciągu na bramkę, owszem cisną bo Wisła słaba, ale jakoś bez jaj, bez iskry.
Bo nie ma kreatywnych zawodników do gry jeden na jeden – Bukari odszedł – jest jeszcze Akere ale on pewnie będzie dostawał szansę w meczach domowych bo wtedy mniej bronimy
Bergier tragedia 5 szans i nic , może niech mu podpowiedzą że przy strzałach wypadałoby spojrzeć gdzie stoi bramkarz ? Trochę ironia ale może teraz trzeba byłoby wpuścić Zequriego i może to ten moment gdzie by się przełamał ale go nie ma . Kto podejmuje także głupie decyzje ? Wcześniej akcja z Bukarim który teraz błyszczy w crvenie , vuko nisczy piłkarzy z których można byłoby więcej wycisnąć. A może jest większe dno ?
Ale drewniaki. Niestety ale potrzebujemy piłkarzy inteligentnych. To co robi Bergier, Fornalczyk, Krajewski to jakaś tragedia jest. I to wieczne zatrzymywanie akcji bo tak bezpieczniej. Noż w mordę. Tyle kasy zarabiają i nie chce się grać? Dopóki będą tchórzem podszyci to nic z tego nie będzie.
Shehu w pierwszej połowie bardzo dobry występ, dokładność wrzutek na Bergiera top. Tyle że Seba jest może i dynamiczny, ale surowy Na minus zdecydowanie Krajewski, dużo indywidualnych błędów, no i powolny Kapuadi.
Mimo wszystko gra Widzewa może się podobać i jestem dobrej myśli. Coś Leszczyński musi wyciągnąć z bramy
Berger zaciął się chyba na dobre ,w obronie dramat .jedynie co Wiśniewski coś gra . Będzie jedną kontra i po ptokach , źle to wygląda, biegamy jak stado staruszków w parku
Bergier jak bym to strzelił!!!
Czekam aż dojdzie do naszego trenera że z obecną formą Shehu się nadaje na zmiennika, alvarez też ma przebłyski,obydwaj od kilku sezonów, a to za mało, ciekawe czy Jusuf i Giannis zagrają w kolejnym meczu,ale znając naszego trenera to wpuści ich w 87 minucie.
W pierwszym składzie wystawił Świderskiego i Kapładiego tylko dlatego że kibice go cisnęli a co z resztą dobrych zawodników czy trener będzie ich wystawiał pod presją kibiców czy przestanie kierować się uprzedzeniami i w końcu poczuje się trenerem Widzewa a nie Bogiem którego wybrał Widzew
Na szczescie zagrali jego ulubiency .
Krajewski cienki z przodu i dramatyczny z tylu .
Perła Hiszpani Alvarez co odstawia noge , jadą go na raz a komus na glowe wrzuci raz na rok .
Shehu ulubieniec Vuko kolejna glupia kartka za niewyparzona gebe coz za szok . Oprocz tego strzal do koszyka na poziomie 8 latka . Tyle z jego wystepu .
Oby Vuko nie sluchal dalej i wystawial tych orlow . Wtedy trzeba bedzie wynajac muzeum narodowe zeby wszystkie puchary sie zmiescily . Przeciez to gwarancja sukcesow .
Berger to kompromitacja
Osman Bukari po odejściu z Widzewa wygląda jak zupełnie inny piłkarz. W barwach Crvenej znowu błyszczy – praktycznie w każdym meczu dokłada gola lub asystę, a tym razem ponownie wpisał się na listę strzelców! Patrząc na jego formę, można odnieść wrażenie, że Widzew… wydał 5,5 mln euro, żeby sprowadzić Crvenej naprawdę świetnego zawodnika. Niesamowite, jak bardzo odpowiednie otoczenie potrafi odmienić karierę piłkarza. Jakby Vukovic postawił na niego to Bukari błyszczałby w Widzewie np. w dziesiejszym meczu.
Bądźmy szczerzy Widzew nie posiada rasowego napastnika
może wpuści 6 i akerego na koniec meczu i powie przepraszam to nie było tak jak chciałem mam nadzieję że będzie inaczej
W ataku nie wygląda tak tak źle ale w obronie to chwilami
totalna beztroska
Zresztą Świderski też nie zachwyca
Tak się póki vo kończą oszczędności.
Zeqiri musi mieć niezły ubaw ….
Na korzyść Bergiera działa chyba wyłącznie to, że w ataku Wisły gra Hamulić.
To dopiero atak Bergier- Hamulić
I to się wydarzyło przed chwilą błagam koniec uprzedzeń trenerskich bramkarz ratuje uprzedzenia trenera
Druga żółta kartka Shehu, w drugim meczu. Brawo!!!
i dobrze sam się wykartkuje i siądzie na ławie z której się nie podniesie…mnie tam pasuje,,,
oni dreptaja
Jak tych dwóch nowych weszło i Świder przeszedł na szpicę, to tam ładnie kombinacyjnie zaczęli grać, szybko, prostopadle, kuźwa, tego chcemy. Taki Shehu to jest wóz z węglem przy nich, zwalnia grę, traci piłkę, nie ma pomysłu, gra do najbliższego. Musimy mieć rozgrywającego top.
Chyba oglądałem inny mecz
Oglądałeś ciut później, jak znów wszystko zaczęło iść prawą stroną i nastąpiło typowe męczenie buły i zwalnianie gry.
Akurat Shehu zagrał dzisiaj poprawnie – Widzew ma problem w dziale kreacji – bo zwyczajnie niema takich zawodników do gry jeden na jeden – no może Akere- dlatego ciężko będzie o wygrane scczególnie na wyjazdach – choć paradoksalnie mecz z Jagą może być łatwiejszy bo nie będą aż tak murować i będzie bardziej otwarty mecz
Czas podziękować panu L na sercu bo ciągnie w dół będę same remisy jak u Piasta
Wukowycz won
Źle nie było,ale dobrze wcale…
Dwa mecze 8 żółtych kartek!!! W tej kwestii mistrzostwo
zapewnimy sobie już w połowie sezonu
Widzew nie wygrywa bo Bergier poraz kolejny traci wiele sytuacji I to świadczy że Widzew potrzebuje napastnika
I sobie pograli – Kraju w 13 minucie… – z Fornala na Bergiego przeszła nieskuteczność. Ile miał okazji prawie na pustaka to ciężko nawet policzyć. – 43 minuta Fran wyprowadza akcję, naszych z 5 wybiega do ataku, ten robi stop. – za pierwszą połowę czynnik XD to chyba nasi mieli z 7.0 i nic nie strzelili XD jak nie idzie to nie idzie. – 55 minuta arbiter nam kontrę psuje XD – Drągowski uratował – druga połowa ogólna ekstraklasa, jest piłka, są chłopaki, pograli sobie. Niektórzy jeszcze biegają jakby mieli worek cementu między nogami. Czy można było wygrać? Tak, po… Czytaj więcej »
Słaby Widzew pod wodzą słabego trenera remisuje ze słabą Wisłą. Choć, gdyby Wisła wcześniej zorientowała się jak słaby zespół do nich przyjechał i zaczęła cisnąć wcześniej niż w od 85 minuty, to punktów Widzew mógłby zdobyć zero.
Pisałem, że z końcem września nie będzie Vuko, pomyliłem się.Po łomocie w Białymstoku będzie nowy trener. Z drugiej strony hmm ja nie widzę tej jakości…no i środek nie istnieje…. Panie Robercie ratuj Pan sezon i dogadaj się z Urferem bo jak widac a Shehu i Alvarezem to bliżej do I ligi…
Jeszcze 38 punktów i się utrzymamy.
jedyny plus to to że nie przegrali. reszta jest milczeniem.
W dwóch meczach 2 pkt. Żenada. Proponuję 33 % wynagrodzenia. Dla wszystkich. Z wyjątkiem masażystów. Amen.
Polityka kadrowa Widzewa jest dramatyczna – zamiast przegonić to towarzystwo które w zeszł m sezonie ledwo się utrzymało – w nagrodę wszyscy zostali i dalej męczą na boisku -trzeba było zrobić jak motor pożegnać z12 – i budować od nowa – ale pewnie problemem są wysokie kontrakty i odprawy
W sumie są 2 punkty – jeszcze 40 i będzie cel osiągnięty – kolejny sezon odchaczony
dobry mecz
…Na razie średnia z meczów na ostatnie miejsze w tabeli (34 pkt w poprzednim sezonie). Ale jak to mówią: pierwsze śliwki robaczywki.
Czy My nie możemy ściągnąć napastnika z prawdziwego zdarzenia? Jakas dziwna to budowa. Gdyby dziś grał Robak to byłaby wygrana.
Nasz kapitan to kozak 74 mecze 8 goli i 3 asysty i dzien dobry po polsku nie umie
Baena same straty, Fornal też slabo, Kajewski kolejny bezbarwny mecz w dodatku z wielbłądem, Korving niewidoczny, Świderski więcej pokazał z Motoren przez 20 minuy niż dzis przez cały mecz, Bergier żenada tyle co on miał okazji dziś, Fran od 70 minuty nie ma siły biegać, a Vuko trzyma na ławie Akere i Cybulskiego? Jak dostali w kościele na obozie i nie mają świeżości to od 60 minuty powinno wchodzić 3 zawodników i 2 kolehnych w następnych minutach.