Urodziny Tomasza Łapińskiego
1 sierpnia 2026, 08:32 | Autor: RyanW dniu dzisiejszym okazję do świętowania ma Tomasz Łapiński. Rekordzista Widzewa pod względem liczby występów obchodzi dziś 57. urodziny. Z tek okazji składamy mu życzenia zdrowia oraz wszelkiej pomyślności.
Łapiński urodził się 1 sierpnia 1969 w miejscowości Łapy w województwie podlaskim. Jego pierwszym klubem była tamtejsza Pogoń, w której obrońca występował w latach 1983-1987. Następnie został sprowadzony przez Widzew, stając się jedną z jego największych legend. Nie od razu wywalczył jednak mocną pozycje w zespole prowadzonym przez trenera Oresta Lenczyka, w pierwszym sezonie zaliczył szesnaście występów, kończąc rozgrywki na 5. miejscu. W następnych latach nadal przeplatał mecze w wyjściowym składzie, z obecnością na ławce rezerwowych.
Sytuacja uległa zmianie dopiero po spadku Łodzian do ówczesnej II ligi. Po rocznym pobycie na zapleczu Ekstraklasy defensor był już kluczowym zawodnikiem czerwono-biało-czerwonych. Jako beniaminek, widzewiacy od razy finiszowali na podium, zajmując trzecie miejsce. Dzięki temu popularny „Łapa” mógł zadebiutować w europejskich pucharach. Sezon 1994/1995 zakończył się wicemistrzostwem, a dwa kolejne to pamiętna rywalizacja o tytuł mistrzowski z Legią Warszawa, zakończona triumfem RTS. Łapiński podnosił trofeum jako kapitan tamtej drużyny. W tamtym okresie był także filarem reprezentacji narodowej (ma w CV 36 gier dla biało-czerwonych), a na transfer próbowało namówić go wiele zachodnich klubów. Co ciekawe, jednym z powodów, dla których nie zdecydował się na zagraniczny wyjazd, był… chorobowy strach przed lataniem samolotem.
Piłkarska część przygody obrońcy z Piłsudskiego zakończyła się w przerwie zimowej sezonu 1999/2000. Ostatni występ dzisiejszy solenizant zaliczył 17 października 1999 roku, przeciwko Ruchowi Radzionków. Było to jego 360 oficjalne spotkanie w Widzewie i 280 w Ekstraklasie, dzięki czemu stał się do dziś nie pobitym rekordzistą w obu tych zestawieniach. W rundzie wiosennej Łapiński reprezentował barwy Legii, co wielu kibiców przyjęło z dużym niesmakiem. Nikt jednak nigdy nie zdecydował się podważyć futbolowych dokonań piłkarza, umieszczając jego wizerunek na fladze „Dzięki Wam tu jesteśmy”.
Obecność Tomasza Łapińskiego przy Łazienkowskiej była jednak pasmem niepowodzeń. Z powodu przewlekłych problemów zdrowotnych w ciągu trzech lat defensor wystąpił w zaledwie jednym ligowym meczu legionistów i odszedł z klubu żegnany przez kibiców bez najmniejszego żalu. Nigdy nie wrócił już na wybitny poziom, jaki prezentował w Łodzi. Pod koniec kariery grywał jeszcze m.in. w Piotrcovii Piotrków Trybubalski czy bardziej rekreacyjnie w drugim zespole Mazowsza Grójec. Zaproszono go także do drużyny złożonej z dziennikarzy stacji Canal + Sport. Właśnie z tym zawodem Łapiński związał swoją dalszą przyszłość. Od wielu lat jest ekspertem Polsatu Sport. Posiada także niewielkie doświadczenie trenerskie, zdobywane w sztabie szkoleniowym Widzewa. Krótko był nawet jego pierwszym trenerem, a przed kilkoma laty doradcą zarządu ds. sportowych. Zajmuje się też reżyserią oraz pisze książki. Pod koniec 2024 roku na stadionie nazwano jego imieniem jedną z lóż.
Wszystkiego najlepszego!








Jagiellonia Białystok
Wisła Płock
Zagłębie Lubin
Górnik Zabrze
Radomiak Radom
Wisła Kraków
Legia Warszawa
Widzew Łódź
Cracovia
Lech Poznań
Motor Lublin
GKS Katowice
Raków Częstochowa
Śląsk Wrocław
Wieczysta Kraków
Korona Kielce
Pogoń Szczecin
Piast Gliwice 
Jagiellonia II Białystok
KTS Weszło Warszawa
Wisła II Płock
KS CK Troszyn
ŁKS Łomża
ŁKS II Łódź
Mławianka Mława
Olimpia Zambrów
Pelikan Łowicz
Polonia Lidzbark Warm.
Świt Nowy Dwór Maz.
Warta Sieradz
Widzew II Łódź
Wigry Suwałki
Ząbkovia Ząbki
Lechia Tomaszów Maz.
Mazovia Mińsk Maz.
Olimpia Elbląg
Sto lat mistrzu.
Dla mnie najlepszy polski środkowy obrońca, którego miałem okazję oglądać.
Wszystkiego najlepszego Panie Tomaszu! Dziękuję za piękne wspomnienia, kiedy Widzew zdobywal Mistrzostwa Polski, grał w Lidze Mistrzów, miał swoją markę, potrafił wygrywać i osiągać ambitne cele oraz cieszyć kibiców swoją grą, a nie męczyć swoją postawą na boisku jak dzisiejsze ,,orły,,. 100 lat!
Wszystkiego najlepszego Tomek! On i Władysław Żmuda to najlepsi stoperzy jakich widziałem w Widzewie. Wg mnie Tomek był lepszy nawet od Wójcickiego i Wijasa. Bardzo inteligentnie grający obrońca, na wzór legendarnego Alana Hansena z Liverpoolu. Sto lat!