A. Simundza: „Moją rolą nie jest oceniać siłę Widzewa”

21 sierpnia 2026, 20:03 | Autor:

W sobotni wieczór Śląsk Wrocław podejmie Widzew Łódź w ramach 5. kolejki Ekstraklasy. Wiemy już, co przed tym meczem mówił trener Aleksandar Vuković, pora oddać głos szkoleniowcowi gospodarzy Ante Simundzy. Poniżej fragmenty.

O sytuacji kadrowej w zespole

„Wszyscy w zespole są zdrowi i gotowi do gry. Nie będzie z nami tylko Lamine Ba, który pauzuje jeszcze z powodu czerwonej kartki. Pozostali mają co najwyżej drobne problemy, ale nic poważnego się nie dzieje”.

O przegranym meczu w Lubinie

„Nie jesteśmy usatysfakcjonowani naszą postawą w spotkaniu z Zagłębiem. Przede wszystkim nie byliśmy w stanie odpowiedzieć na dużą intensywność gry, narzucą nam nam przez rywala. Musimy grać lepiej i możemy grać lepiej. Być bardziej agresywni, intensywny i mieć więcej jakości z piłką przy nodze. Łatwo powiedzieć, że trzeba uczyć się na błędach, a trudniej wprowadzić to w życie. Nasze pomyłki wynikają głównie z powodu błędów indywidualnych, nie zespołowych. Szybko się uczymy i dzisiaj wszyscy wiemy, jakiej potrzebujemy jakości i intensywności. Wierzę, że damy radę naszym rywalom, ale nie stanie się to od samego gadania”.

O przewadze dzięki grze u siebie

„Nie wiem, czy będzie to dla nas jakiś hadicap. Najważniejsze jest to, abyśmy mogli prezentować się tak samo podczas meczów wyjazdowych, jak robimy to na swoim stadionie. Staramy się narzucać przeciwnikom swój styl gry, ale końcowy rezultat zawsze zależny jest zarówno od naszej postawy, jak i dyspozycji rywala. Jest dla nas ważne, że zagramy z Widzewem przed własną widownią. Będziemy chcieli wykorzystać jego błędy, a do tego walczyć, grać kompaktowo, bo Ekstraklasa tego od nas wymaga”.

O funkcjonowaniu napastników

„Mamy w kadrze trzech napastników i każdy z nich jest gotowy do gry. Mogą także ze sobą współpracować, ponieważ ćwiczyliśmy takie rozwiązania w trakcie okresu przygotowawczego. Co do Przemka Banaszaka, to oczywiście ma na tyle wystarczającą jakość, by prezentować się jeszcze lepiej. Dwóch z trzech naszych napastników strzeliło już po bramce, a trzeci ma asystę. Oni muszą w siebie wierzyć, że są w stanie pomagać drużynie, również w defensywie. Mają do tego odpowiednie umiejętności”.

O jakości Widzewa i rywalizacji z Vukovicia

„Analizowaliśmy przeciwnika, jak każdego innego. Zawsze staramy się zagrać lepiej od niego, aby go pokonać. Moją rolą nie jest oceniać siłę zespołu Widzewa, moja praca polega na poprawie gry drużyny Śląska Wrocław. Debiutowałem w Ekstraklasie w meczu z zespołem prowadzonym przez Aleksandara Vukovicia. Miało to miejsce półtora roku temu i w tym czasie zyskałem dużo doświadczenia, więc na pewno trochę się zmieniłem. Pamiętam tamto spotkanie z Piastem, pierwsza połowa była bardzo trudna, a w drugiej mieliśmy pecha, strzelając samobójczą bramkę, samemu nie wykorzystując kilku sytuacji. Później, przy wyniku 1:2, daliśmy się zaskoczyć szybkim wyrzutem piłki z autu. Trener Vuković może używać niektórych elementów taktyki, z których korzystał już w Gliwicach, ale on też się zmienia. Teraz pracuje w innym klubie i na pewno nie spodziewam się tego samego”.

Google
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł Google
Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x