Zapowiedź meczu Śląsk Wrocław – Widzew Łódź
21 sierpnia 2026, 21:40 | Autor: Oskar
W nadchodzącej piątej kolejce Ekstraklasy Widzew Łódź pojedzie do Wrocławia, gdzie zmierzy się z tamtejszym Śląskiem. RTS po wstydliwej porażce z Koroną poszuka trzech punktów na terenie dolnośląskiego beniaminka.
Wrocławianie niemrawo wracają do Ekstraklasy. Po czterech kolejkach mają na koncie jedno zwycięstwo, jeden remis i dwie porażki. Coś, co działa na niekorzyść Widzewiaków to fakt, że „Wojskowi” swoje jedyne cztery punkty zdobyli w spotkaniach na własnym stadionie, a to tam dojdzie do pojedynku z czerwono-biało-czerwonymi. Co gorsze, dla jutrzejszych gości – cofając się jeszcze do rozgrywek pierwszoligowych – Śląsk w tym roku u siebie jeszcze nie przegrał. W dziewięciu dotychczas rozegranych meczach pięć razy wygrywali i czterokrotnie remisowali. Z drugiej strony, RTS w przeciwieństwie do poprzedniego sezonu na razie lepiej punktuje na wyjazdach, na których jeszcze nie przegrał, a wręcz może pochwalić się zwycięstwem nad bardzo mocnym przeciwnikiem, jakim jest Jagiellonia Białystok.
Obie ekipy w 3. kolejce musiały przełknąć gorzką pigułkę porażki i w obu przypadkach mówimy o bardzo dużych pigułkach. Śląsk Wrocław przegrał z Zagłębiem Lubin w Derbach Dolnego Śląska, mimo że to beniaminek pierwszy wyszedł na prowadzenie w tym meczu. Widzew natomiast przegrał u siebie z Koroną Kielce i choć nie była to porażka sromotna, to nie ma co oszukiwać, że poza pierwszymi dwudziestoma minutami, podopieczni Aleksandara Vukovicia wyglądali bardzo słabo. Co sprawia, że ta porażka bardziej boli, to fakt, że była to szósta z rzędu porażka z Koroną, z którą Łodzianie spotkają się za nieco ponad dwa i pół tygodnia w ramach Pucharu Polski.
Na niekorzyść Widzewiaków nie działa również historia starć ze Śląskiem. Po powrocie do Ekstraklasy obie ekipy mierzyły się ze sobą sześciokrotnie. RTS wygrał tylko raz – 17 lutego 2023 roku w „Sercu Łodzi”, kiedy w 90+3. minucie bramkę na wagę zwycięstwa zdobył Kristoffer Normann Hansen. W pozostałych pięciu pojedynkach trzykrotnie lepszy był Śląsk, a dwa razy drużyny te dzieliły się punktami. Tym samym Wrocławianie nie przegrali trzech ostatnich meczów z czerwono-biało-czerwonymi.
Oba zespoły łączy kilku piłkarzy. W drużynie Śląska Wrocław występuje Przemysław Banaszak, który przez rok był piłkarzem Widzewa Łódź w II lidze w sezonie 2018/2019. Innym graczem z widzewską przeszłością jest Piotr Samiec-Talar, który był wypożyczony do pierwszoligowego Widzewa ze Śląska Wrocław. W Łodzi jednak nie zachwycał, ale od dłuższego już czasu jest ważną postacią WKS-u, a wspomniane wypożyczenie i tamte występy raczej tego nie zwiastowały. W szeregach jutrzejszych gości występuje natomiast wychowanek Śląska, jakim jest Sebastian Bergier. „Bergi” we Wrocławiu przeszedł wszystkie szczeble szkolenia od akademii przez rezerwy aż do pierwszego zespołu, w którym zagrał w 31 meczach przez kilka lat. W tym czasie nie strzelił ani jedne bramki. Zaistniał dopiero w GKS-ie Katowice, z którego następnie przeniósł się do Łodzi.
Śląsk Wrocław dysponuje obecnie szóstą najgorszą ofensywą w lidze, która zdobyła cztery gole w czterech meczach. Wrocławianie oddali ósmą co do wielkości ilość strzałów – 52, z czego tylko 9 to strzały celne (19% celności). Jest to najgorszy wynik w naszej lidze. Pod względem xG, czyli goli oczekiwanych nasz jutrzejszy rywal zajmuje dziesiąte miejsce, a jego współczynnik wynosi 5,07. Powinni byli zatem strzelić bramkę więcej, niż mają na koncie. Dla porównania xG Łodzian wynosi 8,09, czyli trzy gole więcej, niż udało im się strzelić. Śląsk ma także trzecie najniższe średnie posiadanie piłki na mecz, które wynosi 45%. Szósty pod tym względem ze średnim posiadaniem 52% jest Widzew, więc można spodziewać się, że RTS spędzi sporo czasu w ataku pozycyjnym, w którym dotychczas nie zachwycał. Coś, z czego natomiast mogą skorzystać nasi pomocnicy to średnia celność podań naszego rywala, która jest drugą najgorszą w lidze i wynosi 76%.
W defensywie natomiast WKS stracił w czterech kolejkach pięć goli, co jest siódmym najgorszym wynikiem w lidze. Współczynnik xGA (oczekiwane gole stracone) Śląsk powinien był stracić bramkę więcej. Dla porównania Widzew powinien był stracić dwie bramki więcej. Na bramkę Wrocławian oddano 59 strzałów (szósty najgorszy wynik w lidze), z czego 31% z nich było celnych, co oznacza tyle, że nie zdążyli przy nich interweniować obrońcy. To piąty najgorszy wynik w Ekstraklasie.
Najlepszym graczem jutrzejszych gospodarzy jest wspomniany już Piotr Samiec-Talar, który ma na koncie dwie bramki i jedną asystę, a to oznacza, że nie brał udziału przy jednej zdobytej przez swój zespół bramce. Po golu mają również Przemysław Banaszak oraz Luka Marcjanac, a po asyście mają Pape Malaly Dembele i Michał Mokrzycki. W defensywie dobrze wygląda Irodotos Christodoulou, a Karol Niemczycki, chociażby błysnął umiejętnościami przeciwko swojemu byłemu klubowi, jakim jest Cracovia. Pokazał tym samym, że ma odpowiednie umiejętności, którym może Śląskowi w tym sezonie pomóc.
Poza wymienionymi wcześniej Dembele, Christodoulou i Niemczyckim z piłkarzy ściągniętych latem w wyjściowej jedenastce występują jeszcze Alex Timossi Andersson i Grzegorz Tomasiewicz. Trener na razie nie korzysta z Dominika Szali i Ennisa Shabaniego. Tego ostatniego zabrakło w kadrze meczowej w poprzedniej kolejce. W sobotę natomiast na pewno nie zagrają zawieszony za czerwoną kartkę Lamine Ba oraz kontuzjowany Michał Mokrzycki.
W Widzewie wydawało się, że już z Koroną do dyspozycji trenera będą Papanikolaou i Cheng, ale nic bardziej mylnego. Jeżeli w związku z tymi urazami nie wyniknęły jakieś komplikacje, to obaj powinni znaleźć się w kadrze w jutrzejszym spotkaniu. Najprawdopodobniej poza kadrą znajdzie się jutro Jusuf Gazibegović, który doznał urazu mięśniowego w starciu z Koroniarzami. Poza kadrą na pewno znajdą się wykluczeni z zespołu Andi Zeqiri i Pape Meissa Ba oraz kontuzjowani Carlos Isaac, Lukas Lerager i Szymon Czyż.
W zespole Widzewa spodziewamy się jednej zmiany. W miejsce kontuzjowanego Jusufa Gazibegovicia wskoczy Marcel Krajewski, który po trzech słabych pierwszych meczach sezonu, wszedł z Koroną i zagrał naprawdę solidne zawody.
Przewidywana jedenastka Widzewa Łódź:
Drągowski – Krajewski, Wiśniewski, Kapuadi, Garcia – Alvarez, Shehu, Kornvig, Fornalczyk – Świderski, Bergier
Przewidywana jedenastka Śląska Wrocław:
Niemczycki – Timossi, Macenko, Malec, Christodoulou, Llinares – Samiec-Talac, Yriarte, Tomasiewicz – Banaszek, Dembele
Mecz pomiędzy Śląskiem Wrocław a Widzewem Łódź rozpocznie się jutro o godzinie 20:15 na Tarczyński Arena we Wrocławiu. Arbitrem tego spotkania będzie Marcin Kochanek. Sędziego z Opola na liniach będą wspierali Tomasz Listkiewicz oraz Marcin Janawa. Sędzią technicznym będzie Szymon Łężny, a w warszawskim centrum VAR zasiądą Daniel Stefański oraz Filip Kaliszewski
We Wrocławiu nie zabraknie wiernych kibiców czerwono-biało-czerwonych. Na stadionie pojawią się również przedstawiciele Redakcji WTM, którzy przeprowadzą dla Was tradycyjną Relację LIVE. Spotkanie to będzie można śledzić w CANAL+ Sport 3, CANAL+ Poland i Ekstraklasa TV a posłuchać go w Radio Widzew.







Legia Warszawa
Górnik Zabrze
Cracovia
Lech Poznań
Pogoń Szczecin
Zagłębie Lubin
Wisła Kraków
Jagiellonia Białystok
Widzew Łódź
Korona Kielce
Wisła Płock
Śląsk Wrocław
Motor Lublin
GKS Katowice
Wieczysta Kraków
Piast Gliwice
Radomiak Radom
Raków Częstochowa 
KTS Weszło Warszawa
Mazovia Mińsk Maz.
Pelikan Łowicz
Jagiellonia II Białystok
Wigry Suwałki
Wisła II Płock
Widzew II Łódź
Świt Nowy Dwór Maz.
Warta Sieradz
Lechia Tomaszów Maz.
Olimpia Zambrów
Olimpia Elbląg
Ząbkovia Ząbki
Mławianka Mława
Polonia Lidzbark Warm.
ŁKS Łomża
ŁKS II Łódź
KS CK Troszyn