Urodziny Juljana Shehu

6 września 2026, 09:01 | Autor:

W dniu dzisiejszym okazję do świętowania ma aktualny pomocnik Widzewa Łódź Juljan Shehu. Kończącemu 28 lat piłkarzowi składamy życzenia dużo zdrowia, wysokiej formy, sukcesów przy Piłsudskiego oraz w życiu prywatnym!

Shehu urodził się 6 września 1998 roku w albańskiej stolicy – Tiranie. Od dziecka związany był z miejscowym Partizanem, którego jest wychowankiem. W 2017 roku wyjechał do Grecji, reprezentując tam barwy Paniliakosu AO. Spędził tam jednak tylko sezon, po czym postanowił wrócić do ojczyzny. Najpierw występował w KS Kastrioti, a następnie KF Laci. Po trzech latach i blisko setce meczów w tym ostatnim klubie, uwagę zwrócili na niego skauci Łodzian.

Piłkarz trafił na Piłsudskiego przed rozpoczęciem sezonu 2022/2023, z opinią zawodnika o dużym potencjalne. Nie udało mu się jednak w pełni go zademonstrować. Początki w drużynie Janusza Niedźwiedzia miał trudne. Najpierw musiał zaadaptować się do stylu gry zespołu, a później doznał kontuzji. Runda jesienna była więc rozczarowująca. Wiosną Shehu częściej poławiał się na murawie, spędzając na niej 728 minut. Nie strzelił jednak żadnej bramki i nie zaliczył asysty. Dopiero w poprzednim sezonie zapisał na swoim koncie pierwsze finalne podanie i były nadzieje, że pod okiem trenera Daniela Myśliwca w końcu osiągnie oczekiwany poziom.

Niestety, szansa zamknęła się 11 listopada ubiegłego roku, w wyjazdowym spotkaniu z Zagłębiem Lubin, w którym Albańczyk doznał poważnej kontuzji. Po niefortunnej interwencji zerwał więzadła krzyżowe w kolanie i pauzował w zasadzie do końca kampanii. Co prawda, Myśliwiec zabrał go na ostatni mecz w Radomiu, ale na murawę nie wpuścił. Shehu musiał czekać do nowego sezonu, bo nieco nieoczekiwanie dostał latem propozycję nowej umowy, z której oczywiście skorzystał. Okazało się to strzałem w dziesiątkę, bo pomocnik stał się wiodącą postacią zespołu, a z czasem wręcz niezastąpioną. Z pewnością pomogło mu przesunięcie wyżej w taktycznej układance, dzięki czemu zaczął strzelać gole.

Również w poprzedniej kampanii Juljan Shehu odgrywał kluczową rolę w ekipie Widzewa, dlatego kibice mieli nadzieję, że uda się namówić go na kolejne przedłużenie kontraktu. Doszło do tego w październiku, a później… forma piłkarza spadła. Wiosną miał lepsze i gorsze momenty, ale do najlepszego okresu nie zdołał nawiązać. W obecnym sezonie również prezentował się „w kratkę”, a do tego doznał urazu mięśniowego i obecnie pozostaje poza grą. Oby wrócił zdrowy i lepszy, bo zespół bardzo tego potrzebuje.

Wszystkiego najlepszego!

Google
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł Google
Subskrybuj
Powiadom o
14 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
dan
4 godzin temu

Shehu wróć czeka Łódź. Bez Ciebie to jak bez ręki.

Robert
Odpowiedź do  dan
1 godzina temu

Dobre dobre
Nie pij koniec weekendu

jednej z najgorszych piłkarzy ostatnich 6 mcy

nic nie daje xtra gra na alibi kółka-spowalniacz
kiedy jeszcze miał uderzenie spoza 16tki

drugi Albarez

opylić i szukać lepszego

Reminio
3 godzin temu

Wyglada na to, ze beż tak krytykowanego tutaj Shehu ani rusz. Trzy mecze I tragedia., cos w tym jest…..zdrowia życzę.

Robert
Odpowiedź do  Reminio
1 godzina temu

Dobre dobre
Nie pij koniec weekendu
jednej z najgorszych piłkarzy ostatnich 6 mcy
nic nie daje xtra gra na alibi kółka-spowalniacz
kiedy jeszcze miał uderzenie spoza 16tki
drugi Albarez
opylić i szukać lepszego

Piotro
3 godzin temu

Robert Kolendowicz. Super człowiek. A jako trener udowodnił, że zadłużona Pogoń była zawsze w czubie. Vuko już raczej prochu nie wymyśli. Trzy mecze u siebie i jeden remis. Wynik skandaliczny.

Felek
Odpowiedź do  Piotro
1 godzina temu

Niczym nie wyróżniający się do tej pory trener. W Pogoni, kiedy był jej szkoleniowcem robotę robili głównie Grosicki, Kouloris, Koutris i Ulvestad .

Grzesiek
3 godzin temu

Dobrze że mądrzy inaczej i przeuczeni nie zabrali się jeszcze za… rozbudowę Stadionu, który… przeszkadza im w odniesieniu sukcesu, czego chciało wielu, bo sami położylibyśmy się na łopatki i z nich już nie podnieślibyśmy się nigdy… Sto lat!

Honky
2 godzin temu

Powrotu do zdrowia, formy ostrzelania pięknych bramek życzę. Wybacz, że piszę w niezrozumiałym dla Ciebie języku.

Łaskotany tygrys
Odpowiedź do  Honky
1 godzina temu

Ty pisać, jacuś rozumić, ale janic nie to talk polish mowa.Ja duzo gol duzo gol..thank you.

Z74
2 godzin temu

Niestety Shehu nas nie zbawi.

muminek
Odpowiedź do  Z74
1 godzina temu

ale może uratować

Zygfryd
1 godzina temu

Sto lat i przede wszystkim hat tricka na Łazienkowskiej :)

Antonio
1 godzina temu

Shehu idź machać rękoma gdzieś indziej, trzeba go sprzedać, póki jeszcze można coś zarobić.

Rafał
1 godzina temu

Gtatyluje i zaberz tenera

14
0
Would love your thoughts, please comment.x