Widzew II Łódź – Wisła II Płock 0:2 (0:0)
6 września 2026, 13:55 | Autor: Oskar
Przed meczem zastanawialiśmy się, kto po raz drugi przegra w tym sezonie, myśląc docelowo o rywalach czerwono-biało-czerwonych. Niestety dominujący przez większość czasu „Nafciarzy” Widzewiacy pozwolili gościom na trzy sytuacje, z których udało im się wykorzystać dwie i tym samym to właśnie oni będą wracali do domów bogatsi o trzy punkty.
W wyjściowym składzie rezerw łódzkiego Widzewa doszło do kilku niespodziewanych zmian. Doświadczonych graczy, jakimi są Marek Hanousek i Szymon Sołtysiński zastąpili młodziutki Jan Głąb oraz Igor Busz. Drużynę rezerw wspomógł dzisiaj Antoni Klukowski, który zmienił dobrze dysponowanego w ostatnim czasie Mikołaja Czerniatowicza. W szeregach gości natomiast zabrakło trzech kluczowych zawodników, którzy cztery dni temu wystąpili w pierwszym zespole „Nafciarzy” w ramach rozgrywek Pucharu Polski. Chodzi o Marcina Więckowskiego, Gleba Kuchko i Marcina Kościeleckiego, który jest liderem klasyfikacji strzelców w III lidze z dziesięcioma trafieniami na koncie w sześciu spotkaniach. Nie ma także bramkarza Jakuba Burka i obrońcy Przemysława Misiaka, którzy w tymże meczu zasiedli na ławce rezerwowych.
Lepiej to spotkanie zaczęły rezerwy czerwono-biało-czerwonych, które miały kilka szybkich ataków, niezakończonych strzałem. Dopiero w jedenastej minucie z prawej strony przed polem karnym został sfaulowany jeden z Widzewiaków. Do futbolówki podszedł Klukowski, który zdecydował się na uderzenie lewą nogą po krótkim słupku. Bronił jednak jego strzał Szymon Wadas. W 22. minucie udało się odebrać piłkę nacierającemu przeciwnikowi i ruszyliśmy z kontrą. Kuba Nawrocki z lewej strony obsłużył prostopadłym podaniem Igora Busza. Skrzydłowy wpadł w pole karne, zszedł na prawą nogę i oddał mocny strzał w kierunku dalszego słupka. Świetnie to uderzenie bronił Wadas.
W trzydziestej minucie odgryźli się „Nafciarze”. Adrian Bielka dograł piłkę z lewej strony i wyskoczyło do niej dwóch zawodników gości. Spóźnieni byli w tej sytuacji widzewscy obrońcy. Futbolówka tylko poprawiła fryzurę Kacprowi Błaszkiewiczowi, a następnie opuściła boisko. Po raz pierwszy zrobiło się groźnie w polu karnym gospodarzy. 37. minuta i rusza RTS. Udało się przechwycić piłkę w środku pola. Genialnym podaniem do lewej strony do Busza ten atak zapoczątkował Nawrocki. Skrzydłowy ustawił sobie piłkę na prawej nodze i zagrał ją płasko w pole karne. Akcję zamykał Daniel Gryzio, którego strzał okazał się niecelny. To była dobra akcja Widzewiaków. Siedem minut później znów gospodarze. Świetnie wrócił za rywalem Gryzio – w stylu Mariusza Fornalczyka – i przepchnął rywala, czysto odbierając piłkę. Futbolówka następnie trafiła do Filipa Przybułka, który dalekim podaniem uruchomił Busza. Aktywny dzisiaj skrzydłowy zszedł do środka i podał krótko do ustawionego w polu karnym Marcina Kozłowskiego. Doświadczony obrońca kierunkowo przyjął piłkę, zostawiając za sobą rywala i oddał strzał lewą nogą z jedenastego metra. Znów nieomylny był jednak w bramce golkiper gości.
Drugą połowę również lepiej zaczęli piłkarze Pawła Ściebury. W 46. minucie zawodnicy Wisły popełnili błąd w rozegraniu pod własnym polem karnym, w efekcie czego futbolówka trafiła do Klukowskiego. Napastnik zdecydował się na strzał z linii pola karnego – z bramki wyszedł Wadas – ale niestety piłka powędrowała minimalnie nad poprzeczką i ostatecznie nie udało się skorzystać z tego prezentu. W minucie pięćdziesiątej trzeciej bardzo dobrze zachował się Gryzio, który zgarnął sprzed nosa piłkę rywalowi i dziubnął ją do Klukowskiego. Nasz napastnik od razu wypuścił skrzydłowego, ten wypuścił sobie piłkę i nie mógł go dogonić Oskar Lodziński. Gryzio wpadł w pole karne i uderzał swoją słabszą nogą z bardzo ostrego kąta. Niestety dzisiejszy jubilat strzelał bardzo niecelnie.
W sześćdziesiątej minucie pomylił się Kozłowski, który stracił piłkę pod własnym polem karnym. Podanie w pole karne otrzymał Błaszkiewicz, ale przeszkadzający mu Daniel Tanżyna nie pozwolił na oddanie czystego uderzenia. Gracz „Nafciarzy” strzelał lekko i bez problemów bronił Franciszek Golański. Od razu odgryźli się Widzewiacy. Ruszył prawą stroną Gryzio, który wystawił futbolówkę obiegającemu go Nawrockiemu. Pomocnik dośrodkował na dalszy słupek, gdzie nabiegał Busz. W ostatniej chwili wybijał piłkę Dawid Kieplin. W 63. minucie znów zaatakowali Łodzianie. Świetne podanie między obrońców rywala do Przybułka posłał Busz. Kapitan próbował lobować golkipera Wisły Płock z ostrego kąta, ale ten zdołał sięgnąć piłkę końcówkami palców. Cztery minuty później Płocczanie mieli rzut rożny. Udało nam się wybić piłkę, ale nie na długo. Ta wróciła w pole karne i spadła na około trzynastym metrze pod nogi Bakhno. Białorusin oddał mocny strzał z półwoleja, ale genialnie pofrunął w bramce Golański, który z trudem bronił ten strzał. Popisał się w tej sytuacji kapitalnym refleksem 16-letni bramkarz. Coraz śmielej poczynali sobie „Nafciarze”. W 73. minucie piłka została dograna z prawej strony przez Kieplina, a głową z jedenastego metra uderzał Bielka. Napastnik Wisły trafił w słupek. Futbolówka trafiła jeszcze pod nogi Szymona Leśniewskiego, który miał przed sobą pustą bramkę. Na nasze szczęście gracz gości podpalił się i posłał piłkę nad poprzeczką.
W 76. minucie niestety Leśniewski już się nie pomylił. Dalekie podanie z własnego pola karnego posłał Lodziński. Niestety źle tor lotu piłki obliczył Alan Knapek i wspomniany Leśniewski wyszedł sam na sam z Golańskim. Nie mógł się w tej sytuacji pomylić gracz Wisły Płock i lekkim strzałem po długim słupku pokonał naszego golkipera. W 84. minucie podobna sytuacja, co w 67. minucie. Piłka spadła pod nogi gracza gości – tym razem był to Nikodem Rogowski, który tak jak wcześniej Bakhno oddał strzał z półwoleja, tylko w tym przypadku było znacznie dalej do bramki. Znów jednak świetną interwencją popisał się Golański, który sparował futbolówkę na poprzeczkę. W 90. minucie pomylili się z lewej strony Knapek z Markiem Hanouskiem i z akcją trzech na dwóch ruszyli goście. Piłkę podprowadził pod pole karne zdobywca pierwszej bramki i podał do prawej strony do Bielki. Kapitan „Nafciarzy” oddał mocny strzał z prostego podbicia po długim słupku i pokonał Golańskiego, ustanawiając tym samym wynik tego spotkania.
Widzew II Łódź – Wisła II Płock 0:2 (0:0)
76′ Sz. Leśniewski, 90′ Bielka
Widzew:
Golański – Kozłowski, Tanżyna, Zieleniecki, Knapek – Głąb (58′ Hanousek) – Busz, Przybułek, Nawrocki (70′ Sołtysiński), Gryzio – Klukowski (58′ Czerniatowicz)
Rezerwowi: Łastowski – Dryzner, Śmiechowski, Mróz, Kołodziejczyk, Kisiel
Trener: Paweł Ściebura
Wisła:
Wadas – Kieplin, Lodziński, Bakhno, Rogowski – Sz. Leśniewski (90+3′ Stencel), M. Leśniewski (90+3′ Myszkowski), Serwach, Krzyżański, Błaszkiewicz (73′ Chmielewski) – Bielka
Rezerwowi: Zieliński – Liczywek, Rolnik, Szcześniak, Jurzyk
Trener: Damian Kijek
Sędzia: Igor Gabrych (Bydgoszcz)
Żółte: Gryzio – Sz. Leśniewski, Chmielewski







Legia Warszawa
Lech Poznań
Górnik Zabrze
Wisła Kraków
Piast Gliwice
GKS Katowice
Jagiellonia Białystok
Korona Kielce
Pogoń Szczecin
Zagłębie Lubin
Cracovia
Radomiak Radom
Widzew Łódź
Śląsk Wrocław
Motor Lublin
Wisła Płock
Wieczysta Kraków
Raków Częstochowa 
KTS Weszło Warszawa
Mazovia Mińsk Maz.
Widzew II Łódź
Pelikan Łowicz
Wigry Suwałki
Jagiellonia II Białystok
Świt Nowy Dwór Maz.
Wisła II Płock
Lechia Tomaszów Maz.
Warta Sieradz
Ząbkovia Ząbki
Olimpia Zambrów
Olimpia Elbląg
KS CK Troszyn
Mławianka Mława
ŁKS II Łódź
ŁKS Łomża
Polonia Lidzbark Warm.