Ch. Diercks: „Codziennie rozmawiamy z ludźmi z Widzewa”
1 października 2026, 12:09 | Autor: Oskar
Wczoraj na stronie Łączy Nas Piłka pojawił się ciekawy wywiad Andrzeja Klemby, który porozmawiał z dyrektorem akademii Borussi Dortmund Christanem Diercksem. Co mówił?
O punktach wspólnych Borussi i Widzewa
„Łódź i Dortmund są podobne z różnych perspektyw. Byłem wielokrotnie na stadionie w Łodzi. Za pierwszym razem byłem zaskoczony, kiedy zobaczyłem i poczułem na własnej skórze tutejszą atmosferę. Stadion jest mały w porównaniu do tego w Dortmundzie, ale zawsze pełny i cały czas jest bardzo głośno. Kibice próbują jak najbardziej pomóc drużynie. Widzew miał ostatnio sporo pecha, bo tracił bramki w końcówkach, czasem po prostych błędach, ale fani zawsze dopingowali zespół. Myślę, że to jest wspólne z Borussią – kibice są bardzo zaangażowani. Wygraliśmy Ligę Mistrzów w 1997 roku, a później za bardzo szaleliśmy z finansami. Zdarzyło się, że przez dwa sezony nie awansowaliśmy do tych rozgrywek, a w 2005 roku prawie zbankrutowaliśmy. Musieliśmy wtedy zreformować cały klub. Postawiliśmy mocno na młodzież i staliśmy się wręcz młodzieżowym zespołem. Późniejsze sukcesy Borussii zostały osiągnięte tak naprawdę przy stosunkowo małym budżecie”.
Jak będzie wyglądała współpraca z klubem z Łodzi?
„Jesteśmy bardzo otwarci na wszystko. Na początku rzeczywiście rozmawialiśmy przede wszystkim o akademii. Chcieliśmy w Łodzi budować nowe boisko i Widzew potrzebował naszego wsparcia. Jednak bardzo szybko poznaliśmy klub i całą organizację. Wszyscy byli bardzo otwarci i mocno zaangażowani. Nie chodziło koniecznie o to, żeby tylko czegoś od nas się nauczyć, ale przede wszystkim o burzę mózgów i zastanowienie się, co możemy razem robić. Jesteśmy w takim punkcie, że niemal codziennie rozmawiam z ludźmi z Widzewa. Ze strony sportowej – z osobami odpowiedzialnymi za pierwszą drużynę i akademię, ale także z fundacją, marketingiem, sponsoringiem, a nawet ticketingiem i cateringiem. Mamy około 1200 pracowników, ale to nie znaczy, że na pewno wszystko robimy lepiej. Po prostu mieliśmy kilka lat więcej niż Widzew i dużo więcej ludzi, żeby pewne rzeczy stworzyć. Dzięki temu rozumiemy, w jakim miejscu znajduje się łódzki klub i co możemy razem robić w przyszłości. Ta współpraca jest o wiele ważniejsza od tego, czy jakiś piłkarz zostanie transferowany albo wypożyczony. Oczywiście jest to możliwe. Wszystko zależy jednak od sytuacji, chęci zawodnika, tego, czy chce tutaj grać i trenować. Jesteśmy na to otwarci, ale składanie obietnic byłoby trochę nieodpowiedzialne. Potencjalnie jest to oczywiście możliwe”.
O wspólnej przeszłości Widzewa i BVB
„Pamiętam mecze Borussi Dortmund z Widzewem Łódź w Lidze Mistrzów w 1996 roku. Urodziłem się w 1985, a zacząłem kibicować Borussii chyba od 1994 roku, więc to były dla mnie bardzo aktualne czasy. Każdy mecz oglądałem. Mój tata zabierał mnie nawet na treningi. Dla nas te mecze z Widzewem również są bardzo ważne [tak jak dla Łodzian], bo prowadziły Borussię do największego sukcesu w Lidze Mistrzów, czyli wygrania tych rozgrywek. Mamy świetny kontakt z legendami Borussii. Jedną z nich jest Paul Lambert, który grał w tych spotkaniach i w Łodzi strzelił pierwszego gola. Kiedy przygotowywaliśmy się do współpracy z Widzewem, rozmawiałem z kilkoma piłkarzami z tamtych czasów. Pamiętali, że graliśmy tutaj w 1996 roku”.
Cały wywiad przeczytacie TUTAJ.
Foto: widzew.com







Górnik Zabrze
Legia Warszawa
Lech Poznań
Wisła Kraków
Pogoń Szczecin
Korona Kielce
Zagłębie Lubin
Piast Gliwice
GKS Katowice
Jagiellonia Białystok
Wisła Płock
Widzew Łódź
Cracovia
Radomiak Radom
Śląsk Wrocław
Motor Lublin
Wieczysta Kraków
Raków Częstochowa 
KTS Weszło Warszawa
Mazovia Mińsk Maz.
Wigry Suwałki
Pelikan Łowicz
Wisła II Płock
Świt Nowy Dwór Maz.
Ząbkovia Ząbki
Jagiellonia II Białystok
Warta Sieradz
Widzew II Łódź
Lechia Tomaszów Maz.
ŁKS II Łódź
Olimpia Zambrów
Olimpia Elbląg
Mławianka Mława
KS CK Troszyn
Polonia Lidzbark Warm.
ŁKS Łomża