Ł. Masłowski: „Widzew zepsuł rynek”
1 października 2026, 13:55 | Autor: RyanOpublikowany niedawno raport „Finansowa Ekstraklasa” wykazał, jak wielkie pieniądze zainwestowano w Widzew Łódź, przy braku pozytywnego efektu sportowego. Wprost przyznał to dyrektor pionu sportowego, który uważa, że klub w ubiegłym sezonie zepsuł rynek transferowy w Polsce.
W pierwszym oknie transferowym po zakupie klubu przez Roberta Dobrzyckiego na nowych zawodników wydano ok. 30 milionów złotych. Zimą zmian było nieco mniej, ale kosztowały zdecydowanie więcej. Łączne nakłady finansowe na sprowadzenie piłkarzy wyniosły w poprzednim sezonie aż 100 milionów złotych, a mimo drużyna do ostatniej kolejki musiała walczyć o uniknięcie spadku do I ligi! Przeliczając pieniądze przeznaczone na wynagrodzenia przez liczbę zdobytych punktów na boisku, Łodzianie okazali się drugim najgorszym zespołem po Legii Warszawa, co jasno pokazuje, że jak na razie inwestycja ta się nie spłaca.
W trakcie tych efektownych ruchów Widzewiacy pobili kilka ligowych rekordów. Żaden inny klub nie wydał w trakcie jednego okna transferowego aż 70 milionów złotych, a do tego w sposób spektakularny ustanowił rekord pojedynczej transakcji. Na pozyskanie Osmana Bukariego wyłożono aż 5,5 miliona euro, a więc prawie dwa razy więcej niż dotychczasowy najdroższy ruch przychodzący w Ekstraklasie! Przez całą rundę jesienną Andi Zeqiri był najlepiej opłacanym graczem w kraju, a Igor Jovićević trenerem.
Jeszcze jako dyrektor sportowy Jagiellonii Białystok działaniom tym przyglądał się Łukasz Masłowski, który nie zostawia na nich suchej nitki. „Uważam, że Widzew zepsuł rynek. Jestem ostatni do tego, żeby żeby robić wrażenie kwotami transferowymi, bo to nie o to w tym chodzi. Na końcu to boisko decyduje, czy jesteś wartością dodaną dla tego klubu i dla tej drużyny, a nie to, ile kosztowałeś. To nie jest tak, że ja nie chcę wydawać pieniędzy, albo mam narzucone od właściciela, że mam oszczędzać. Tak nie jest. Po prostu uważam, że Widzew absolutnie nie ma dzisiaj takiej potrzeby” – wyjaśniał nową strategię transferowo-płacową dzisiejszy szef sportu w RTS.
Dotychczasowe podejście Masłowskiego już dało klubowi spore oszczędności, choć póki co kibice jeszcze nie mogą tego zobaczyć. „W tym raporcie tego nie widać, bo obejmuje on poprzedni sezon, ale nastąpi duża oszczędność na Osmanie Bukarim, Steliosie Andreou czy Andim Zeqirim. To byli piłkarze, którzy nie mieli zbyt dużych szans na grę, nie mieli zbyt wysokich notowań u trenera. Było więc jak najbardziej racjonalne, żeby spróbować ich zagospodarować gdzie indziej i zaoszczędzić dzięki temu te środki. My generalnie będziemy – nawet w przyszłym raporcie – w czołówce wydawanych kwot. Po prostu ta kadra i te kontrakty są tak dzisiaj skonstruowane” – zauważył w wywiadzie dla Radia Widzew.
Tego lata przy Piłsudskiego pojawiło się dziewięciu nowych piłkarzy, ale na ich angaż wydano już tylko tylko nieco ponad 8 milionów złotych, a więc pięć razy mniej niż rok wcześniej. Inaczej zbudowano też system wynagrodzeń, w którym zawodnicy będą zarabiali więcej wyłącznie w momencie osiągania pozytywnych wyników sportowych. „Przyjście nowych piłkarzy powoduje zmianę nastawienia i myślenia na temat tego, czego my dzisiaj oczekujemy od tych zawodników. Potrzebujemy innych wartości, zbudować fundamenty, żeby móc ruszyć do przodu. Jednym z pomysłów jest to, żeby Widzew płacił bardzo dużo, ale za wynik sportowy, a nie tylko za to, że ktoś w klubie jest” – zaznaczył Masłowski.
Wkrótce na łamach WTM opublikujemy drugą część analizy wspomnianego raportu „Finansowa Ekstraklasa„, przygotowanego przez firmę Grant Throton. Skupimy się w niej właśnie na stronie kosztowej klubów Ekstraklasy.








Górnik Zabrze
Legia Warszawa
Lech Poznań
Wisła Kraków
Pogoń Szczecin
Korona Kielce
Zagłębie Lubin
Piast Gliwice
GKS Katowice
Jagiellonia Białystok
Wisła Płock
Widzew Łódź
Cracovia
Radomiak Radom
Śląsk Wrocław
Motor Lublin
Wieczysta Kraków
Raków Częstochowa 
KTS Weszło Warszawa
Mazovia Mińsk Maz.
Wigry Suwałki
Pelikan Łowicz
Wisła II Płock
Świt Nowy Dwór Maz.
Ząbkovia Ząbki
Jagiellonia II Białystok
Warta Sieradz
Widzew II Łódź
Lechia Tomaszów Maz.
ŁKS II Łódź
Olimpia Zambrów
Olimpia Elbląg
Mławianka Mława
KS CK Troszyn
Polonia Lidzbark Warm.
ŁKS Łomża
Mamy wszyscy nadzieję, że ” czy się robi, czy się leży, milion się należy”, to już historia. Brawo Łukasz Masłowski. Dobrze się płaci za bardzo dobrą pracę. To nie sejm RP.
Oczywiście rąbek nie rombek
Po tylu latach narzekania że nie ma pieniędzy Wyszło że duża kasa nic nie daje. Tak to trochę można rozumować z tych wypowiedzi. Poprostu dyrektor był tragiczny i sprowadził słabych zawodników za duże pieniądze. Szkoda bo była kasa Wielka na transfery w zostało to tak zmarnotrawione
I tak właśnie powinno być, pieniądze do podniesienia z murawy czyli bonusy z bramki, asysty, czyste konta i przede wszystkim zwycięstwa. Masełko zna się na rzeczy, chociaż nie jest to jakieś odkrycie Ameryki przecież.