J. Gazibegović: „Najważniejsze, żeby każdy widział, że daliśmy z siebie 100%”
15 października 2026, 15:38 | Autor: RyanUczestnikiem czwartkowej konferencji prasowej, poświęconej jutrzejszemu spotkaniu z Wisłą Kraków. Tym razem drużynę przed przedstawicielami mediów reprezentował Jusuf Gazibegović. Co powiedział bośniacki obrońca?
O potrzebie zmiany w Gliwicach
„Czułem się mocno zmęczony. Pomyślałem więc, że dobrze byłoby, aby impuls drużynie dał nowy zawodnik. Uznałem, że nie jestem w stanie dać zespołowi więcej, czego on oczekiwał. Przekazałem trenerowi, że dobrze byłoby dokonać zmiany
O nastrojach w szatni po serii meczów bez wygranej
„Ciężko wytłumaczyć to, co czujemy. Jeśli nie wygrywasz spotkań, a do tego przegrywasz mecze, szczególnie przez utratę goli w doliczonym czasie, nie jest łatwo. Trzeba przyjść do klubu następnego dnia, choć ciągle się o tym myśli. Jesteśmy jednak profesjonalistami. W szatni rozmawiamy o tym cały czas, w przerwie meczu czy po jego zakończeniu również. To nie jest tak, że ta sytuacja po nas spływa. Nie mówimy sobie: Trudno, nie udało się, więc spróbujemy za tydzień. Widzę ogień w naszych oczach i musimy tylko przenieść to na boisko, pokazując to przez całe dziewięćdziesiąt minut. Robić to, czego wymaga od nas trener. Mamy klarowny plan taktyczny, wiemy co robić i musimy to udowodnić. Ale nie przez siedemdziesiąt czy osiemdziesiąt minut, tylko do momentu, aż sędzia nie zagwiżdże po raz ostatni. Jeżeli to zrobimy, to mamy na tyle dużo jakości, żeby robić dobre wyniki. Począwszy od jutra”.
O zespołowości
„Uważam, że mamy odpowiedni team spirit, może nawet najwyższy w lidze. Wszyscy blisko się ze sobą trzymają, nie ma grupek czy jakichś podziałów. Z przyjemnością przychodzi się do takiej szatni. Jak już mówiłem, mamy dobrą drużynę i musimy pokazać to kibicom na boisku. Gdybym był jednym z nich, również byłbym tym wszystkim wkurzony. Chcemy być jednością z trybunami, więc musimy o to zawalczyć na murawie”
O przewidywaniach przed meczem z Wisłą
„Spodziewam się wszystkiego, oprócz tego, że będzie to łatwe spotkanie. Myślę jednak, że powinniśmy patrzeć wyłącznie na siebie. Jak mówił trener, musimy trzymać się planu do końcowego gwizdka sędziego. Tak, żeby móc potem zejść do szatni z poczuciem, że daliśmy z siebie wszystko, co mogliśmy. Lekko nie będzie, bo Wisła nieprzypadkowo znajduje się tak wysoko w tabeli. Nie pozostaje nic innego, jak dać z siebie wszystko, realizować plan taktyczny i zobaczymy czy da nam to trzy punkty. Najważniejsze, żeby kibice i trener czuli, że wybrani na ten mecz piłkarze dali z siebie 100%”.
O pracy z trenerem mentalnym
„To prawda, mamy na koncie już sześć remisów. Ja też wolałbym częściej wygrywać, ale gdy spojrzymy na ostatni mecz z Piastem Gliwice, wolałbym go zremisować. Koniec końców lepiej jest zdobyć punkt niż przegrać. Rzeczywiście, to ma duży związek z psychologią. Trener Paweł Habrat z często nami współpracuje, mamy dużo mitingów i dostajemy od niego dobry impuls. Reszta zależy już od nas i od tego, co sami pokazujemy. On za nas nie wygra. To po prostu jeden z elementów, który może nam pomóc być lepszym, ale trzeba umieć z tego skorzystać”.








Górnik Zabrze
Lech Poznań
Legia Warszawa
Pogoń Szczecin
GKS Katowice
Wisła Kraków
Piast Gliwice
Korona Kielce
Zagłębie Lubin
Jagiellonia Białystok
Cracovia
Wisła Płock
Widzew Łódź
Motor Lublin
Wieczysta Kraków
Radomiak Radom
Śląsk Wrocław
Raków Częstochowa 
KTS Weszło Warszawa
Wigry Suwałki
Pelikan Łowicz
Mazovia Mińsk Maz.
Wisła II Płock
Ząbkovia Ząbki
Świt Nowy Dwór Maz.
Olimpia Zambrów
Jagiellonia II Białystok
Olimpia Elbląg
Warta Sieradz
Widzew II Łódź
ŁKS II Łódź
Lechia Tomaszów Maz.
Polonia Lidzbark Warm.
Mławianka Mława
KS CK Troszyn
ŁKS Łomża
Skoro daliście 100% i przegraliście to znaczy że musicie dawać 200%
Pitu pitu. Konferencje gdyby nie obowiązek, nie musiały by się tak naprawdę odbywać. Niczego z nich nowego się nie dowiadujemy tak naprawdę. Forma dla formy.
Przestańcie pierd…. ze musicie zagrać na 100%, że wszystko jest super w szatni bo na boisku tego nie widać. Nie widzę żeby ktoś umierał za kogoś na boisku. Pieniądze zniszczyły ten Widzew. Nie tworzycie okazji, gracie wolno, zachowawczo, brak wam luzu takiego jak choćby Wisla gdzie oprócz założeń taktycznych zawodnicy grają nieszablonowo. Przede wszystkim brak wam pasji bo traktujecie mecz jak pracę a nie coś co daje wam radość.
Najważniejsze, żebyście zaczęli punktować, a nie pocić się na pokaz… Jak dla mnie możecie nawet stać na boisku, tylko mądrze, zamiast głupio biegać.